TRUSKAWKI NIE TYLKO NA EKSPORT

    Według wielu szkółkarzy, kwalifikowane szkółki roślin jagodowych (fot. 1) stanowią obecnie tylko 20% całkowitej liczby zarejestrowanych na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Nie brakuje jednak materiału do zakładania nowych plantacji owocujących — jeśli potrzebne są sadzonki, zawsze gdzieś da się je kupić. Potwierdzają to dane Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa, która jesienią 2002 roku zakwalifikowała 24 mln sadzonek w stopniu oryginału, co wystarcza na założenie zaledwie 500 hektarów plantacji owocujących, wobec istniejących 45 000 hektarów. Dlatego prawdopodobnie większość sadzonek pochodzi — niestety — z dzikich szkółek lub z plantacji owocujących. Kupując takie rośliny należy się jednak liczyć z tym, że nabyta odmiana może okazać się inną niż chcieliśmy nabyć, a plonowanie — pomimo poniesionych nakładów — nie osiągnie zadowalającego poziomu.


    FOT. 1. TAK POWINNA WYGLĄDAĆ WZOROWO PROWADZONA PLANTACJA MATECZNA TRUSKAWEK


    Wymagania dla sadzonek


    Roman Skalski dyrektor firmy Planasa Polska z siedzibą w Trzemesznie koło Gniezna, przedsiębiorstwa, które sprzedaje co roku kilkadziesiąt milionów sadzonek truskawek do Hiszpanii i Włoch uważa, że plantatorzy powinni kupować tylko rośliny z dołączonym do nich świadectwem kwalifikacji i zawsze zachowywać rachunek na zakupione rośliny. Posiadanie tych dokumentów jest jedyną podstawą, aby — w razie stwierdzenia porażenia roślin przez choroby lub zamieszania odmianowego — ubiegać się w szkółce o uznanie reklamacji. Przed zakupieniem roślin warto także odwiedzić szkółkę na przełomie lipca i sierpnia, aby sprawdzić, czy rośliny w niej nie wykazują symptomów chorobowych. Dobrze także zobaczyć sadzonki bezpośrednio przed wykopywaniem i uczestniczyć w ich załadunku, zwłaszcza, gdy rośliny kupuje się po raz pierwszy w nowym miejscu. Sadzonki nie mogą być przesuszone, powinny mieć dobrze rozwinięty system korzeniowy. Do zakładania plantacji warto używać sadzonek A+ o średnicy korony powyżej 15 mm, które w warunkach polskich wytwarzają około 25 kwiatów, co pozwala na uzyskanie w pierwszym roku po posadzeniu 150–250 gramów owoców z rośliny. Najlepsze, ale i zarazem najdroższe są sadzonki „zagonowe”, z których po posadzeniu można spodziewać się średnio 350–450 g owoców.


    Kiedy sprzedawać?


    W firmie Planasa Polska na potrzeby producentów owoców z Włoch i Hiszpanii rozmnaża się truskawki odmian: 'Tudla’, 'Tudnew’, ’ Camarosa’, 'Chiflon’, 'Cartuno’, 'Candonga’ oraz 'Darselect’. Trafiają tam one do uprawy w tunelach, a owoce z nich zbierane są zimą. W Polsce uprawa zimowa, ze względu na wysokie koszty ogrzewania, nie ma raczej szans, a truskawki w tym okresie na krajowy rynek będą trafiały z najcieplejszych rejonów Włoch, Hiszpanii, Portugalii czy Egiptu.


    Polscy producenci truskawek mają za to szansę na eksport owoców do krajów Europy Zachodniej w maju i czerwcu. Dzięki warunkom klimatycznym owoce zbierane w tym okresie w Polsce są znacznie smaczniejsze od produkowanych w południowej części Europy. Z myślą o eksporcie należy jednak produkować truskawki odmian typowo deserowych, poprawić technologię produkcji i koniecznie dopracować proces schładzania owoców. Z przygotowaniem owoców na eksport poradzono sobie w gospodarstwie SADPOL z Wierzbicy koło Serocka (czyt. HO 7, 8/2003), skąd 90% truskawek pochodzących z plantacji o powierzchni 250 hektarów jest eksportowane do UE.


    Przez najbliższe 2, 3 lata nie powinno być problemów ze sprzedażą po opłacalnej cenie zarówno sadzonek truskawek, jak i owoców tego gatunku. Tegoroczna hossa truskawkowa może jednak przy nadmiernym zwiększaniu nasadzeń ponownie doprowadzić do załamania notowań. Może temu zapobiec oddolne porozumienie między plantatorami a szkółkarzami, którzy będą produkowali sadzonki na zamówienie. Dzięki temu producenci owoców będą otrzymywać sadzonki najwyższej jakości, gwarantujące szybki zwrot poniesionych nakładów po stabilnej cenie, a szkółkarze będą pewni, że nakłady przez nich poniesione na wyprodukowanie roślin się zwrócą.


    Po zimie,


    którą doskonale pamiętają zarówno właściciele mateczników, jak i producenci owoców truskawek, należy poważnie się zastanowić, jakie odmiany i sposób produkcji wybrać w gospodarstwie, aby zminimalizować uszkodzenia w przyszłym roku. Większość z nowo wprowadzanych na Zachodzie odmian typowo deserowych nie wytrzymuje u nas zim. Tak było w tym roku z 'Elsantą’, która zajmuje drugie miejsce wśród wpisanych do rejestru odmian pod względem liczby zakwalifikowanych w 2002 roku sadzonek — 18% w stopniu oryginału oraz 32% w stopniu elity (zajmująca pierwsze miejsce 'Senga Sengana’ — odpowiednio 36,2% oraz 47,1%). Poważniejszych uszkodzeń mrozowych nie zaobserwowano na pochodzącej z Francji, a wpisanej do rejestru w 2001 roku odmianie 'Darselect’ (’Parker’ x 'Elsanta’). Na trzyletniej plantacji R. Skalskiego rośliny tej odmiany posadzone na glebie V i VI klasy, pomimo braku okrywy śnieżnej i spadków temperatury do –23°C, nie zostały uszkodzone i dały w tym roku zadowalający plon ponad 20 ton z hektara. Posadzono tam 35 000 sadzonek na hektarze (fot. 2), ale w ciągu trzech lat prowadzenia plantacji liczba roślin uległa naturalnemu zwiększeniu. 'Darselect’ jest odmianą typowo deserową, a jego owoce (fot. 3) dojrzewają w podobnym terminie, jak 'Elsanty’, w porównaniu z która zawiązuje jednak znacznie mniej kwiatów. Z tego też powodu niemal 100% jego owoców spełnia wymagania pierwszego wyboru, ogólny plon zaś jest nie mniejszy niż u Elsanty. Chcąc uzyskać deserowe owoce wyrównane pod względem wielkości, trzeba zainstalować na plantacji system nawadniania i prowadzić fertygację. Prawidłowe zaopatrzenie roślin w wodę i składniki pokarmowe poprawia nie tylko wielkość, ale również smak, kolor i jędrność owoców. 'Darselect’ oprócz tradycyjnej uprawy „na płask” jest polecany przez Francuzów do produkcji sterowanej w tunelach.



    FOT. 2. 'DARSELECT’ PO OSTATNIEJ ZIMIE KWITŁ ZADOWALAJĄCO



    FOT. 3. OWOCE 'DARSELECTA’ NIE TYLKO ŁADNIE WYGLĄDAJĄ, ALE SĄ ZALICZANE DO NAJSMACZNIEJSZYCH

    Related Posts

    None found

    Poprzedni artykułNA 2500 HEKTARÓW
    Następny artykułCZY POLSKA MOŻE BYĆ KRAJEM WINNIC?

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Wpisz treść komentarza
    Wpisz swoje imię

    ZGODA NA PRZETWARZANIE DANYCH OSOBOWYCH *

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.