Rozmnażanie za pomocą sadzonek zdrewniałych

Platany rozmnażane z sadzonek zdrewniałych
Platany rozmnażane z sadzonek zdrewniałych. fot. W. Górka
Wykorzystanie sadzonek zdrewniałych (potocznie nazywanych sztobrami lub zrzezami) to jeden z podstawowych sposobów rozmnażania wielu drzew i krzewów ozdobnych oraz owocowych. Jego zaletami są termin sporządzania sadzonek przypadający na okres, w którym w szkółce nie ma dużego natłoku pracy, oraz fakt, że jest to metoda prosta, łatwa i niewymagająca dużych kwalifikacji.

Pozyskiwanie sadzonek zdrewniałych
Sadzonka zdrewniała to odcinek jednorocznego zdrewniałego pędu w stanie spoczynku. Ważne jest, aby rośliny, z których będą ścinane pędy na sadzonki miały zdolność do tworzenia silnych, ale niezbyt grubych pędów, najlepiej z krótkimi międzywęźlami. Materiał taki pozyskuje się z mateczników oraz z roślin uprawianych w szkółce (np. w pojemnikach), których przycięcie przyczyni się do lepszego rozkrzewienia w następnym sezonie. Długopędy najlepiej pobierać, gdy na roślinach nie ma liści – od listopada do końca stycznia lub połowy lutego. Pędy należy związać w pęczki i opatrzyć etykietami, a do czasu cięcia na sadzonki przechowywać zabezpieczone przed mrozem, najlepiej umieszczone w dołowniku lub w chłodni (ewentualnie w chłodnej piwnicy), w temperaturze około 1–2°C i zabezpieczone przed wysuszeniem.

Sporządzanie sadzonek z gatunków, których pąki wcześnie nabrzmiewają wiosną (w styczniu lub lutym, np. wiciokrzewów, hortensji, suchodrzewów, wierzb, topoli, bzów), najlepiej rozpocząć już w listopadzie. Przed nadejściem mrozów powinny być pozyskiwane sadzonki z roślin, których pędy nie są zupełnie zdrewniałe przed zimą (np. z budlei Dawida i skrętolistnej czy okrywowych odmian róż, jak ‘Nozomi’, ‘The Fairy’, ‘White Meidiland’, ‘Lovely Fairy’).

Sporządzanie sadzonek zdrewniałych
Pędy przeznaczone na sadzonki powinno się ciąć ostrym sekatorem na odcinki o długości 15–18 cm, tak aby na każdym fragmencie pozostały 3 pary pąków, jeżeli są ułożone naprzeciwlegle, lub 3 pąki ułożone naprzemianlegle, ale najlepiej dwa międzywęźla. Na sadzonki wybiera się odcinki pędów o średnicy ołówka lub cieńsze (grubsze w przypadku tamaryszku), odrzucając górne fragmenty (cienkie lub niezdrewniałe). Najlepiej ukorzeniają się sadzonki sporządzone z odcinka pędu znajdującego się na roślinie najniżej, gdyż u podstawy przyrostu rocznego gromadzi się najwięcej auksyn (naturalnych regulatorów wzrostu). Cięcie górne powinno być wykonane tuż nad pąkiem i lekko skośnie. Odcinek dolny sadzonki najlepiej przyciąć prostopadle do pędu, tuż poniżej pąka. Sadzonki drzew i krzewów łatwo ukorzeniających się można ciąć za pomocą gilotyn, zawsze jednak bardzo starannie pod i nad pąkiem (ważne, aby cięcie było jednorodne, a rana jak najmniejsza i nieposzarpana), ponieważ mają zdolność do wytwarzania korzeni przybyszowych nie tylko z tkanki kalusowej, która powstaje w miejscu cięcia, ale również z tkanki miękiszowej. Pocięte sadzonki wiąże się w pęczki i przechowuje w dołowniku, zimnej piwnicy, a najlepiej w chłodni, zadołowane w piasku w temperaturze około 0–1°C. W tym czasie większość z nich wytwarza kalus w miejscach cięcia, co również przyczynia się do szybszego ukorzenienia po umieszczeniu sadzonek w podłożu.

Sposób tradycyjny
Polega on na umieszczeniu sadzonek (wykaz poniżej) w glebie wczesną wiosną, najlepiej na przełomie ostatniej dekady marca i pierwszej dekady kwietnia. Niekiedy można to zrobić także na przełomie października i listopada, ale wówczas należy pamiętać o przysypaniu wystających pąków ziemią, aby nie przemarzły one podczas zimy.

Gleba na zagonach polowych powinna być wcześniej przygotowana. Najlepiej wzbogacić ją dobrze rozłożonymi obornikiem lub korą albo odkwaszonym torfem. Lepiej nie używać do tego celu kompostu, ponieważ może to się przyczynić do zachwaszczania pola. Gleba jesienią powinna być zaorana i pozostawiona w ostrej skibie, a wiosną – wyrównana przed wyznaczaniem rzędów.

Szczególnie ważne jest umiejscowienie sadzonki w glebie (aby ponad jej poziom wystawał jeden pąk lub jedna para pąków) oraz jej dociśnięcie po obu stronach przez udeptanie. Niektórzy robią wcześniej w glebie otwory, w których umieszcza się sadzonki, ale należy pamiętać, że jeżeli nie będą one dociśnięte, zabraknie podsiąku kapilarnego wody i po pewnym czasie sadzonki mogą zasychać i wypadać. Zagon z sadzonkami zaleca się pokryć cienką warstwą ściółki, np. kory lub trocin, która będzie chroniła przed nadmiernym nagrzaniem gleby oraz wzrostem chwastów. Ściółka będzie ponadto utrzymywała wilgotność, zwłaszcza podczas początkowych tygodni ukorzeniania roślin. Ściółkowanie nie jest konieczne, jeżeli zagony z sadzonkami mają być podlewane i odchwaszczane.

Sadzonki ukorzeniają się od połowy kwietnia do końca maja, po czym wznawiają wzrost. W pierwszym roku przyrosty są zwykle niewielkie. Zagony powinny być pielone, a podczas suszy – systematycznie podlewane (zwłaszcza na początku, kiedy sadzonki się ukorzeniają). Wiosną kolejnego roku ukorzenione rośliny przycina się nad drugim pąkiem lub nad drugą ich parą. Wówczas rośliny gotowe do sprzedaży otrzymujemy jesienią drugiego roku (fot. 1, 2). W wypadku drzew (np. wierzb, topól) w drugim roku uprawy wyprowadza się pień i na określonej wysokości zaczyna się formować koronę.

Fot. 1. Krzewy ligustru pospolitego rozmnażane z sadzonek zdrewniałych, które ukorzeniały się na zewnątrz w gruncie na zagonach po 2 latach uprawy

Fot. 2. Ukorzenione krzewy ligustru pospolitego rozmnażane z sadzonek zdrewniałych, wykopane i zadołowane

[NEW_PAGE]Modyfikacja uprawy na zagonach polowych na zewnątrz
W doświadczeniach prowadzonych na UP we Wrocławiu sadzonki zdrewniałe pięciornika krzewiastego ‘Abbotswood’ i ‘Goldfinger’, tawuły japońskiej ‘Goldflame’ i ‘Golden Princess’, tawuły van Houtte’a, wierzby całolistnej ‘Hakuro Nishiki’ sadzono na zagonach gruntowych w otwory wykonane w czarnej macie szkółkarskiej. W okresie wiosennej suszy podlewano je, a pod koniec maja przycięto na wysokości około 10 cm i jednokrotnie dokarmiono nawozem YaraMila. W ten sposób jesienią otrzymano dobrze rozgałęzione krzewy z „gołym” systemem korzeniowym. Mata jest dobrą syntetyczną ściółką chroniącą glebę przed wysuszeniem. Dodatkowo materiał ten wiosną nagrzewa glebę i utrzymuje równomierną wilgotność podczas ukorzeniania sadzonek.

Możliwe jest również przykrycie sadzonek na zagonie polowym niskim tunelem foliowym o wysokości około 60 cm. W doświadczeniach z dereniem białym sadzonki 1-węzłowe (o długości 7 cm – fot. 3) i 2-węzłowe (15 cm) umieszczano na zagonach gruntowych i okrywano niskim tunelem foliowym z foli mlecznej, dodatkowo chronionym zieloną siatką cieniującą przepuszczającą promienie słoneczne w 50%. Sadzonki w tunelach były podlewane i odchwaszczane. W czerwcu (po 3 miesiącach od sadzenia) tunel zdemontowano. Jesienią otrzymano 94% ukorzenionych sadzonek z jednym lub dwoma dobrze wykształconymi pędami.

Fot. 3. Rośliny derenia białego ‘Aurea’ powstałe z 1-węzłowych sadzonek zdrewniałych ukorzenianych w nieogrzewanym tunelu foliowym

W nieogrzewanym tunelu foliowym na zagonach gruntowych
Na wyrównanym zagonie sadzonki umieszcza się co 10 cm w rzędach co 25 cm, jak najwcześniej, najlepiej na przełomie marca i kwietnia. Uprzednio dobrze jest zanurzyć dolną część sadzonek w Ukorzeniaczu AB lub preparacie Rhizopon (oba zawierają auksyny przyspieszające proces ukorzeniania oraz przyczyniają się do wytworzenia lepszego systemu korzeniowego). Zagon podlewa się i okrywa niskim tunelem, najlepiej z mlecznej folii. W nim sadzonki powinny być podlewane tradycyjnie lub przez system zraszaczy na pałąkach. Ukorzenianie trwa do końca maja, potem niskie tuneliki należy systematycznie wietrzyć aż do czasu zdemontowania. Sadzonki pozostają już tylko w dużym tunelu. Gdy ich przyrosty osiągną wysokość około 10–15 cm, należy je przyciąć oraz dokarmić, najlepiej nawozem wieloskładnikowym typu Azofoska lub YaraMila (1 kg nawozu/100 m2).

Przycięcie sadzonek przyspiesza ich rozkrzewienie i pozwala uzyskać gotowy materiał szkółkarski już jesienią tego samego roku. Nawożenie należy zakończyć najpóźniej w połowie lipca, aby pędy zdążyły zdrewnieć przed zimą. W połowie sierpnia dobrze jest zdjąć folię z tunelu, aby rośliny się zahartowały (można też intensywnie wietrzyć tunel). W październiku otrzymuje się rozgałęzione krzewy, które mogą być sprzedane jako materiał z „gołym” systemem korzeniowym.

[NEW_PAGE]Metodę tę można bardziej zmodyfikować poprzez umieszczanie sadzonek bezpośrednio w doniczkach, np. P9 lub docelowych 2- lub 3-litrowych (C2, C3). Dla bezpieczeństwa dobrze jest umieścić w pojedynczej doniczce 2 lub 3 sadzonki. Takie doświadczenia prowadzono na wierzbach (całolistnej ‘Hakuro Nishiki’ i ‘Pendula’, babilońskiej ‘Tortuosa’, wierzbie ‘Erythroflexuosa’), forsycji pośredniej, ligustrze pospolitym i tawule japońskiej. Ukorzenianie odbywało się do połowy maja w niskim tunelu foliowym, który później demontowano. Doniczki z wierzbami przenoszono na zewnątrz, na zagony wyłożone folią i wypełnione do połowy wodą i systematycznie nawożono. Rośliny forsycji i tawuły japońskiej pozostawiano w wysokim tunelu foliowym i dopiero pod koniec sierpnia ustawiano je na zewnątrz na macie w szkółce. Jesienią otrzymywano krzewy gotowe do sprzedaży.

Inne sposoby
Sadzonki zdrewniałe wierzb można ukorzeniać w wodzie. Pocięte pędy na początku marca umieszcza się w pojemnikach z wodą, tak aby wystawały tylko dwa górne pąki. Sadzonki ukorzeniają się do około miesiąca. Następnie sadzi się je do doniczek C3 lub C5 i ustawia na zagonach wypełnionych wodą na zewnątrz.

Można ukorzeniać sadzonki zdrewniałe w wielodoniczkach (fot. 4) wypełnionych podłożem składającym się z mieszaniny torfu i piasku gruboziarnistego w proporcji 2 : 1. Multiplaty ustawia się w cieniowanym tunelu foliowym na zagonach z zamgławiaczami lub zraszaczami. Sadzonki ukorzeniają się około 2 miesiące, po czym przesadza się je do doniczek P9 i przenosi na zagony gruntowe w szkółce. Tym sposobem można skrócić cykl produkcji o jeden sezon, ponieważ w pierwszym roku otrzymujemy gotowe młode rośliny, które w następnym sezonie przesadza się do docelowych doniczek produkcyjnych C2 lub C3.

Fot. 4. Ukorzeniające się sadzonki zdrewniałe forsycji pośredniej i hortensji bukietowej w wielodoniczkach w nieogrzewanym tunelu foliowym

Ciekawe wyniki otrzymano przez ukorzenienie licznych taksonów krzewów ozdobnych (wykaz poniżej) w plastikowych kuwetach wypełnionych gruboziarnistym piaskiem. Kuwety z sadzonkami ustawiono w tunelu foliowym pod niskim tunelikiem z systemem zamgławiania. W czerwcu ukorzeniło się ponad 90% roślin, które przesadzono do doniczek P9 i ustawiono w szkółce na zagonie gruntowym (przez pierwsze 2 tygodnie okrywano je zieloną siatką cieniującą).

Metody wspomagające ukorzenianie
Aby zwiększyć procent ukorzenionych roślin oraz poprawić jakość systemu korzeniowego u taksonów trudniej wytwarzających korzenie przybyszowe, stosuje się boczne nacinanie sadzonek (fot. 5). W tym celu ścina się ostrym nożem cienki pasek kory i odsłania miazgę, co zwiększa powierzchnię dostępu auksyn przy stosowaniu ukorzeniania. Nacinanie dało dobre rezultaty przy ukorzenianiu różnej wielkości sadzonek zdrewniałych hortensji bukietowej (‘Grandiflora’, ‘Phantom’ i ‘Kyushu’). Dolne nacięte odcinki sadzonek zanurzono w Ukorzeniaczu AB i umieszczono na zagonie gruntowym w tunelu foliowym, przykrywając dodatkowo niskim tunelikiem. W ten sposób jesienią otrzymano gotowe krzewy z dobrze wykształconym systemem korzeniowym oraz z 3–4 pędami o wysokości 50–60 cm (fot. 6, 7). Krzewy odmiany ‘Kyushu’ jesienią zakwitły.

Fot. 5. Jednowęzłowe sadzonki zdrewniałe z nacięciem bocznym hortensji bukietowej ‘Kyushu’

Fot. 6. Krzewy hortensji bukietowej ‘Kyushu’ otrzymane z sadzonek zdrewniałych 1-węzłowych w ciągu jednego sezonu wegetacyjnego

Fot. 7. Krzewy hortensji bukietowej ‘Kyushu’ otrzymane z sadzonek zdrewniałych 2-węzłowych w ciągu jednego sezonu wegetacyjnego

Dr Przemysław Bąblewski
Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu

Artykuł pochodzi z numeru 1/2013 dwumiesięcznika “Szkółkarstwo”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię