PROZA życia w Tarnogrodzie
12.12.2011
Uczestnicy tarnogrodzkiej konferencji, fot. P.Grel
Tytułowa PROZA to skrótowiec programu badawczego „Zastosowanie numerycznych prognoz pogody”, którego krótkie omówienie było wstępem do prelekcji prof. dra hab. Waldemara Tredera (IO Skierniewice) wygłoszonej po krótkim powitaniu gości i uczestników konferencji „Uprawa roślin jagodowych – szansą na zwiększenie dochodów gospodarstwa” przez gospodarzy – Piotra Puchalskiego, prezesa Grupy Producentów Bio-Food Roztocze i burmistrza Tarnogrodu Eugeniusza Stróża.
Prognoza z dedykacją
Zespół prof. W. Tredera pracuje nad stworzeniem dostępnego dla wszystkich zainteresowanych portalu internetowego umożliwiającego zapoznanie się z lokalną – dla gospodarstwa – prognozą pogody. Zanim koniec zwieńczy dzieło, trzeba skompletować gęstą sieć punktów pomiarowych obejmujących cały kraj, przetestować programy symulacji komputerowych i wybrać optymalnie dla wyznaczonych potrzeb działające oraz skonstruować procedury dostępu do zgromadzonych informacji. Portal wart jest bardziej szczegółowego omówienia przy innej okazji – tu poprzestanę na konstatacji, że sprawy idą w dobrym kierunku i na dobrą sprawę niedługo zostaną zakończone. Pozostaną testy… i problem środków na utrzymanie portalu po zakończeniu programu badawczego.
Pięknie opakowana woda
Tak określa prof. W. Treder truskawki i inne jagodowe – jest ona przecież głównym składnikiem masy owoców. Do „wyprodukowania” 1kg owoców roślina truskawki potrzebuje 250 l wody, plon 20 t/ha wymaga 500 mm opadu. Lub … nawadniania. Zapasy wody glebowej wspomagane opadami deszczu zazwyczaj przestają wystarczać truskawkom (na tym gatunku skupiano się podczas całej konferencji) już w maju i trzeba być przygotowanym do uzupełniania tego deficytu wody aż do końca września. Frustrująca może być świadomość, że z każdego 1000 g docierającej na pole wody 990 jest „tracona” – na parowanie parowanie gleby i ewaporację roślin, 8 g zatrzymują siły osmotyczne gleby, a zaledwie 2 g są wiązane chemicznie – na budowę tkanek roślin. Tych proporcji nie da się zmienić – „chłodzenie” roślin i gleby zawsze będzie zabierało gro dostarczonej wody.
Jak kania dżdżu
Jak kania dżdżu
Jeszcze w połowie minionego lata woda zalewała nas katastrofalnie, z kolei w zimę wchodzimy w stanie suszy hydrologicznej. Jednak nawet w lata pogodowo łaskawe, bez ekstremalnych anomalii wody w naszym kraju – i na całym zresztą świecie – wody brakuje i będzie brakować. Musi wręcz brakować: ta słodka stanowi kilka procent zasobów naszej Błękitnej (od barwy oceanów widzianych z Kosmosu) Planety – reszta jest słona. Największe rezerwy słodkiej wody (prawie 70%) kryją się w lodowcach i terenach wiecznej zmarzliny – tę wodę szybko tracimy w oceanach, do których zanoszą je rzeki lub nie możemy wykorzystać rolniczo. Wody gruntowe (30% rezerw Ziemi) są dostępne częściowo. Pozostają wody powierzchniowe i opadowe – to jednak zaledwie 0,4% planetarnych zasobów słodkiej wody. Problem dostępności wody dla potrzeb naszych gospodarstw zaczyna się już rysować całkiem wyraźnie. Dokończmy ten niewesoły obraz. W Polsce możemy (statystycznie) oczekiwać około 600 mm opadów rocznie. Z tego spływ sięga 200 mm, w jeziorach gromadzi się około50 mm, w zbiornikach retencyjnych możemy zachować dla siebie tylko około 2 mm rocznego opadu. O te nędzne resztki (w innych krajach Europy sytuacja jest nieco lub znacznie lepsza) lepsza rolnictwo musi walczyć z przemysłem i gospodarstwami domowymi. Walczy i przegrywa –wykorzystuje 69% dostępnej w kraju wody, przemysł zabiera 21%, w domach zużywamy 10%. Żadna samorządna władza nie zakręci kurków obywatelom, a przemysł nie odstąpi „swojej” rolnikom.
Forum
(0 komentarz(y))
Dodaj komentarz
Dziękujemy za wysłanie zgłoszenia
ZamknijNajpopularniejsze
Kalendarz wydarzeń
| 19-27 maja |
I Wojsławicka Wystawa Roślin Wrzosowatych
Wojsławice |
| 23-25 maja |
XV Międzynarodowe Sympozjum KUPS pt. „Strategia branży sokowniczej na trudne czasy”
Zakopane |
| 24 maja |
Konferencja Euroraps
Łosiów |
Waluty
stan na 18.05.2012| Waluta | Kurs | Zmiana |
|---|---|---|
| Euro | 4,37 zł | 0,44 |
| Dolar | 3,44 zł | 0,69 |
| Frank | 3,64 zł | 0,44 |
Źródło: NBP


