765x100_Spotkanie_sadownicze

FQC – czyli produkcja jabłek spełniających najbardziej restrykcyjne normy

0
2762
Produkcja jabłek w Polsce, pomimo dużej nadprodukcji nadal rośnie i w najbliższym czasie może osiągnąć poziom 4,5 mln ton. Zakładając, że na rynek wewnętrzny trafi 650–700 tys. ton, istnieje ogromna potrzeba zwiększenia eksportu polskich jabłek.
Nie możemy liczyć na to, że wyślemy je na rynek rosyjski ponieważ produkcja jabłek w Rosji z roku na rok się zwiększa, dążąc do pełnego zaspokojenia potrzeb lokalnych konsumentów. W efekcie import tych owoców na rynek rosyjski w sezonie 2016/17 wyniósł tylko 670 tys. ton (w porównaniu do 1,3 mln. ton przed wprowadzeniem embargo).
 
Również możliwość eksportu polskich jabłek do Chin stoi pod znakiem zapytania, bo oprócz dużych wyzwań logistycznych nastąpił tam wzrost zbiorów jabłek (o 600 tys. ton) i osiągnął rekordowe 44,5 mln ton.
 
W takiej sytuacji dobrym rozwiązaniem jest poszukanie możliwości sprzedaży jabłek na rynki zachodnie. Dla przykładu Niemcy, Wielka Brytania, Holandia, Hiszpania, Francja i Belgia importują łącznie ponad 2 mln ton jabłek rocznie. Niestety do tej pory to zapotrzebowanie tylko w bardzo niewielkim procencie było zaspokajane przez polskich producentów. Dlaczego? Głównym problemem była zbyt duża liczba pozostałości środków ochrony roślin w jabłkach w momencie zbioru. Niektóre z supermarketów w Niemczech wymagają od dostawców jabłek, które zawierają nie więcej niż cztery substancje czynne, od 33 do 70% wartości NDP każdej oraz jednocześnie nie więcej niż 80% sumarycznej procentowej zawartości NDP.
 
Można temu sprostać, wdrażając do gospodarstwa program Fruit Quality Contract (FQC), który jest realizowany w Polsce nieodpłatnie przez firmę Syngenta już 5. sezon. Zdobyte przez te lata doświadczenie jest wspierane szeroką bazą danych, która analizuje wiele zmiennych (np. długość rozkładu środka ochrony roślin) mających wpływ na poziom pozostałości substancji czynnych w owocach, bierze pod uwagę aktualizowane na bieżąco poziomy NDP (=MRL), dysponuje zestawem wymagań dotyczących pozostałości z ponad 100 rynków detalicznych i jest systemem zintegrowanym, działającym jako całość.
 
Te wszystkie cechy w połączeniu z dobrą praktyką w produkcji owoców (regularne lustracje sadu, rotacja substancji chemicznych, wykorzystywanie wyłącznie zarejestrowanych preparatów w uprawie jabłoni przestrzegając terminów stosowania oraz karencji) pozwalają na wyprodukowanie jabłek z maksymalnie czterema substancjami czynnymi, których NDP każdej jest jednocześnie niższy niż ustalona norma.
 
Należy tutaj zaznaczyć, że równie ważne, obok odpowiedzialnego stosowania środków ochrony roślin, jest ich właściwy dobór. W dążeniu do obniżenia ilości substancji czynnych w owocach pożądane są preparaty o szybkim tempie zanikania (np. Affirm®, Topas®) i środków jednoskładnikowych (np. Geoxe®). Szczególną uwagę należy zachować ustalając termin stosowania preparatów zawierających ditianon, pirymikarb czy dodynę. W tych przypadkach od zastosowania środka do zbioru owoców musi upłynąć ponad 120 dni aby pozostałości po ich użyciu nie były wykryte w jabłkach podczas zbioru.
 
Uczestnicy programu Fruit Quality Contract jednoznacznie potwierdzają, że zachowanie odpowiedniego reżimu ochrony pozwala uzyskać plony owoców wysokiej jakości, spełniające podwyższone wymagania zachodnich odbiorców. Można stwierdzić, że rozwiązanie problemu zbyt wysokich pozostałości środków ochrony roślin w jabłkach istnieje i jest w zasięgu wszystkich zainteresowanych. Uważamy, że w obecnych uwarunkowaniach rynkowych, w programie Fruit Quality Contract lub podobnych, powinni uczestniczyć wszyscy sadownicy zamierzający eksportować jabłka, zarówno do państw w UE, jak i krajów trzecich (tj. poza granice UE).
 
 

Program Fruit Quality Contract jest dostępny dla sadowniczych grup producenckich oraz dużych gospodarstw indywidualnych.
 
Źródło: Syngenta

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię