Z NOWYMI GATUNKAMI WARZYW W XXI WIEK, część pierwsza

    Początek nowego stulecia przyniesie Polsce szereg istotnych zmian - dużymi krokami będziemy zbliżać się do połączenia z Unią Europejską. Mimo ogromnych trudności, trzeba mieć nadzieję, że wyjdziemy z kręgu niemożności odczuwalnej w rolnictwie, w tym również w gospodarstwach ogrodniczych.




















    Należy wziąć pod uwagę, że różnicowanie poziomu dochodów ludności w naszym kraju pogłębi się. Z czasem będzie przybywać osób o wysokich dochodach, a więc gustujących między innymi w spożywaniu bardziej ekskluzywnych potraw, w tym również mniej rozpowszechnionych warzyw. Wśród częściej spożywanych gatunków znajdą się zapewne dobrze znane w krajach zachodnioeuropejskich szparagi, brokuły, seler naciowy, itp. Ponadto przemysł przetwórczy, który stara się wprowadzać nowości na rynek krajowy i w produkcji przeznaczonej na eksport, wykazuje większe zainteresowanie takimi warzywami, jak: rabarbar, pasternak, cukinia oraz brokuły. Zmiana struktury gatunkowej upraw w kraju jest szczególnie ważna w świetle naszego wejścia do Unii Europejskiej. Asortyment warzyw produkowanych w Unii (podobnie, jak spożywanych) jest znacznie bogatszy niż w Polsce. Dużą rolę odgrywają tam różne typy sałaty, a także endywia i cykoria sałatowa, dynie, kawony i melony, papryka słodka, oberżyna, karczochy, szparagi i skorzonera. W związku z tym sytuacja po integracji z UE może okazać się korzystna nie dla producentów, ale dla polskich konsumentów warzyw. Atrakcyjna oferta z państw Unii (szeroki asortyment i wysoka jakość) może przyczynić się do zwiększenia na naszym rynku udziału warzyw sprowadzanych dotychczas w niewielkich ilościach. Sprzyjać temu będzie również zniesienie ochrony celnej. W rezultacie może spowodować to ogólny wzrost, a jednocześnie zmiany w strukturze spożycia warzyw w Polsce. Dlatego należy liczyć się ze spadkiem krajowego popytu na kapustę białą oraz pospolite warzywa korzeniowe, jak na przykład buraki i marchew. Można przypuszczać, że konsumpcja w Polsce będzie upodabniać się do tej, jaka jest w Niemczech. Dla naszych producentów warzyw będzie to oznaczać konieczność głębokich zmian w strukturze upraw. Niemcy konsumują rocznie około 5 kg marchwi i buraków ćwikłowych w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Statystyczny Polak rocznie spożywa w przybliżeniu 9 kg samej marchwi i 6 kg buraków ćwikłowych, czyli łącznie około 15 kg – trzykrotnie więcej niż w Niemczech. Początki poszerzania struktury gatunkowej produkcji były już zauważalne w trudnym 1998 roku. Ceny podstawowych warzyw spadły wtedy poniżej progu opłacalności – w największym stopniu dotyczyło to cebuli, kapusty i marchwi – i pojawiły się duże trudności z ich zbytem. Powodem tego była ograniczona chłonność rynku krajowego i załamanie się handlu z krajami byłego ZSRR. 1998 to już trzeci z kolei rok, w którym produkcja polowych pomidorów dla przetwórstwa była nieopłacalna, a obniżyła się w przypadku polowych odmian przeznaczonych do bezpośredniego spożycia. Nie warto było także produkować ogórków gruntowych. W 1998 r. nadal niskie były dochody producentów fasoli szparagowej, grochu ”na zielono” i brukselki. W niektórych rejonach poszerzenie struktury asortymentowej łagodziło kryzys nadprodukcji podstawowych gatunków i przyczyniło się do poprawienia opłacalności produkcji warzywniczej.



    Szparagi
    Bardzo rozpowszechnione w Peru, Stanach Zjednoczonych i w Europie Zachodniej, cenione są głównie ze względu na swoje walory smakowe. Na świecie w ich uprawie przoduje Peru, które w 1998 r. wyprodukowało 145 tyś. ton tych warzyw. W następnej kolejności znajdują się Stany Zjednoczone (w 1998 r. – 55 tyś. ton) oraz Meksyk (34 tyś. ton). Największym europejskim producentem szparagów jest Hiszpania (69 tyś. ton), a na drugim miejscu znajdują się sąsiadujące z nami Niemcy, gdzie rodzima produkcja tych warzyw (w 1998 r. około 40 tyś. ton) pokrywa zaledwie połowę zapotrzebowania, taka sama ich ilość jest więc importowana z Grecji, Hiszpanii, Holandii, Francji i Belgii. W Polsce uprawa szparagów traktowana jest jako produkcja uboczna w gospodarstwach rolnych i rzadko jej powierzchnia przekracza 5 ha. W 1996 r. (z danych Związku Producentów Szparaga w Poznaniu) zebraliśmy około 1900 ton szparagów z powierzchni około 1000 ha. Produkcja koncentruje się w byłych województwach: poznańskim, leszczyńskim, szczecińskim, zielonogórskim i gorzowskim. Spożycie szparagów w naszym kraju jest niskie i obecnie większość ich eksportujemy. Według danych GUS, w 1997 r. wyeksportowaliśmy ogółem 901 ton tych warzyw, głównie świeżych (745,3 tony) oraz mrożonych. Z tego do Niemiec trafiło ogółem 551,8 ton w tym 524,1 tony świeżych. Polska specjalizuje się w produkcji szparagów bielonych, podobnie jak Niemcy i Holandia. W Stanach Zjednoczonych preferuje się te zielone, mające znacznie wyższą wartość biologiczną. W Polsce nieliczne zakłady przetwórcze, które skupowały szparagi w maju 1998 r., proponowały cenę 2,50 zł/kg. Na rynkach hurtowych w tym czasie producenci mogli otrzymać 3,00-6,00 zł/kg. W czerwcu poziom cen w hurcie obniżył się do 1,00-4,00 zł/kg. Należy wziąć pod uwagę, że popyt na świeże szparagi w krajach półkuli północnej ostatnio wzrasta i polscy producenci mogliby wywalczyć sobie lepszą pozycję na rynku europejskim.



    Brokuły
    Od dość dawna znane na Zachodzie, stosunkowo niedawno zostały wylansowane w naszym kraju. Uprawy ich zaczęły rozwijać się na przykład w Lubelskiem i Białostockiem, wokół dużych przetwórni, które podjęty się mrożenia brokułów (są one delikatniejsze, w obróbce przemysłowej wymagają pakowania ręcznego, nie zaś mechanicznego, jak ma to miejsce w przypadku kalafiorów). Początkowo ich produkcja była niewielka. Jednak popyt na te warzywa z roku na rok wzrastał, między innymi ze względu na możliwości eksportu mrożonek do Rosji. Z uwagi na duże zainteresowanie chłodni skupem i dość wysokie ceny oferowane przez nie, producenci zwiększali powierzchnię upraw brokułów. W 1998 r. niespodziewany kryzys gospodarczy w Rosji zahamował eksport tych warzyw. Doprowadziło to do spadku ich cen w minionym sezonie. Na początku kampanii skupu, w sierpniu, gdy kryzys rosyjski nie dat jeszcze o sobie znać, zakłady przetwórcze oferowały dość wysoką cenę, średnio 1,10 zł za kilogram brokułów różyczkowanych. Poziom ten utrzymał się jeszcze we wrześniu. Natomiast w październiku trudności z eksportem do Rosji spowodowały spadek średniej ceny do 0,94 zł/kg, a w listopadzie do 0,93 zł/kg. Ostatecznie w chłodniach cena skupu brokułów różyczkowanych w sezonie 1998/99, według wstępnych obliczeń, wyniosła średnio 1,02 zł/kg (dla porównania w 1997 r. średnio – 1,05 zł/kg, w październiku 1997 r. ich cena osiągnęła poziom – 1,08 zł/kg). Na Lubelszczyźnie uprawa brokułów w 1998 r., pomimo spadku cen, była opłacalna, gdyż koszt produkcji kilograma tych warzyw wynosił tu około 0,80 zł/kg. Należy również wspomnieć, że ceny skupu brokułów różyczkowanych są bardziej korzystne niż na przykład kalafiorów. Za te pierwsze w 1998 r. producenci mogli otrzymać o 40-60% wyższą cenę niż za różyczki kalafiorów (rok wcześniej różnica ta wynosiła tylko około 30%). Na rynku hurtowym ubiegłoroczne ceny brokułów dochodziły nawet do 2,00 zł/kg. Warto zająć się uprawą brokułów, a także popularyzować je wśród polskich konsumentów. Nie ustępują one kalafiorom pod względem walorów smakowych, a są łatwiejsze w uprawie i – jak wykazują badania prowadzone na Akademii Rolniczej w Krakowie – znajdują w Polsce dobre warunki wzrostu, zwłaszcza przy ich produkcji na zbiór jesienny. Autorzy są pracownikami Samodzielnej Pracowni Ekonomiki lERiGŻ

    Related Posts

    None found

    Poprzedni artykułODMIANY PORÓW NA ZBIÓR WCZESNY
    Następny artykułBIOLOGICZNA WALKA Z PASOŻYTNICZYMI DROBNOUSTROJAMI

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Wpisz treść komentarza
    Wpisz swoje imię

    ZGODA NA PRZETWARZANIE DANYCH OSOBOWYCH *

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.