Fundusze promocji do zmiany

Promocja polskich produktów rolno-spożywczych zarówno na rynku krajowym, jak i rynkach zagranicznych powinna być efektywniejsza. Służyć mają temu zmiany w ustawie dotyczącej funduszy promocji produktów rolno-spożywczych - podał resort rolnictwa.

Na posiedzeniu sejmowej komisji rolnictwa i rozwoju wsi odbyło się w środę pierwsze czytanie rządowego projektu nowelizacji ustawy o funduszach promocji produktów rolno-spożywczych. Posłowie zdecydowali o powołaniu podkomisji, która opracuje szczegóły projektu, m.in. dotyczące powoływania składów komisji zarządzających pieniędzmi zgromadzonymi na funduszach.

Wiceminister rolnictwa Jacek Bogucki, przedstawiając projekt rządowy powiedział, że proponowane poprawki do ustawy wynikają z postulatów przedstawicieli środowisk producentów i przetwórców, którzy zasilają fundusze promocji produktów rolno-spożywczych. Resort chce, by projektowane zmiany w tej ustawie w większym stopniu wspierały polskich producentów produktów rolno-spożywczych.

– Rząd przygotował projekt wprowadzający rozwiązania, w których przewidujemy, by środki były przeznaczone na promocje produktów rolno-spożywczych, których produkcja odbywa się na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej, a w przypadku produktów przetworzonych, takich, do których produkcji użyto nie więcej niż 25 procent składników pochodzących spoza terytorium Rzeczpospolitej Polskiej – wyjaśnił wiceminister Bogucki.

– Fundusze promocji dysponują największą pulą środków przeznaczonych na promocję sektora rolno – spożywczego. Ani Ministerstwo Rolnictwa ani Agencja Rynku Rolnego środkami w takiej wysokości i takiej skali nie dysponuje. (…) Zależy nam na tym, aby wzmocnić efekty wykorzystania tych środków, by rzeczywiście ta promocja spowodowała wzrost sprzedaży zarówno na rynku krajowym, ale w jeszcze większym stopniu na rynkach zagranicznych zarówno europejskich, jak i trzecich. Bez zwiększenia eksportu polskiej żywności, bez wzmocnienia promocji, nie poradzimy sobie z problemami niskich cen, problemami nadprodukcji i skupowymi – wyjaśnił wiceminister rolnictwa.

Środkami funduszy promocji zarządzają zasiadający w komisjach przedstawiciele organizacji branżowych reprezentujących producentów rolnych, przetwórców oraz przedstawicieli izb rolniczych. Jak dodał wiceminister, z uwagi na to, że ciężar wpłat na fundusze promocji spoczywa w dużej mierze na producentach produktów rolnych, resort rolnictwa proponuje zmienić zapisy dotyczące składów komisji. Obecnie w komisjach zarządzającymi funduszami promocji zasiada po czterech przedstawicieli producentów i przetwórców oraz po jednym przedstawicielu izb rolniczych. Ministerstwo proponuje zwiększyć skład przedstawicieli producentów do 5 osób, a zmniejszyć do trzech liczbę przetwórców.

Resort chce, by ustawa weszła w życie 1 stycznia 2017 roku.

Fundusze Promocji Produktów Rolno-Spożywczych utworzone zostały na podstawie ustawy z maja 2009 r. Powołano osiem funduszy promocji: mleka, mięsa wieprzowego; wołowego; końskiego; owczego; ziarna zbóż i przetworów zbożowych; owoców i warzyw; mięsa drobiowego oraz ryb. Wcześniej istniał już Fundusz Promocji Mleka.

Fundusze są tworzone z wpłat w wysokości 0,001 zł od każdego skupionego kilograma mleka lub 0,1 proc. wartości pozostałych towarów takich jak zboże, mięso, owoce, ryby. Pieniądze pochodzą od producentów rolnych, a przekazywane za pośrednictwem m.in. firm zajmujących się skupem na rachunek prowadzony przez Agencję Rynku Rolnego. Dysponują one ok. 40 mln zł rocznie. Największymi pieniędzmi dysponują fundusze promocji mleka i mięsa wieprzowego.

Fundusze promocji mają przede wszystkim wspierać działania marketingowe, zachęcać do wzrostu spożycia określonych produktów. Z pieniędzy tych można np. sfinansować udział w targach, badania rynkowe, akcje promocyjne czy prace naukowe.

Organizacje i związki zawodowe rolników zwracały uwagę, że fundusze w niedostateczny sposób wspierają polskich rolników. Szczególnie było to widoczne na przykładzie promocji mięsa, które w dużej części pochodziło z importu. W myśl obecnie obowiązujących przepisów, importerzy nie muszą płacić na rzecz funduszu promocji.

Źródło:

Related Posts

None found

Poprzedni artykułKrakowska Bonarka w kwiatach. Egzamin dyplomowy z florystyki
Następny artykułW kolekcji przetwórczych odmian pomidora

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię

ZGODA NA PRZETWARZANIE DANYCH OSOBOWYCH *

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.