Rolnicy w walce z koronawirusem. Liczy się wszechstronność maszyn i pomysłowość

    Maszyny i pojazdy rolnicze na co dzień wykorzystywane do innych zadań, w dobie pandemii zyskały nowe funkcje. Wielozadaniowość, możliwość doposażenia sprawiają, że rolnicy mogą wspierać lokalne społeczności w walce z COVID-19.

    Przykłady pozytywnej mobilizacji przedstawicieli różnych zawodów w walce z koronawirusem od tygodni obiegają media w wielu krajach. Również rolnicy, którzy dysponują specjalistycznymi maszynami, ruszyli na pomoc.

    Sadownicy pokazali jedność

    Przykład, w jaki sposób wykorzystać maszyny dali rolnicy z Hiszpanii i Włoch. Hiszpanie działając w Stowarzyszeniu Młodych Rolników wyjechali na ulice miast i wsi w całym kraju i własnymi opryskiwaczami dezynfekują przestrzeń publiczną, jak ulice, place, parki. Chętnych do pomocy wciąż przybywa, a biuro Stowarzyszenia sporządza listy ochotników i przekazuje lokalnym władzom.
    W równie odpowiedzialny sposób zareagowali włoscy rolnicy, którzy dezynfekują ulice miast i miasteczek, a w ostatnich dniach, w ślad za nimi poszli polscy koledzy z Grójca. Jak informuje Burmistrz Miasta i Gminy Grójec, lokalni sadownicy działając w porozumieniu z urzędem, w nocy, kiedy ruch był minimalny, przeprowadzili akcję dezynfekcji ulic i chodników, wykorzystując do tego celu podchloryn sodu, który jest jedną z substancji zalecanych przez Główny Inspektorat Sanitarny.

    – Jesteśmy dumni, że rolnicy czują odpowiedzialność społeczną i z tak dużym zaangażowaniem pomagają, jak np. sadownicy w Grójcu. To pokazuje, że w kryzysowych momentach potrafimy się zjednoczyć bez względu na branże czy wykonywaną pracę – mówi Bartosz Białas, kierownik marketingu John Deere, czołowego producenta maszyn rolniczych, który wraz z dealerami udostępnia rozwiązania wspierające dezynfekcje.

    Ciągniki z opryskiwaczami

    W przestrzeni wymagającej dezynfekcji doskonale sprawdzają się ciągniki kompaktowe John Deere serii 1, 2, 3 i 4 doposażone w zawieszane lub ciągnięte opryskiwacze, które tym razem spełniają inną rolę niż zwykle. Niewielkie rozmiary, zwrotność, ale też możliwość adaptacji to kluczowe cechy tych maszyn w działaniach wspierających dezynfekcję w przestrzeni miejskiej czy parkach.

    Właściwie skrojoną opcją będzie opryskiwacz ciągnięty, jak np. Kuhn Vision T50 czy Vision T75, który wyposażono w belki o regulowanej długości (oprysk na szerokości do 2 metrów), elektryczne i wydajne pompy ze stałym przepływem przez co dezynfekcja przebiega sprawnie. Dodatkowa lanca opryskowa na wężu okaże się ważną opcją. Sprzęt jest łatwy w obsłudze, czyszczeniu, konserwacji.
    Co ważne, ciągniki kompaktowe dzięki opcji doposażenia przez przedni i tylny TUZ, np. w agregat koszący, zamiatarkę czy pług staną się wszechstronną maszyną wykorzystywaną przez samorządy cały rok. Również kosiarki samojezdne po demontażu kosza można doposażyć opryskiwaczami o odpowiednich rozmiarach.
    Nic więc dziwnego, że zainteresowanie tymi rozwiązaniami w ostatnim czasie jest bardzo duże.

    Tam, gdzie trudniej dotrzeć

    W wielu miejscach niedostępnych dla ciągników kompaktowych świetnie sprawdzą się mniejsze pojazdy użytkowe, jak np. Gator.

    Pojazd można łatwo doposażyć mniejszym opryskiwaczem dzięki dużej przestrzeni ładunkowej o ładowności do 4540 kg (uciąg wynosi 900 kg, a całkowita ładowność 680 kg). Dodatkowo może on poruszać się z prędkością aż do 50 km/h po drogach publicznych, co w praktyce oznacza również sprawniejszą pracę. Ponadto niewielkie gabaryty maszyny sprawiają, że może dotrzeć nawet do najmniej dostępnych zakamarków, np. na drogach osiedlowych. Po dotarciu na miejsce druga osoba, dla której jest miejsce w pojeździe może za pomocą opryskiwaczy plecakowych o pojemności do 16 litrów, dezynfekować mniejsze powierzchnie, np. części wspólne osiedli, klatki schodowe, poręcze itd.

    – Gator doposażony w opryskiwacz, np. Kuhn Elis staje się najbardziej wszechstronnym rozwiązaniem pozwalającym dezynfekować przestrzenie. Zbiornik o pojemności aż do 400 litrów, belka o szerokości 4 metrów, wygodne sterowanie belką z kabiny, a przy tym kompaktowe rozmiary wydłużają pracę i czynią ją bardziej efektywną. Warto wspomnieć też o sterowaniu jazdy Gatora poprzez system AutoTrac, dzięki odbiornikowi StarFire 6000 oraz wielozadaniowemu terminalowi GreenStar. Czyni w połączeniu z opryskiwaczem KUHN ELIS pojazd autonomiczny z możliwością regulacji dawki w zależności od prędkości jazdy – mówi Mateusz Archałowicz, Przedstawiciel handlowy maszyn komunalnych.

    Prace dezynfekcyjne wykonywane w nocy mogą powodować u operatorów zmęczenie. Komfort pracy w Gatorze, dzięki dopracowanym w nowym modelu XUV 865R rozwiązaniom, zostaje w istotny sposób podniesiony.
    – Cicha, w pełni wyposażona i, co ważne, przeprojektowana pod kątem ergonomiki kabina, zapewnia wygodne siedzenia w stylu samochodowym dla maksymalnie trzech osób podczas jazdy w terenie, a także łatwe do otwierania klamki drzwi i sprawdzony, niezwykle wydajny system ogrzewania, wentylacji i klimatyzacji. Regulowane siedzisko 40/60, odchylana regulowana kierownica, łatwe w obsłudze elementy sterujące w stylu motoryzacyjnym umieszczone w środku deski rozdzielczej sprawią, że korzystanie z nowego modelu pojazdu będzie jeszcze wygodniejsza – dodaje Bartosz Białas.

    Nowy Gator XUV 865R jest napędzany trzycylindrowym silnikiem wysokoprężnym OHV o pojemności 854 cm3, wytwarzającym 23 KM przy 3600 obr./min, przy maksymalnej prędkości aż do 50 km/h.