Promocja świeżych i przetworzonych owoców

Produkcja owoców rośnie szybciej niż liczba ludności i popyt na nie. Nierównomierny rozkład produkcji oraz zróżnicowany popyt na owoce na świecie są głównymi przyczynami nadprodukcji tych towarów, czyli kłopotów z ich zagospodarowaniem po opłacalnych cenach. Dlatego jednym z ważniejszych problemów światowego sadownictwa stało się szukanie sposobów zwiększenia popytu na świeże i przetworzone owoce. Problem ten dotyczy także naszego kraju. Przy niewielkim wzroście produkcji owoców pojawiają się trudności z ich zagospodarowaniem i z uzyskaniem cen pokrywających jednostkowe koszty produkcji. Ten bardzo trudny i złożony problem może zostać złagodzony poprzez zwiększenie popytu. Jednym z bardziej atrakcyjnych sposobów na to jest konsekwentne promowanie w kraju i za granicą spożycia zarówno świeżych, jak i przetworzonych owoców — powszechne w krajach z rozwiniętym sadownictwem i przetwórstwem owocowym.

W Polsce od wielu lat reklamuje się soki owocowe. Powoli zaczyna się promocja mrożonek owocowych. Jak na razie, jeszcze bardzo skromna jest reklama świeżych owoców. Pierwszą ulotkę pod hasłem „Jabłka leczą” opracowało Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych, a wydało ją w kilku tysiącach egzemplarzy Wydawnictwo Plantpress. Związek Sadowników Polskich wspólnie z profesorem medycyny Witoldem Zatońskim opracował i upowszechnił ulotkę pod hasłem „5 razy dziennie”, w której zachęca się do spożycia m.in. owoców.

Jeśli chcemy utrzymać, a raczej rozwijać produkcję owoców, musimy m.in. zachęcać do zwiększania spożycia naszych owoców i przetworów z nich w kraju i za granicą. Wraz z tym może nastąpić poprawa stanu zdrowia społeczeństwa. Wzrost produkcji owoców poprawia obroty w handlu i pociąga za sobą wzrost zużycia środków produkcji. Promocją owoców powinni być więc zainteresowani producenci nie tylko ich, ale także przetworów i środków produkcji sadowniczej oraz firmy zajmujące się obrotem świeżymi i przetworzonymi owocami.

Powszechnie znane są wysokie koszty promocji, zwłaszcza w popularnych mediach. Tylko bardzo bogate firmy mogą sobie pozwolić na taką reklamę swoich produktów. Takich firm nie ma jeszcze wśród naszych sadowników. Na promocję potrzebne są środki unijne lub państwowe, a takie są już uruchomione od kilku lat. Unia Europejska może pokryć 50% kosztów promocji, zaś nasz rząd 30%. Pozostałe 20% muszą zapewnić wymienieni wcześniej beneficjenci promocji owoców i warzyw. Dużym ułatwieniem w uzyskaniu tych 20% kosztów może być wprowadzenie ustawy określającej sposoby pozyskania dotacji. Z inicjatywy zespołu roboczego „Owoce przemysłowe”, Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych i Departamentu Organizacji Wspólnych Rynków Rolnych pracuje już nad projektem takiej ustawy Agencja Rynku Rolnego (ARR) w Warszawie. Będzie ona dysponowała przyznanymi środkami, a o ich podziale zdecydują przedstawiciele firm i producentów, którzy mają największy udział w pokryciu tych 20% kosztów. Równolegle z opracowaniem projektu ustawy trzeba przygotować wniosek do ARR, w którym należy dokładnie opisać cel, sposób realizacji i wysokość kosztów programu promocji świeżych i przetworzonych owoców na najbliższe 3 lata. W związku z powyższym, pilnym zadaniem jest pozyskanie różnych firm i instytucji, które chciałyby uczestniczyć w programie promocji i określą swój wkład finansowy.

Istnieje potrzeba zorganizowania spotkania, na którym określi się zasady i warunki uzyskania środków na realizację programu promocji świeżych i przetworzonych owoców. Działania w tym zakresie podejmuje MRiRW, Agencja Rynku Rolnego i TRSK w Lublinie. W niedługim czasie zwrócimy się do różnych firm produkujących owoce, przetwory i środki produkcji oraz zajmujących się handlem detalicznym świeżymi i przetworzonymi owocami. Wskazany byłby też pewien udział producentów owoców. Liczę na członków TRSK. Mam nadzieję, że opracujemy, a potem zrealizujemy program promocji świeżych i przetworzonych owoców, na razie tylko w naszym kraju. Jeśli nie podejmiemy się realizacji tego programu, w najbliższych latach wystąpią problemy z nadprodukcją. Wtedy pogorszy się sytuacja nie tylko producentów owoców, ale także przetwórców oraz producentów i dystrybutorów środków produkcji. Za szybką realizacją takiego programu przemawia m.in. możliwość skorzystania ze środków UE i naszego rządu. Za kilka lat te środki mogą ulec likwidacji. Warto jeszcze dodać, że korzysta z nich wiele krajów, w tym także z funduszy niewykorzystanych przez nasz kraj.

Related Posts

None found

Poprzedni artykułREGULATORY WZROSTU A JAKOŚĆ DWULETNICH DRZEWEK JABŁONI
Następny artykułSzacunkowe normy dochodu czy księgi podatkowe?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię

ZGODA NA PRZETWARZANIE DANYCH OSOBOWYCH *

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.