Na rynku handlu czekają nas wielkie zmiany

Wszyscy najwięksi gracze w branży handlowej deklarują, że nie zamierzają zwalniać tempa rozwoju. Również średni i mniejsi robią wszystko, by nie wypaść z rynku. Katalizatorem tempa tych zmian jest w znacznym stopniu segment sklepów dyskontowych, który rośnie od kilku lat najszybciej i odpowiada już za około 17 procent rynku - podaje Rzeczpospolita.
Przejęcie sieci 54 hipermarketów Reala przez francuską Grupę Auchan w Polsce jest jedną z największych transakcji na naszym rynku detalicznym ostatnich lat. Jak mówi Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, wielkie przejęcia, jak np. Auchan kupujący Reala, są spektakularne, ale nie one decydują o obrazie polskiego handlu. Najwięcej dzieje się wśród firm małych i średnich. Jego zdaniem, powstała specyficzna dla Polski konfiguracja rynkowa: hurt poszukując rynku, staje się integratorem masowych sieci detalicznych m.in. poprzez franczyzę.

Bez wątpienia, liderem wzrostu jest Biedronka. Jeronimo Martins Polska jest właścicielem ponad 2100 sklepów. Spółka podtrzymuje plany, aby sieć liczyła 3000 sklepów do 2015 roku. Inni gracze, tacy jak Lidl czy Tesco, też deklarują, że ich sieć się powiększy. O tym, że handel nie jest łatwym biznesem, przekonało się już wiele firm, a wśród nich Bomi. Latem sąd ogłosił jej upadłość. Teraz Bomi walczy o przetrwanie – czytamy w Rzeczpospolitej.
 
Za: Rzeczpospolita
pg

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię

ZGODA NA PRZETWARZANIE DANYCH OSOBOWYCH *

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.