765x100_Spotkanie_sadownicze

Związek Sadowników RP publikuje swoje postulaty

10
332
Na protescie sadowników w Warszawie 12.09.2016; fot. S. Skrzysz
Po poniedziałkowym proteście Związek Sadowników RP opublikował na swojej stronie komunikat zawierający apel do rządu oraz sześć postulatów. Prezentujemy ich treść.

“Polscy sadownicy jako pierwsi zostali dotknięci skutkami trwającego od 2014 r. rosyjskiego embarga. Wiosna bieżącego roku dla wielu z nich okazała się dramatyczna – brak rynków zbytu zmusił ich do wysypania jabłek deserowych na przemysł. Pogoda też od samego początku dała się we znaki. W  wielu regionach Polski tysiące hektarów sadów dotknęła klęska gradu. To wszystko bezwzględnie wykorzystali odbiorcy naszych produktów – szczególnie przetwórcy.

Wszystkie te czynniki doprowadziły wiele gospodarstw do kłopotów finansowych, a problemy kolejnych sukcesywnie narastają.

Od wielu miesięcy Zwiazek Sadowników RP podejmuje działania, rozmowy w ministerstwach i różnych instytucjach, a mimo to trudna sytuacja wciąż się pogłębia. Dotyczy ona zarówno owoców skupowanych do przetwórstwa, ale także deserowych.

Dotychczasowe formy pomocy (krajowej oraz unijnej) okazały się nieskuteczne, a zapowiedzi nowych są mocno niewystarczające.

W związku z obecną bardzo trudną sytuacją naszej branży, Związek Sadowników RP domaga się od Rady Ministrów podjęcia szybkich i zdecydowanych działań na szczeblu krajowym oraz unijnym.

Wzywamy Rząd do natychmiastowej zmiany podejścia do naszej sytuacji i zrozumienia powagi problemów polskich sadowników, które w konsekwencji dotkną całą polską gospodarkę. Nie możemy dopuścić do upadku polskiego sadownictwa.

Praktyki, które od kilku lat obowiązują w obrocie owocami do przetwórstwa na polskim rynku, doprowadziły do drastycznego spadku opłacalności produkcji. Zachwianie równowagi w relacjach między producentami a przetwórcami, w której to zakłady przetwórcze bezwzględnie wykorzystują swoją dominującą pozycję na rynku prowadzi w konsekwencji do zniszczenia tej części polskiego sadownictwa. Z każdym dniem dramat sadowników się pogłębia. Obecnie ceny skupu jabłek przemysłowych kształtują się na poziomie 0,18-0,20 zł/kg, a jabłek deserowych 0,50- 0,70 zł/kg przy kosztach produkcji na poziomie 1 zł/kg.

W tej sytuacji Związek Sadowników RP podjął decyzję o wszczęciu działań idących w kierunku wprowadzenia nowych pomysłów, których wdrożenie może uporządkować rynek owoców do przetwórstwa w Polsce. Jesteśmy zdeterminowani w dążeniu do tego celu, łącznie z podjęciem radykalnych działań, aby ten efekt osiągnąć.

 Nasze stanowisko opiera się na następujących postulatach:

  1. Domagamy się podjęcia natychmiastowych i intensywnych działań mających na celu zniesienie rosyjskiego embarga na nasze owoce. Apelujemy do Rządu i Komisji Europejskiej o wznowienie rozmów z Rosją na temat powrotu polskich jabłek na tamten rynek. Sadownicy głośno i odważnie mówią, że w dalszym ciągu chcą handlować z Rosją, ponieważ to dla nas bardzo atrakcyjny rynek.
  2. Domagamy się natychmiastowego uruchomienia dodatkowej transzy z tzw. „mechanizmu wycofywania” w wysokości 300 tys. ton z przeznaczeniem na nierynkowe zagospodarowanie (wytwarzanie biogazu) i zastosowanie pełnych, niedyskryminujących polskich sadowników stawek rekompensat za tego typu działania. W przypadku braku zgody Komisji Europejskiej domagamy się wprowadzenia podobnego mechanizmu w oparciu o budżet i przepisy krajowe. Obecny limit owoców do wycofania to o 1/3 mniej niż w roku ubiegłym, przy większej produkcji w skali kraju.
  3. Domagamy się zniesienia opłat za kontrolę gospodarstw prowadzoną przez PIORiN celem eksportu jabłek do Chin i innych krajów oraz maksymalnego uproszczenia związanych z tym procedur. Powyższe rynki są dla nas perspektywiczne, jednak ich zdobywanie to długotrwały i kosztowny proces. Sadownicy nie są w stanie sfinansować go sami.
  4. Domagamy się uruchomienia dopłat eksportowych dla wysyłek na nowe rynki zbytu, wsparcia organizacyjnego dla podmiotów eksportowych, uruchomienia dodatkowych środków na promocję polskich owoców na rynkach zewnętrznych i przyspieszenia trwających procedur otwierania kolejnych krajów dla polskich owoców.
  5. Domagamy się prostego systemu zatrudniania i stworzenia specjalnego statusu pracownika sezonowego w rolnictwie. Należy uwzględniać specyfikę pracy w naszej branży, a więc dużej rotacji pracowników, szczególnie w okresie zbiorów, wykonywanie jej najczęściej w warunkach polowych, niemożności płacenia wysokich stawek godzinowych i często stosowanego systemu akordowego, który wyklucza stosowanie przepisów kodeksu prawa pracy w stosunku do takiego pracownika.
  6. Domagamy się utrzymania dotychczasowych zasad zatrudniania pracowników z Ukrainy, podtrzymania wszystkich rodzajów umów dla tego typu usług (umowa o dzieło, umowa zlecenie, umowa o pracę) i nie wprowadzania jakichkolwiek negatywnych zmian do obecnie obowiązujących przepisów.

Jak zawsze od 17 lat naszej działalności  jesteśmy otwarci na współpracę, zarówno z innymi organizacjami, jak również administracją państwową.  Dlatego zapraszamy przedstawicieli poszczególnych resortów do prowadzenia systematycznego dialogu z naszą organizacją, która ma już duże osiągnięcia w reprezentowaniu polskiego sadownictwa i ogrodnictwa.

Związek Sadowników Rzeczpospolitej Polskiej”

Źródło: ZSRP

10 KOMENTARZE

  1. Nie dostarczysz ? Dostarczą inni, bez obaw. Nie będziemy stali bez pracy. Koszty stałe, no cóż pozwalnia się pracowników, będzie jeszcze gorzej w sadowniczych domach, bo niby z jakich pochodzą pracownicy w przetwórniach. Walczcie dalej, powodzenia.

  2. Żeby poprawić sytuację cenową wystarczy tylko zjednoczenie producentów owoców czego brak jest w społeczeństwie. Przetwornie owoców mają znacznie większe koszty stałe gdy nie dostaną owoców i będą musiały zrobić przestój niż gospodarstwa. Osobiście nie zbieram przemysłu poniżej 30gr/1kg. Nie opłaca mi się schylać. Proponuję to wszystkim! Niech przetwórnia sama sobie wyprodukuje jabłka przemysłowe za 18gr.

  3. Prezes, ty produkujesz (albo sprzedajesz) chemię, wiec trujesz tę planetę ;-). Co innego sadownicy – oni produkują śliczne zdrowe polskie jabłuszka mniammniam i są podporą polskiego eksportu. Więc – jak im grad spadnie, to rządzie płać, bo nie ma plonów. Jak im grad nie spadnie, to rządzie i unio płać, bo wstrętni przetwórcy, zmowa cenowa itp. Jak nie ma komu sprzedać, to rządzie jedź i załatwiaj odbiorców zagranico. Jak załatwisz, to dopłać do eksportu, no bo do Chin daleko. I tak to się kręci.

  4. Zajmuję się produkcją w branży chemicznej – nigdy nie wpadłem na pomysł aby rząd pomagał mi w sprzedaży mojego towaru. Może to był błąd?
    Ludzie obudźcie się – mamy wolny rynek, kto sobie nie radzi ten bankrutuje i tak jest ten świat poukładany.

  5. Sadicie coraz wiecej i coraz wiecej chcecie od panstwa to zenujace.Popatrzcie jakie ceny sa w sklepach i z tym walczcie.Do ruskich wysylaliscie wszystko nawet spad szedł jako export dostajecie zwroty 90% za sprzęt a za prace płacicie 7zł.Najpierw trzeba skończyc z nowymi nasadzeniami po towaru robi sie poprostu za duzo

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię