Epidemia zabija europejskie jesiony

Jesion wyniosły zamiera w całej Europie i na razie nie ma dla niego ratunku. Wszystkiemu winien jest grzyb, prawdopodobnie zawleczony z Japonii. Odkrył go Polak, prof. Tadeusz Kowalski z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. Od lat prowadzi on badania zmierzające do rozwiązania problemu.

Jesion wyniosły w kulturze Słowian otaczany kultem, podobnie jak dąb. Stanowił ozdobę parków i ogrodów, jest ważnym elementem lasów. – Jesion wyniosły jest zaliczany do drzew szlachetnych. Jest cenny dla lasu, chociaż duże wymagania glebowe ograniczają zakres siedlisk, w których może rosnąć. Rośnie głównie w lasach łęgowych, wraz z olchą, lipą czy wiązem. Można zobaczyć go też w parkach i zadrzewieniach przydrożnych. Przez długie lata nie stwarzał leśnikom problemów hodowlanych, rzadko wykazywał objawy chorobowe – opowiada prof. Kowalski.

W rozmowie z PAP badacz opowiada, jaką drogą dochodził do swoich ustaleń. – Z początkiem lat 90-tych w Polsce zasygnalizowano zamieranie jesionu. Choroby drzew nie są niczym nadzwyczajnym, ja sam zajmuję się tą tematyką od kilkudziesięciu lat. Ale z początku nikt z nas nie zdawał sobie sprawy, jak poważny jest to problem. Myśleliśmy, że to zjawisko okresowe, może tylko lokalne. A tymczasem to był początek groźnej epidemii – mówi badacz.

Choroba zaczęła się szybko rozszerzać, i obecnie występuje już w całej Europie. Zamieranie jesionu odnotowano w 28 państwach, a od 2012 r. także na Wyspach Brytyjskich. Szczególnie szybkie tempo obumierania (nawet w ciągu jednego okresu wegetacyjnego) obserwuje się w drzewostanach młodych. W niektórych krajach obumarło już kilkadziesiąt procent jesionów. W Szwecji jesion wyniosły trafił na czerwoną listę gatunków zagrożonych.

Po przeprowadzeniu analiz i badań w 2006 roku prof. Kowalski stwierdził, że za rozprzestrzenianie się choroby odpowiedzialny jest grzyb workowy. Grzyby te mają dwa stadia rozwoju – bezpłciowe, czyli wegetatywne, i płciowe – generatywne. Stadium wegetatywne prof. Kowalski opisał wówczas pod nazwą Chalara fraxinea. Ponieważ jednak w tym stadium nie ma zarodników, opisany grzyb nie mógł przyczyniać się do rozwoju infekcji na odległość. Trzeba było szukać dalej.

Równolegle do poszukiwań krakowskiego uczonego, przyczyny problemów z jesionem zaczęto badać w różnych krajach Europy. W zamierających drzewach sukcesywnie potwierdzano obecność grzyba opisanego przez Polaka.

Dalsze badania prowadzone były we współpracy z Politechniką Federalną w Zurychu. W niektórych rejonach Szwajcarii jesion zamierał, w innych – drzewa te były zdrowe. Po przeprowadzeniu badań porównawczych, zarówno morfologicznych jak i genetycznych, naukowcy opisali ostatecznie stadium generatywne sprawcy zamierania jesionu. Dziś nosi ono nazwę Hymenoscyphus fraxineus.

Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl

Related Posts

None found

Poprzedni artykułDrony wielkości owadów jako zapylacze roślin
Następny artykułPo 100 tys. zł na rozpoczęcie pozarolniczej działalności gospodarczej

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię

ZGODA NA PRZETWARZANIE DANYCH OSOBOWYCH *

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.