W opakowaniach sprzedawanych przez sklepy działające na rynkach międzynarodowych sieci Leroy Merlin i OBI, we wszystkich sprawdzonych opakowaniach od polskiego dostawcy Global Grass znaleziono zbyt wiele piasku i plew.
Sprzedaż nasion traw dla konsumentów podlega ścisłym regulacjom na terenie UE. Podstawową zasadą obowiązkowej certyfikacji jest to, że konsument otrzymuje nasiona traw o jakości, której ślepo można zaufać. Na przykład, w dziedzinie czystości nasion trawy wymagane jest, aby opakowanie zawierało co najmniej 93% czystych nasion traw. Plewy i inne pozostałości roślinne są dozwolone tylko w bardzo ograniczonej mierze, a cząstki piasku w ogóle nie występują. Ponadto zdolność kiełkowania nasion musi wynosić co najmniej 75%. Wreszcie etykieta na opakowaniu nie może być sprzeczna z jego zawartością.
Breeders Trust regularnie sprawdza takie opakowania konsumenckie w Europie, dokonując m.in. kontrolowanych zakupów (tzw.:”mystery shopping”). W ten sposób, niezależnie od odpowiedzialności krajowych organów kontrolnych, sprawdza, czy zapakowane nasiona traw na rynku konsumenckim rzeczywiście spełniają wymogi i że nie sprzedaje się przysłowiowego „kota w worku”.
W połowie 2018 r. firma Breeders Trust odwiedziła kilka oddziałów działającej na rynku międzynarodowym sieci Leroy Merlin. W kliku sklepach tej sieci, na terenie Warszawy, z regałów sklepowych zakupiono opakowania konsumenckie z nasionami traw pod marką własną Geolia, wyprodukowane przez Polskiego dostawcę Global Grass. Zawartość została przeanalizowana przez uznane na całym świecie laboratorium. Pobieranie próbek i analizy od tego samego dostawcy zostały powtórzone w 2019 r. Wyniki można opisać jako szokujące. We wszystkich opakowaniach znaleziono jedynie od 63% do 83% nasion trawy, zamiast prawnie wymagalnego minimum 93%.
Pan Van Beers, kierownik projektu Breeders Trust wyjaśnia: w mieszankach nasion traw stwierdzono obecność do 37% zanieczyszczeń w postaci plew i cząstek piasku. Było również jasne, że oszustwo to nie ogranicza się do sieci sklepów Leroy Merlin w Polsce. W tym samym czasie odwiedzono również oddział międzynarodowej sieci sklepów OBI w Budapeszcie. Również tutaj niezależne laboratorium ustaliło, że od tego samego dostawcy Global Grass, w opakowaniu znajdowało się od 16% do 24% zanieczyszczeń. Van Beers kontynuuje, że ustalono, że dostawca Global Grass konsekwentnie tworzy mieszanki nasion traw ze zbyt dużą ilością zanieczyszczeń, takich jak plewy i piasek. Wydaje się, że polska inspekcyjna jest celowo wprowadzana w błąd. Szokujące wyniki zostały udostępnione kierownictwu centrali OBI w Niemczech i Leroy Merlin we Francji. W ten sposób w 2018, sieć Leroy Merlin wycofała z polskiego rynku wadliwe partie nasion, co niestety nie poprawiło jakości nasion w następnym sezonie. Sieć OBI nie odezwała się mimo wielokrotnych apeli.
Van Beers: „Wielokrotnie byliśmy w stanie samodzielnie ustalić, że konsumenci polscy i węgierscy są na szeroką skalę wprowadzeni w błąd przy zakupie mieszanek nasion traw w opakowaniach konsumenckich, które są pakowane w Polsce i wprowadzane na rynek przez działające na rynku międzynarodowym sieci sklepów Leroy Merlin i OBI” . „Można by oczekiwać, że grupa z sieciami handlowymi na całym świecie potraktuje swoich klientów poważnie, ale nie wydaje się, żeby tak było w tym przypadku” – mówi Van Beers.
Informacja prasowa Breeders Trust