Jabłek w Rosji nie brakuje…

Według ostatnich danych prezentowanych podczas konferencji Prognosfruit w całej Europie zapowiadają się bardzo wysokie plony jabłek. W Polsce prognozuje się zbiory nawet na poziomie 4,5 miliona ton. Wraca więc temat dostępności rynku rosyjskiego  – kluczowego dla europejskiego eksportu jabłek.

Sprawdziliśmy jak wyglądają ceny i oferta jabłek w moskiewskich supermarketach – w drugiej dekadzie sierpnia większość z nich oferuje bardzo szeroki wybór odmian zarówno pochodzących z Rosji (odmiany letnie), jak i z eksportu. Spora cześć owoców oferowanych w tej chwili to te importowane z półkuli południowej – Argentyny, Chile czy RPA.

Odmiany letnie (z krajowych dostaw) można dzisiaj kupić za 79 rubli (4,3 pln), jabłka z importu (Granny, Fuji, Jazz, Golden) kosztują w zależności od opakowania i sklepu od 119 rubli (6,5 PLN) do aż 179 rubli (9,7 PLN).  Gruszka kosztuje 129 rubli (7 złotych).

Kupujący chwalą sobie wybór odmian, są też zadowoleni z jakości (szczególnie jabłek z importu)  – niestety dla wielu z nich barierą jest cena. Duża cześć Rosjan latem i jesienią w owoce i warzywa zaopatruje się na lokalnych targowiskach lub u ulicznych sprzedawców – tu ceny są znacznie niższe, a sprzedawane owoce i warzyw często pochodzą z przydomowych ogródków. Jest to szczególnie widoczne w mniejszych miastach czy na wsi – inaczej niż w Moskwie czy Petersburgu. Nasi rozmówcy podkreślali że przed wprowadzaniem embarga ceny były dużo niższe – szczególnie w okresie zimy i jesieni, gdy docierały owoce z krajów Unii, w tym z Polski.

Dzisiaj w sklepach nie widać już pustych półek, kupujący mają pełny wybór owoców i warzyw przez cały rok, ale ze względu na wyższe ceny dużo uważniej dokonują wyboru. Mniej już mówi się o patriotyzmie zakupowym liczy się cena a potem jakość – kraj pochodzenie ma mniejsze znaczenia. Ważne jest też to że dynamicznie rozwijające się rosyjskie sieci supermarketów bardzo silnie walczą o klienta promocjami i ofertami specjalnymi, a kierują się w tym przede wszystkim rachunkiem ekonomicznym.

Rosyjscy sadownicy po okresie euforii po wprowadzeniu embarga muszą znów mierzyć się konkurencją importowanych owoców. Już wkrótce dotrą do Rosji pierwsze dostawy jabłek z Mołdawii a także z Serbii. W przypadku jesiennych dostaw z Mołdawii  na rynku pojawia się bardzo dużo owoców w krótkim okresie  –  następuje mocne obniżenie cen – do którego muszą się dostosować także rosyjscy sadownicy.

Lider w handlu z Rosją – Serbia  dostarcza jabłka lepszej jakości, często bezpośrednio do marketów, posada także dużą i nowoczesną  bazę przechowalniczą – co pozwala nie tylko wydłużyć „okno dostaw” ale także utrzymać lepsze ceny.

Bardzo istotnym  z dostawców  owoców do Rosji są Chiny – które dostarczyły ponad 100 tysięcy ton jabłek w sezonie 2017/18. Mimo dużo mniejszych zbiorów nie oczekuje się, że nastąpi gwałtowny spadek importu jabłek z ChRL.

W tym sezonie na rynku może pojawić się nowy gracz – Iran  produkujący rocznie ponad 2,5 milion ton jabłek.
 
 
 
 
AP

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię

ZGODA NA PRZETWARZANIE DANYCH OSOBOWYCH *

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.