Parch jabłoni na początku wegetacji

Aby zabiegi wiosenne w walce z parchem jabłoni były skuteczne, powinno się odpowiednio zadbać o sad już pod koniec sezonu wegetacji poprzedniego roku. Zmienna, deszczowa pogoda jesienią 2016 r., wydłużone zbiory jabłek oraz niepewna sytuacja na rynku zbytu przyczyniły się w sadach do zaniedbań, które wynikały ze zniechęcenia sadowników do przeprowadzania prac pielęgnacyjnych w tym terminie. Aby wygrać z grzybem Venturia inaequalis należy jednak być konsekwentnym w podstawowych założeniach.
Wiosenna strategia
Już jesienią, celem ograniczenia potencjału infekcyjnego warto opryskać liście na drzewach 5% roztworem mocznika. Innym działaniem może być usunięcie liści spod drzew. Może to wydać się trudne do wykonania, ale przy użyciu dostępnych obecnie maszyn jest możliwe do przeprowadzenia. Liście można także rozdrobnić. Wymienione zabiegi minimalizują źródło infekcji na następny sezon i ograniczają potencjalną liczbę zarodników workowych nawet o około 90%, co wpływa na zmniejszenie ryzyka zakażenia wiosną. Te zabiegi nie likwidują jednak zagrożenia całkowicie, chociażby ze względu na możliwość przenoszenia zarodników workowych przez wiatr na odległość nawet kilkuset metrów. 
Pierwszym zabiegiem agrotechnicznym, który zmniejszy zagrożenie infekcjami ze strony parcha jabłoni jest cięcie drzew w stanie ich zimowego spoczynku (gdy minie ryzyko największych mrozów). Można je rozpocząć pod koniec lutego i kontynuować do rozpoczęcia przez rośliny wegetacji (początek kwietnia). W praktyce tzw. zimowe cięcie często rozpoczyna się już pod koniec listopada, a kończy po ruszeniu wegetacji. Ma ono na celu zapewnienie równowagi między wzrostem rośliny, a owocowaniem i jest nadal niedocenianym zabiegiem agrotechnicznym, podnoszącym skuteczność zwalczania parcha. Rozluźniona korona redukuje ryzyko infekcji, szczególnie po kwitnieniu drzew, gdy przybywa masy liściowej i zabiegi chemiczne mogą stać się mniej skuteczne ze względu na niepełne pokrycie liści preparatem. Również zbyt długi okres ich wysychania po opadach atmosferycznych stwarza idealne warunki dla rozwoju parcha jabłoni. 
Pierwsze wysiewy zarodników workowych dokonujących infekcji pierwotnych mają na ogół miejsce po okresie pękania pąków (fot. 2). Jest to uzależnione od układu warunków atmosferycznych, głównie opadów deszczu oraz temperatury powietrza. Z uwagi na dość wczesne następowanie tej fazy jabłoni, wysiewy zazwyczaj rozpoczynają się każdego roku w innym terminie. Zarodniki masowo uwalniają się do atmosfery od fazy zielonego do różowego pąka (fot. 3). Podczas sprzyjających warunków, czyli opadów deszczu i temperatury powyżej 15°C może dojść do silnych infekcji.


Fot. 2. Podczas pękania pąków na jabłoniach należy odpowiednio chronić ukazującą się tkankę liściową


Fot. 3. Różowy pąk na jabłoni 

W naszych warunkach klimatycznych wysiew zarodników workowych rozpoczyna się w różnych terminach w kwietniu i trwa do połowy lub końca czerwca (fot. 4). Proces ich uwalniania ulega spowolnieniu w niskiej temperaturze oraz w nocy. W precyzyjnym wyznaczaniu terminów zwalczania parcha pomocne są systemy sygnalizacji bazującej na wskazaniach stacji meteorologicznych. Komputerowe modele pozwalają na bieżąco monitorować przebieg rozwoju parcha. Systemy uwzględniają czynniki dotyczące patogenu, warunki pogodowe, jak również fazy rozwojowe drzew. Prawidłowa ocena mająca na celu wyznaczenie terminu pierwszego, jak również ostatniego zabiegu pozwala minimalizować koszty ochrony, które co roku są największym obciążeniem budżetu gospodarstwa.


Fot. 4. Porażenie parchem z infekcji pierwotnych zawiązków owoców i liści w trzeciej dekadzie czerwca

Producenci jabłek często podejmują decyzje o zabiegach podczas lustracji sadów. Nawet systematyczna ocena kondycji drzew i ich zdrowotności może prowadzić do zbyt późnych decyzji, a w konsekwencji rozwoju parcha jabłoni. Im wcześniej w sezonie wystąpi silna infekcja, tym większe ryzyko epidemicznego rozwoju choroby i perspektywa wzmożonej ochrony latem. 

Plamy parcha z infekcji pierwotnych na liściach i owocach powodują problem w drugiej połowie sezonu (fot.5) oraz zwiększenie potencjału chorobotwórczego na kolejny sezon. Rozwój parcha na liściach prowadzi do porażenia owoców, a w następstwie – problemów z parchem przechowalniczym (fot. 6).


Fot. 5. Parch jabłoni z infekcji wtórnych
 

Fot. 6. Parch przechowalniczy

Ochrona chemiczna

Odgrywa ona podstawową rolę w zwalczaniu parcha jabłoni. Ostatnio, w związku z rozszerzającym się zjawiskiem występowania form grzyba V. inaequalis, odpornych na ważne z punktu widzenia ochrony jabłoni grupy fungicydów, w wielu sadach zwalczanie parcha jabłoni może być poważnie utrudnione. Uzyskanie dobrych efektów ochrony chemicznej możliwe jest tylko przy nieustannej analizie bieżącej sytuacji w danym sadzie, umiejętnym podejmowaniu decyzji na bazie posiadanej wiedzy dotyczącej patogena oraz właściwości stosowanych fungicydów. Bardzo istotne są więc: właściwe wyznaczenie terminów zabiegów, dobór techniki ochrony i prawidłowych fungicydów, uwzględniający ich właściwości, panujące warunki atmosferyczne, zagrożenie chorobowe oraz dobra znajomość danego sadu, a przede wszystkim występowania form grzyba odpornych na fungicydy. 
Podstawowe znaczenie w zwalczaniu parcha jabłoni odgrywa ochrona drzew w czasie infekcji pierwotnych, powodowanych przez zarodniki workowe. Ten okres zwykle decyduje o skuteczności ochrony w danym sezonie wegetacyjnym. Wiadomo, że właściwie wyznaczone terminy zabiegów i dobrane preparaty w okresie infekcji pierwotnych decydują o braku zakażeń oraz – w pełni sezonu – zarodników konidialnych, które są źródłem infekcji wtórnych. 
Podstawą ochrony chemicznej przed parchem jabłoni powinny być zabiegi zapobiegawcze oparte na preparatach kontaktowych (zawierających związki miedzi, ditianon, kaptan, mankozeb i inne substancje aktywne) wykonywane przed wystąpieniem infekcji. W zależności od tempa przyrostu tkanek, przebiegu warunków atmosferycznych i nasilenia choroby, przeprowadza się je zwykle co 5–7 dni, a w dalszej części sezonu co 7–10 dni. Fungicydy o działaniu interwencyjnym (układowe i wgłębne) powinny być wykorzystywane jedynie w sytuacjach koniecznych, takich jak wyjątkowo duże zagrożenie chorobowe, zaistnienie infekcji w wyniku panujących warunków atmosferycznych bądź niewykonania zabiegu zapobiegawczego. 
Opryski przeciw parchowi jabłoni wykonuje się w fazie ukazywania się liści, zielonego lub/i różowego pąka kwiatowego, kwitnienia oraz wzrostu zawiązków. Objawy choroby widoczne są najczęściej na liściach i owocach, a parch poraża wszystkie nadziemne, niezdrewniałe organy jabłoni – patogen infekuje również ogonki liściowe, części kwiatu, szypułki owoców, pędy oraz pąki. 
Pierwsze zabiegi są jednymi z najważniejszych podczas walki z parchem w czasie całego sezonu wegetacyjnego jabłoni. Do tych najwcześniejszych powinno się stosować preparaty sprawdzone, o dużej skuteczności – środki miedziowe, np. Miedzian 50 WP, Funguran A-Plus NEW 50 WP (odporny na zmywanie) po cięciu zimowym i podczas pękania pąków, Delan 700WG – preparat odporny na zmywanie i do stosowania podczas całego okresu wegetacyjnego, zawierające kaptan (Captan 80 WG, Kaptan Zaw. 80 WG, Malvin 80 WG, Merpan 80 WG, Orthoside WDG, Scab 80 WG i inne) – środki znane i cenione przez wszystkich sadowników, polecane do zabiegów od fazy zielonego pąka do czasu, gdy owoce osiągną połowę swojej wielkości. Discus 500 WG, Zato 50 WG to preparaty, których skuteczność jest wysoka, gdy są stosowane na wilgotne liście, przy umiarkowanie niskiej temperaturze oraz w mieszaninach z innymi środkami – kontaktowymi. 
Właściwa kalibracja opryskiwacza oraz odpowiednie dobranie ilości wody dla dokładnego pokrycia roślin (wysokość drzew, wiek sadu, faza rozwojowa, warunki atmosferyczne, rodzaj środka) są konieczne dla właściwej ochrony. Prędkość jazdy podczas zabiegu jest uzależniona od ulistnienia, gęstości korony, wysokości drzew, warunków pogodowych, rodzaju preparatu oraz posiadanego opryskiwacza. 
Zabiegi agrotechniczne mają istotny wpływ na wyeliminowanie pojawiających się ognisk infekcji pierwotnej parcha jabłoni. Należy pamiętać, że wczesna wiosna to pora roku, w której amplituda temperatury w ciągu dnia jest znaczna, ponadto można się spodziewać częstych opadów deszczu i wysokiej wilgotności powietrza. Niestety, takie warunki przyczyniają się do rozwoju choroby i ochronę należy zintensyfikować podczas dużego zagrożenia. Intensywne opady deszczu wiosną i zmienna temperatura przyczynią się do wykonywania większej liczby zabiegów, jak również wzrostu kosztów, które należy przewidzieć bilansując budżet gospodarstwa. 
Pierwsze zabiegi są najistotniejsze w ochronie, a o ich skuteczności decyduje temperatura powietrza przed, podczas i po zabiegu. Optymalna wynosi powyżej 12°C. Prędkość wiatru podczas zabiegu nie powinna przekraczać 3 m/s. Wieloletnie doświadczenia dowodzą, że nie jest korzystne przekraczanie górnej dawki środka ochrony roślin (ś.o.r.). Wysoka wilgotność powietrza często skłania do wykonania dodatkowego zabiegu pomiędzy dwoma terminami -szczególnie na początku wegetacji (mysie ucho, zielony pąk, różowy pąk). Okresy te są trudne w ochronie, ponieważ jest ograniczona powierzchnia wchłaniania preparatu i duża wilgotność powietrza, która może zmniejszyć stężenie cieczy roboczej, wydłużyć jej wchłanianie, a co za tym idzie obniżyć skuteczność. 
O niedopuszczenie do infekcji, z uwagi na masowe wysiewy zarodników zakażających młode liście, powinno się szczególnie zadbać przed, w trakcie i krótko po kwitnieniu. W tym czasie działanie preparatów zapobiegawczych, ze względu na duże przyrosty blaszki liściowej, może ulec skróceniu do trzech dni, co powinno być sygnałem do zagęszczenia terminów zabiegów. W okresie dużego zagrożenia wysiewem zarodników, powinno się stosować preparaty przemiennie lub mieszaniny dwóch fungicydów o innych mechanizmach działania. 
 
Pomocne w ochronie
Ważną rolę w intensywnych sadach odgrywa również nawożenie pozakorzeniowe, które poprawia kondycję rośliny w pierwszym okresie wegetacji i wzmacnia pąki kwiatowe. Dobra zdrowotność drzew, czyli odporność na niską temperaturę, wzrost biomasy i intensyfikacja kwitnienia, są także ważnymi czynnikami skutecznej walki z parchem. Niezbędnymi mikroelementami do prawidłowego wzrostu i rozwoju roślin są cynk, żelazo, miedź oraz bor. Wpływają one na poprawę kondycji rośliny, a co za tym idzie odporność na czynniki stresowe, z którymi musi sobie radzić w początkowym okresie wzrostu oraz podczas kwitnienia.
Podsumowując, wiele zabiegów ogranicza infekcje pierwotne parchem jabłoni. Podstawą są zabiegi po zbiorze owoców jesienią (usuwanie i niszczenie liści z objawami porażenia grzybem oraz opryskiwanie mocznikiem). Cięcie zimowe oraz niedopuszczenie do infekcji pierwotnych przez stosowanie preparatów zapobiegawczych ograniczają rozwój parcha w drugiej połowie sezonu. Preparaty interwencyjne należy pozostawić do sytuacji awaryjnych, gdy doszło do infekcji na skutek spóźnionej reakcji i używać ich jak najrzadziej. Poprawę kondycji drzew można uzyskać przez stosowanie urozmaiconego nawożenia pozakorzeniowego. Pogoda jest ważnym czynnikiem, który może ułatwić lub utrudnić walkę z patogenem. 
 
Dr inż. Piotr Sienkiewicz, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie
Zdjęcia: 2, 3 A. Łukawska, 1, 4-6 P. Sienkiewicz

Artykuł pochodzi z numeru 3/2017 „Informatora Sadowniczego”

Related Posts

None found

Poprzedni artykułNa Ukrainie ogrzewali uprawy melonów. Na rynku brakuje warzyw
Następny artykułPo przymrozkach podsumowanie strat w europejskich sadach

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię

ZGODA NA PRZETWARZANIE DANYCH OSOBOWYCH *

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.