700-300-katalogi-warzyw

Ważne w produkcji pomidorów jesienią

Firma Grodan 30 sierpnia w Otwocku Wielkim k. Karczewa zorganizowała szkolenie dla producentów pomidorów szklarniowych. Spotkanie prowadzili doradcy z tego przedsiębiorstwa.

Dr Krzysztof Fatel omówił właściwości nowej kostki do produkcji rozsad Plantop Delta (czyt. też HO 8/2012). Tomasz Kosch poruszył temat recyklingu odpadów z wełny mineralnej po zakończonej produkcji. Przytoczył także przepisy ustawy o odpadach oraz informował o świadczonej przez firmę Grodan usłudze utylizacji wełny mineralnej. Natomiast dr Włodzimierz Oświecimski przekazał zalecenia na najbliższy okres uprawy, skupiając się na strategii nawadniania i sterowania klimatem w okresie szybko skracającego się dnia oraz po ogłowieniu roślin.

– Począwszy od końca sierpnia, dzień bardzo szybko się skraca i w związku z tym wszelkie ustawienia w komputerze klimatycznym dotyczące rozpoczynania i kończenia nawadniania należy w tym czasie odpowiednio zmienić, aby dostosować je do panujących warunków – mówił W. Oświecimski. W okresie skracającego się dnia zalecał utrzymywanie średniej dobowej temperatury na poziomie 17,3–18°C. Aby uzyskać taką średnią, radził stosowanie tzw. prenajtów (ang. prenight)., czyli obniżania temperatury wieczorem, w celu schłodzenia roślin przed nocą. Jak tłumaczył specjalista, w godzinach 18.00–19.00 należy obniżyć temperaturę panującą w obiekcie do 14°C i na tym poziomie utrzymywać ją do godz. 24.00.

Kolejną ważną kwestią jest utrzymywanie odpowiedniej temperatury rur wegetacyjnych (fot. 1). – Powinna ona wynosić minimum 45°C, zaś ogrzewanie wegetacyjne należy uruchamiać od godz. 3.00 do mniej więcej 7.00–8.00 rano. Wyłączenie ogrzewania powinno nastąpić dopiero wówczas, kiedy natężenie światła osiągnie 300 W – mówił W. Oświecimski. Zależnie od tego, w jaki sposób usytuowane są pędy opuszczonych roślin, zamiennie można wykorzystywać ogrzewanie wegetacyjne lub dolne.

Doradca zachęcał producentów do dokarmiania roślin dwutlenkiem węgla, co, jak mówił, przynosi szczególnie korzystne efekty w dni słoneczne i znacząco dodatnio wpływa na poprawę plonowania i wielkości owoców. Między godz. 8.00 a 14.00 zalecał utrzymywanie stężenia CO2 na poziomie 1200 ppm. Według niego, jesienią warto podawać roślinom CO2, tym bardziej że, oprócz pozytywnego oddziaływania na plonowanie w końcowym etapie produkcji, w tym czasie, ze względu na niższą temperaturę, zazwyczaj nie prowadzi się pełnego wietrzenia (fot. 2), tak więc przy zamkniętych bądź lekko uchylonych wietrznikach nie ma strat dwutlenku węgla.
W. Oświecimski mówił także o tym, na jakie aspekty należy zwrócić uwagę po ogłowieniu roślin. Podkreślał, aby bezpośrednio po ogłowieniu przez 7–10 dni nie usuwać liści. W tym czasie należy również zwiększyć intensywność schładzania roślin wieczorem, lub jeśli dotychczas tego nie stosowano – wprowadzić prenajty. Po około tygodniu od ogłowienia roślin należy sprawdzić stosunek liczby liści do liczby owoców. Ponieważ w tym okresie roślina nie wytwarza już kolejnych gron owocowych, to również liczba liści powinna być odpowiednio do tego dostosowana. Jeśli na roślinie pozostanie zbyt wiele liści (wysoki indeks LAI), może dochodzić do pękania owoców. Jak informował doradca, na 1 grono (3 lub 4 owoce) powinny przypadać 3 liście (czyli, jeśli na roślinie jest 12 owoców, np. 3 grona po 3 lub 4 owoce, powinno być pozostawionych 11–12 liści).

Fot. 2. Wietrzenie odgrywa ważną rolę w zapobieganiu nadmiernej wilgotności powietrza

W celu optymalnego wykorzystania światła – czynnika, który limituje produkcję – warto umyć szyby pokrywające konstrukcję szklarni. Można w ten sposób znacznie poprawić warunki świetlne w obiekcie.
 
Strategia nawadniania po ogłowieniu roślin ma na celu przede wszystkim utrzymywanie aktywności i zdrowotności systemu korzeniowego, ograniczenie występowania chorób oraz stymulowanie rozwoju generatywnego roślin. Nawadnianie należy rozpoczynać mniej więcej 2–3 godz. po wschodzie słońca. Nie powinno się jednak rozpoczynać go zbyt wcześnie, a dopiero wtedy, gdy natężenie światła przekracza 300 W lub kiedy spadek wilgotności w matach od ostatniego podlewania poprzedniego dnia wyniesie 10% (np. pomiar WCM-em). – Latem zaleca się utrzymywanie stosunkowo niskiego EC w macie i niewielkiej różnicy między EC pożywki podawanej roślinom a tym w podłożu. Obecnie różnica ta powinna wynosić co najmniej 1,5 mS/cm – jeśli więc EC pożywki wynosi 3 mS/cm, to w macie powinno być ono na poziomie minimum 4,5 mS/cm – mówił W. Oświecimski. Dysproporcja ta powinna zwiększać się w miarę upływu czasu, a realizowany drenaż winien służyć tylko ewentualnej korekcie EC i występować wyłącznie w środku dnia (w godz. 11.00–14.00). Zalecane jednorazowe dawki pożywki wynoszą 100–140 ml. – Generalnie, w celu utrzymania aktywności systemu korzeniowego i wzrostu roślin jesienią, cykle nawodnieniowe stosuje się rzadziej niż latem, ale z większymi dawkami pożywki. Przy precyzyjnym ustalaniu strategii nawadniania i klimatu w szklarni najlepiej posługiwać się wykresami – obserwować i analizować na bieżąco przebieg warunków, i na tej podstawie podejmować decyzje odnośnie do zmian czy wprowadzanych korekt – radził specjalista.

[NEW_PAGE]Jesienią należy też zwrócić uwagę na to, aby utrzymywać aktywność roślin. W okresach, kiedy z powodu niedostatecznej ilości światła (poniżej 300 W) rośliny nie są aktywne, powinno się je pobudzać za pomocą ogrzewania, tj. utrzymywać temperaturę rur wegetacyjnych na poziomie 55–70°C. – Należy przy tym pamiętać, że większa różnica między temperaturą rur a powietrza działa bardziej pobudzająco na rośliny, dlatego lepszy efekt uzyskuje się, ogrzewając za pomocą jednej, właściwie umieszczonej rury o temperaturze np. 55–60°C niż dwiema rurami wegetacyjnymi o niższej temperaturze – mówił W. Oświecimski.

Należy także stosować minimalne wietrzenie (fot. 2), gdyż jest to bardzo ważne w przeciwdziałaniu nadmiernej wilgotności powietrza. Jeśli przez 2–3 kolejne dni w ciągu kilku godzin wilgotność względna powietrza utrzymuje się na poziomie powyżej 90%, to w uprawie może masowo wystąpić szara pleśń. Jeśli utrzymująca się wilgotność jest rzędu 78% i dla stymulacji wzrostu roślin rury wegetacyjne są włączone na temperaturę 50°C, to w sytuacji wzrostu wilgotności do 90% lub powyżej należy podnieść temperaturę rur nawet do 70°C. Czasem wystarczy zwiększyć ogrzewanie na 1–1,5 godz., aby obniżyć poziom wilgotności powietrza. W takich sytuacjach bardzo przydatny okazuje się zbiornik buforowy, gdyż nie ma potrzeby odpalania kotłów na tak krótki czas.

Jednym z problemów, jakie mogą wystąpić w produkcji w tym okresie, jest zbyt duża wilgotność powietrza w godzinach porannych, przed wschodem słońca. Jak radził W. Oświecimski, w tym przypadku należy obniżyć temperaturę wietrzenia (ustawiając niższą wartość temperatury, przy której automatycznie otwierane są wietrzniki), natomiast temperaturę ogrzewania pozostawić na dotychczasowym poziomie bądź nieznacznie zwiększyć. W tym czasie może też mieć miejsce niekorzystne zjawisko kondensacji pary wodnej na pędach roślin i owocach. Jeśli wystąpi taka sytuacja, należy podnieść temperaturę minimalną rur grzewczych, bez zwiększania temperatury wietrzenia. Trzeba zapobiegać temu zjawisku, gdyż w przeciwnym razie istnieje duże ryzyko porażenia roślin szarą pleśnią, a także pękania owoców. Innym problemem, który może mieć niekorzystne konsekwencje, jest zbyt niska wilgotność powietrza w godzinach popołudniowych. Zbyt suche powietrze po południu zwiększa ryzyko wystąpienia suchej zgnilizny wierzchołków owoców. Jeśli wietrzniki od strony nawietrznej były wcześniej w ciągu dnia otwarte, po południu, o godz. 15.30–16.00 należy je zamknąć, aby zwiększyć wilgotność powietrza w szklarni. – Nawet jeśli przy słonecznej pogodzie temperatura w obiekcie wzrośnie do 26°C, to w późniejszym okresie można ją skorygować, tak aby uzyskać średnią dobową – mówił W. Oświecimski.

Sucha zgnilizna wierzchołków owoców może występować w niewielkim bądź dużym nasileniu. W pierwszym przypadku na owocach z zewnątrz nie ma widocznych objawów charakterystycznych dla tego zaburzenia fizjologicznego (fot. 3), ale po ich przekrojeniu można zauważyć wewnątrz czarne plamy. W takiej sytuacji wskazane jest podjęcie następujących działań: l usunięcie nadmiaru liści – jeśli jest ich zbyt dużo, konkurują z owocami o składniki pokarmowe, w tym wapń; l zamykanie bądź przymykanie po południu wietrzników od strony nawietrznej, aby nie dopuszczać do nadmiernego spadku wilgotności względnej powietrza; l w nawożeniu wyeliminować amonową formę azotu i zachować odpowiednie proporcje składników pokarmowych (niższa zawartość potasu, azotu i magnezu, wyższa – wapnia, chloru i fosforu).

Fot. 3. Sucha zgnilizna wierzchołków owoców

Jeśli sucha zgnilizna wierzchołków owoców występuje w dużym nasileniu, a objawy są już widoczne na zewnątrz owoców, w celu zahamowania postępu tego zaburzenia należy zasilać rośliny wapniem, stosując pod koniec dnia nawadnianie z chlorkiem wapnia lub saletrą wapniową, oraz dodatkowo opryskiwać rośliny tymi nawozami lub innymi preparatami bogatymi w wapń (np. LebosolR-Calcium-Forte). W. Oświecimski podkreślał, że aby takie zabiegi były skuteczne, ważne jest ich regularne wykonywanie, a także dokładne naniesienie preparatu na owoce, gdyż w przeciwnym razie problemy powrócą. Specjalista radził codziennie wieczorem podawać zwiększoną ilość wapnia w pożywce (np. 12 kg CaCl2/ha) i 2 razy w tygodniu opryskiwać rośliny (np. 1% CaCl2).

Anna Maciejuk
Fot. 1-3 A. Maciejuk

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię