Maliny w tunelach

Znam co najmniej kilkunastu ogrodników, którzy przekonali się do uprawy malin w tunelach. Zbierają wysokie plony, ich jakość znacznie przewyższa te z uprawy polowej, a i dochody – dzięki wcześniejszemu lub wydłużonemu owocowaniu – są wyższe. O możliwościach, jakie daje uprawa malin w tunelach mówili także prelegenci konferencji „Jagodowe trendy”.

Od czego zacząć?
Najlepiej od postawienia osłon (fot. 1), o czym przekonywał zgromadzonych producentów Marek Jamry z firmy Haygrove Polska. W Wielkiej Brytanii większość upraw maliny prowadzona jest pod osłonami, co nie dość, że wpływa na poprawę jakości owoców, to dodatkowo pozwala na zwiększenie wydajności plantacji oraz prowadzenie zbiorów przy niesprzyjającej pogodzie (w czasie deszczu), a problemem nie są także rosa i mgła.

W tunelach istnieje możliwość sterowania mikroklimatem wzrostu roślin. Proponowane przez prelegenta konstrukcje dają możliwość wykonywania wszystkich prac agrotechnicznych, jak nawożenie i ochrona krzewów, w sposób zmechanizowany, gdyż wysokość tunelu pozwala na swobodny wjazd ciągnika z opryskiwaczem.

Ponadto bramy wjazdowe można otwierać na całą szerokość i wysokość, co dodatkowo zapewnia bardzo dobą wentylację. Ta możliwa jest także przez podnoszenie ścian bocznych na dowolną wysokość. W większości przypadków wietrzenie jest sterowane ręcznie, ale przy dużym areale tuneli można także czynność tę zmechanizować, zakładając osprzęt do „automatyki”.

Szczelne zamknięcie tunelu daje możliwość wydłużenia czasu produkcji owoców, gdyż wiosną – przy zainstalowaniu dodatkowego dogrzewania lub dodatkowych osłon (drugi tunel) – pozwala na znaczne przyspieszenie kwitnienia i dojrzewania owoców. Jak informował M. Jamry, w tunelach zbiór można przyspieszyć nawet o 3 tygodnie. Do przyspieszenia owocowania można także z powodzeniem wykorzystać tunele typu gotyckiego, które sprawdzają się już w krajowych gospodarstwach. Z tych tuneli nie ma konieczności zdejmowania folii na zimę, a śnieg nie zalega, gdyż kształt konstrukcji umożliwia jego swobodne zsuwanie. Bardzo ważne, szczególnie w lata z wysoką temperaturą powietrza, jest stosowanie do nakrywania konstrukcji folii o właściwościach rozpraszających światło i pochłaniających promieniowanie UV. Taka folia pozwala na obniżenie temperatury wewnątrz tunelu o 5–7%, gdy temperatura na zewnątrz przekracza 28°C.

Fot. 1. Najbardziej popularne tunele do malin to konstrukcje wielonawowe

Uprawiając maliny w tunelu, można uzyskać nawet 80–100% wzrost plonowania, czego dowodzą krajowi producenci. Decydują o tym nie tylko przyspieszanie o 30–40% owocowania, lecz także znaczny wzrost udziału w plonie owoców klasy I (tabela 1). Maliny w tunelach owocują na stałym poziomie, nie ma tzw. pików zbiorów. Warunki panujące w tunelach sprzyjają wysokiej jakości owoców – nie są one narażone na uszkodzenia powodowane przez deszcz i wiatr – mówił M. Jamry.

Pomimo rosnącego zainteresowania plantatorów uprawą malin w pojemnikach, nadal wielu z nich prowadzi uprawę w gruncie (fot. 2). W tym wypadku co kilka lat przenoszą oni planatcję na „nowe” pole. Ze względu na konstrukcję tuneli Haygrove, można je także w łatwy sposób zdemontować, przenieść w inne miejsce i powtórnie zmontować.

Fot. 2. Pomimo rosnącego zainteresowania uprawą malin w pojemnikach, wielu producentów przykrywa istniejące plantacje

[NEW_PAGE]Fertygacja
W uprawie maliny coraz częściej zarówno w polu, jak i pod osłonami stosuje się fertygację. Jest to technika umożliwiająca wykonanie w tym samym czasie precyzyjnego nawożenia i nawadniania roślin. Odbywa się najczęściej poprzez automatyczne lub półautomatyczne systemy. Jednak, jak informował dr Zbigniew Jarosz z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, fertygacja nie może być podstawową metodą nawożenia upraw w gruncie. Przed założeniem plantacji lub przed każdym sezonem wegetacyjnym, w glebie należy uzupełnić brakujące składniki pokarmowe, na podstawie wyników analizy próbek gleby pobranych z nasadzeń. Ponadto o efektywności fertygacji decyduje jakość wody używanej do komponowania pożywki (czyt. TMJ 2 i 3/2015). Konieczne jest zbadanie wody pod kątem jej odczynu (pH) oraz EC. Prelegent zwrócił uwagę na fakt, iż wodę można zakwasić i doprowadzić do pożądanego pH (dla maliny jest to 5,5–6,2), dodając kwasu azotowego lub siarkowego w odpowiedniej proporcji.

Pod osłonami bez gleby
Fertygacja jest najczęściej stosowana do dokarmiania upraw w tunelach, a zwłaszcza tych prowadzonych w podłożach o ograniczonej objętości. Obecnie kilka firm zajmujących się dystrybucją specjalistycznych nawozów do fertygacji niejednokrotnie specjalizuje się także w doradztwie w tej dziedzinie.

Wskazówki dla producentów dotyczące produkcji malin w tunelach przekazał Henryk Wilczyński, reprezentujący firmę Yara Poland. Decydując się na uprawę w tunelach, warto zastanowić się nad tym, czy maliny mają rosnąć w gruncie czy w pojemnikach.

Zainteresowanie tą ostatnią metodą uprawy w ostatnich kilku latach wzrasta, a producenci najczęściej wybierają doniczki o pojemności 8–10 litrów. Są one umieszczane na specjalnych stelażach, zapewniających stabilność i odpowiednie ustawienie pojemników. Można je wypełnić dowolnym podłożem (torfem, piaskiem, kokosem, perlitem lub mieszaniną dowolnych podłoży), ale szczególnie istotne jest, aby zachowywało ono stałe i dobre właściwości powietrzno-wodne przez cały okres uprawy. Ważna cecha to dobre nawilżanie i podsiąkliwość podłoża, co zapewnia równomierne rozmieszczenie wody w całej przestrzeni pojemnika i równomierne przerastanie korzeni w obrębie substratu (zwykle do każdej doniczki zostają doprowadzone dwa kroplowniki PC Junior z kompensacją ciśnienia). Ponadto, jak informował H. Wilczyński, bardzo ważne jest przy zakupie podłoża, aby posiadało ono tzw. paszport. Ten jest gwarancją jakości podłoża i jego bezpieczeństwa dla roślin.

– Rośliny w doniczkach na zimę mogą albo pozostać w tunelu, albo zostać przeniesione do innego pomieszczenia, np. chłodni (malina jesienna). Niezmiernie ważne jest jednak zapewnienie w okresie spoczynku wysokiej wilgotności podłoża, gdyż w przeciwnym razie rośliny będą źle przygotowane do kolejnego sezonu uprawy – przestrzegał prelegent. Gdy rośliny są zostawione na zimę w tunelu, niezbędne staje się okrycie ich włókniną aż do momentu, gdy minie zagrożenie spadku temperatury i przemarznięcia roślin.

Wiosną nawożenie warto rozpocząć od dostarczenia roślinom zwiększonej dawki fosforu – jest to tzw. odżywka korzeniowa, której zadaniem jest wzmocnienie właśnie tego organu. Pożywka w tym okresie ma zawierać zwiększoną dawkę fosforu. Warto jednak pamiętać, że pobieranie tego pierwiastka jest w dużej mierze uzależnione od odczynu podłoża. Gdy jest on zbliżony do 6,0 lub poniżej tej wartości, to cały fosfor podawany w pożywce jest dostępny dla roślin, przy odczynie powyżej 6,0 – fosfor jest niedostępny dla roślin i nawet zwiększanie jego udziału w pożywce nie przyniesie dobrego efektu. Budowa systemu korzeniowego jest także uzależniona od wilgotności podłoża. Wodę najlepiej dostarczać małymi dawkami i nie stwarzać roślinom tzw. komfortu wodnego.

W fazie wegetatywnej należy roślinom dostarczać pożywkę o niskim EC, ale o zwiększonej ilości azotu, co pobudza rośliny do wzrostu. Schemat podlewania należy dostosować do przebiegu pogody oraz tempa wzrostu roślin. Gdy rośliny wejdą w fazę generatywną (czas kwitnienia i owocowania), powinny być podlewane rzadziej, a cykle nawadniania i nawożenia powinny być wydłużone. Roślinom należy dostarczyć pożywkę o wyższym EC niż w przypadku pożywki wegetatywnej. Rośliny wymagają zwiększonych ilości potasu i wapnia – pierwiastków decydujących o jakości i smaku malin.

H. Wilczyński podkreślił także wysoką jakość owoców z upraw spod osłon, a także możliwości ich zbytu w atrakcyjnej cenie w okresie, gdy na rynku nie ma malin z uprawy polowej. Warto jednak wcześniej zorganizować sobie rynek zbytu i dostosować wielkość zbieranych partii owoców do popytu.

Dorota Łabanowska-Bury
Fot. D. Łabanowska-Bury

Artykuł pochodzi z numeru 5/2015 miesięcznika „Truskawka, malina, jagody”

Related Posts

None found

Poprzedni artykułKoleus na cieniste rabaty
Następny artykułObrót ziemią i dzierżawy priorytetem dla przyszłego prezydenta

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię

ZGODA NA PRZETWARZANIE DANYCH OSOBOWYCH *

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.