Bez całowania

Trawy ozdobne uprawa w szklarni
fot. I. Sprzączka
Ben Geijtenbeek, starszy specjalista ds. upraw w firmie Syngenta Flowers, podczas targów IPM ESSEN 2020 wyjaśniał producentom, dlaczego rośliny nie powinny się "całować", a jedynie "rozmawiać". Zapewnienie każdej roślinie odpowiedniej przestrzeni do wzrostu pozwoli bowiem uzyskać produkt końcowy najwyższej jakości.

Aby stworzyć optymalne warunki do wzrostu ważne jest ustalenie liczby roślin na 1 metrze kwadratowym powierzchni uprawowej. Producenci dążą do jej zwiększania, widząc opłacalność w dużej liczbie wyprodukowanego towaru. Nie zawsze jest to jednoznaczne. Jeśli zagęszczenie uprawy będzie nadmierne, uzyska się gorszej jakości produkt końcowy – poinformował B. Geijtenbeek. Bowiem im bliżej siebie rosną rośliny, tym większa jest wilgotność powietrza między nimi. To z kolei stwarza zagrożenie porażenia przez grzyby Botrytis cinerea wywołujące szarą pleśń. Może ona spowodować poważne straty w uprawie – dodał specjalista z firmy Syngenta Flowers.
Jako właściwą odległość między uprawianymi okazami B. Geijtenbeek uznaje taką, kiedy rośliny się nie “całują”, ale tylko “rozmawiają” – czyli: nie powinny się dotykać. Wówczas zapewniony jest właściwy przepływ powietrza, co zmniejsza ryzyko chorób. Według B. Geijtenbeeka, należy umiejętnie łączyć optymalną odległość między roślinami z dobrze dobranymi dawkami nawozów i wody.
Zasada dotycząca “rozmawiających”, a nie “całujących się” roślin ma odniesienie także w produkcji materiału wyjściowego do dalszej uprawy, a także ich uprawy w ogrodach i domach.

Na podstawie www.floraldaily.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię