Wiadukty bez szos – ale pożyteczne

Nie należymy do krajów cierpiących na nadmiar dróg i łączących ich fragmenty mostów oraz wiaduktów. Tam, gdzie z eksploatacji takie budowle inżynierskie wyłączono, szuka się sposobów na dalsze sensowne (i opłacalne) użytkowanie imponujących często konstrukcji.
Rozwiązania idą w kierunkach uwzględniających współcześnie rozumianą ekologię. Amerykanie w Filadelfii postanowili pomóc przyrodzie i jeden ze swoich nieczynnych wiaduktów porastający zwolna chwastami i krzewami zazielenili w sposób planowy zyskując w mieście ciekawy teren zielony. Z większym rozmachem zaplanowali nowe funkcje swoich budowli inżynierowie włoscy.

W Kalabrii jeden obiektów rozpiętych nad głębokimi dolinami ma w niedalekiej przyszłości zwabić turystów chcących spędzić wakacje w postawionej w pionie wiosce. Filary mostu mają przekształcić się w szkielet, na którym osadzone zostaną moduły mieszkalne, użyteczności publicznej, a nawet małe pola golfowe. 

Inny wiadukt powróci do swej roli komunikacyjnej, ale jego łuki podporowe zostaną wypełnione 26 turbinami wiatrowymi, zaś płaskie powierzchnie (na przykład dach nad jezdnią) będą wyłożone panelami słonecznymi. Ta wiatrowo-słoneczna elektrownia ma produkować rocznie około 40 mln kWh, co wystarczy na potrzeby około 15 tysięcy domów jednorodzinnych.

„Zielony” wiadukt w Filadelfii

„Postawiona w pionie” wioska

Wiadukt będący elektrownią wiatrową i jednocześnie słoneczną

Za: Inhabitat

pg

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię

ZGODA NA PRZETWARZANIE DANYCH OSOBOWYCH *

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.