Mechaniczne cięcie jabłoni

W ubiegłym roku w Białej Rawskiej odbyło się spotkanie dedykowane nowej technice prowadzenia sadów. Zorganizowała go firma Soska Konsulting, a praktycznych wskazówek w tym zakresie udzielał holenderski doradca sadowniczy Peter van Arkel, który wraz z doradcami z tej firmy od kilku lat pomaga sadownikom we wdrażaniu tego systemu cięcia w ich sadach.

Nie takie nowe
Pierwsze próby cięcia mechanicznego jabłoni podjęto prawie 100 lat temu. Przez długi czas efekty tego zabiegu nie były pozytywne i metodę tę praktycznie odrzucono. Dopiero w latach 90. ub. wieku ponownie zainteresowano się tym zagadnieniem. Alain Masseron i Laurent Roche, doradcy z francuskiego Instytutu Badawczego CTIFL (fr. Centre Technique Interprofessionnel des Fruits et Légumes), przez wiele lat zajmowali się techniką cięcia mechanicznego prowadzoną według zasad dr. Lorette.

Lata doświadczeń przyczyniły się do poprawienia błędów poprzedniej techniki, a nowe rozwiązania przekonały sadowników z zachodniej Europy do koncepcji systemu Le Mur Fruitier – „ściana owoców”.

Obecnie coraz więcej sadowników, również z Polski, jest zainteresowanych wprowadzeniem tej metody do praktyki (fot. 2). Szczególnie że dzięki temu można zwiększyć wydajność produkcji, a jednocześnie ograniczyć koszt siły roboczej.

Fot. 2. Zabieg cięcia mechanicznego przeprowadzano maszyną FL 200P

W przypadku sadów ciętych mechanicznie P. van Arkel podał kilka wskazówek dotyczących rozstawy oraz formowania drzew. – Metoda cięcia Le Mur Fruitier najlepiej sprawdza się, gdy drzewa rosną w rozstawie 3,0−3,5 m między rzędami i w odległości 0,75−1,0 m w rzędzie. Ponadto odpowiednie wymiary szpaleru w przypadku odmian wielkoowocowych to 0,6−0,8 m u podstawy drzewa oraz 0,4−0,6 m przy wierzchołku. U odmian drobnoowocowych zaleca się zmniejszenie tych szerokości o 0,1 m. Dodatkowo, mała miąższość szpaleru zapewnia więcej wolnej przestrzeni i zmniejszenie zaciemnionych obszarów wewnątrz korony – informował holenderski doradca. Całkowita maksymalna wysokość drzew zależy od szerokości międzyrzędzia oraz rozstawy drzew w rzędzie i może osiągać 2,7−3,5 m.

W systemie „ściany owoców” mówi się o powierzchni owocującej liczonej w m2, a nie o objętości korony. Założeniem jest uzyskanie 12−14 tys. m2 powierzchni owocującej na ha sadu.

Jeśli – według wyliczeń P. van Arkela – uzyskamy 25 owoców/m2 o masie około 170 g, wówczas z 1 ha intensywnego sadu można otrzymać 70 ton owoców. W Holandii taki wynik przy takiej rozstawie i formie korony nazywany jest potocznie potencjałem owocowania „ściany owoców”.

[NEW_PAGE]Zalety i wady
W opinii holenderskiego specjalisty, jak każdy system, tak i ten ma swoje zalety i wady. Do zalet P. van Arkel zaliczył m.in: zmniejszenie ryzyka przemienności i wyrównanie plonowania drzew; l zmniejszenie liczby roboczogodzin zbioru owoców o 10–20%; l uzyskanie plonowania porównywalnego bądź wyższego niż z drzew ciętych tylko ręcznie; l osłabienie wzrostu drzew, zwłaszcza w górnej części korony; l lepsze wybarwienie i jakość owoców. Cięcie mechaniczne można zastosować w przypadku wszystkich odmian jabłoni oraz czereśni, śliwy, moreli i orzechów włoskich. Ponadto – jak informował P. van Arkel – jeśli przez kilka lat drzewa są cięte w ten sposób, nie ma potrzeby podcinania u nich korzeni.

Natomiast do wad cięcia mechanicznego doradca zaliczył m.in.: l opóźnienie zbioru owoców o 2–5 dni; l występowanie ryzyka drobnienia i słabszego wybarwiania się owoców w przypadku odmian drobnoowocowych (aby zminimalizować to ryzyko, cięcie mechaniczne należy wykonać w fazie różowego pąka lub bezpośrednio po zbiorze owoców); l w przypadku cięcia drzew w maju, czerwcu owoce mogą zawierać mniej ekstraktu; l drzewa powinny być prowadzone przy mocnej i wytrzymałej konstrukcji; l drzewa zawiązują bardzo dużo pąków kwiatowych, dlatego konieczny jest zabieg przerzedzania chemicznego bądź mechanicznego kwiatów/zawiązków (szczególnie u odmian drobnoowocowych); l po kilku latach cięcia drzew w ten sposób należy zwiększyć nawożenie azotowe w celu utrzymania ich wzrostu.

Piły czy listwy
Nie każda maszyna przeznaczona do konturowego cięcia drzew nadaje się jednak do użycia w starszym sadzie, w którym dotychczas cięto drzewa ręcznie (fot. 3).

Fot. 3. Mechaniczne cięcie jabłoni podczas pokazu

Maszyny z listwowym elementem tnącym są z reguły zbyt delikatne i doskonale nadają się do przycinania drobniejszych gałęzi. Nie sprawdzają się natomiast w przypadku starszego sadu prowadzonego dotychczas konwencjonalnie, a w którym chcemy wprowadzić cięcie mechaniczne.

Najlepszy efekt w tym przypadku można osiągnąć, wykonując cięcie maszyną wyposażoną w obrotowe tarcze, które mogą być wymienione na noże do letniego cięcia.

Podczas spotkania pokaz mechanicznego cięcia wykonano maszyną FL 200P włoskiego koncernu BMV. Urządzenie to składa się z dwóch zespołów roboczych. Zespół pionowy wyposażony jest w 9 tarcz o średnicy 350 mm i może być wykorzystywany w sadach, w których drzewa prowadzone są do wysokości 3,3−3,6 m. Ponadto, od dołu urządzenia zamontowana jest dodatkowa tarcza podcinająca zbyt nisko opuszczające się gałęzie. Natomiast ramię poziome maszyny (przycina wierzchołki drzew) wyposażone jest w 2 tarcze, a jego szerokość robocza wynosi 0,6 m. Sterowanie maszyną odbywa się za pomocą Control Box lub joysticka umieszczonego w kabinie ciągnika.

Warto zwrócić uwagę, że technika cięcia mechanicznego wciąż ulega zmianom i w każdym sezonie sadownicy otrzymują nowe rozwiązania oraz więcej informacji praktycznych dotyczących stosowania tej metody w sadach.

Według Petera van Arkela, nie wystarczy kupić maszynę do konturowego cięcia drzew, należy też pozbyć się starych nawyków i poznać kilka zasad, które przyczynią się do produkcji owoców najwyższej jakości, a są to:

  • Ze względu na gorsze warunki nasłonecznienia w krajach Północnej i W schodniej Europy, sad należy zakładać, prowadząc rzędy drzew w kierunku północ-południe. W przeciwnym razie, owoce z jednej strony rzędu będą zbyt słabo doświetlone, a więc i gorzej wybarwione.
  • W przypadku braku instalacji przeciwprzymrozkowej cięcie odmian wielkoowocowych triploidalnych, m.in. ‘Jonagold’, ‘Mutsu’, ‘Boskoop’, powinno odbywać się, gdy na pędzie rozwinie się 8–10 liści, czyli 6−7 tygodni po kwitnieniu (przełom maja i czerwca). Natomiast w przypadku posiadania urządzeń przeciwprzymrozkowych cięcie mechaniczne drzew przeprowadza się w fazie różowego pąka lub bezpośrednio po zbiorze owoców. Ponadto, w starszych sadach, ciętych do tej pory ręcznie, cięcie mechaniczne należy wykonać dwa razy: zimą oraz na przełomie maja i czerwca.
  • Odległość pomiędzy rzędami powinna wynosić maksymalnie 3,0−3,5 m.
  • Istotne jest, by konstrukcja wspierająca dla drzew była mocna, maksymalna odległość pomiędzy słupami wynosiła 8 m, a długość palików odpowiadała docelowej wysokości drzew. Konstrukcja ma wspomagać prawidłowy wzrost drzew owocowych i zapobiegać ich wyłamaniu, np. wskutek niekorzystnych warunków atmosferycznych lub zbyt obfitego owocowania.
  • W przypadku odmian drobno- lub średnioowocowych, np. ‘Gala’, ‘Golden Delicious’, ‘Šampion’, cięcie mechaniczne powinno odbywać się w dwóch terminach: w fazie różowego pąka lub bezpośrednio po zbiorze owoców. Efektem jest m.in. ograniczenie wzrostu drzew, występowanie mniejszej liczby wtórnych przyrostów.
  • Cięcie mechaniczne nie wyklucza potrzeby wykonania cięcia ręcznego. W systemie „ściany owoców” korekcyjne przycinanie ręczne (fot. 4) ogranicza liczbę krótkopędów na przewodniku (istotne u odmian drobnoowocowych). W przypadku starszych sadów u odmian wielkoowocowych ręczna korekta cięcia odbywa się dopiero rok po zastosowaniu cięcia mechanicznego i wymaga 15−20 roboczogodzin/ha. Natomiast u odmian drobnoowocowych dodatkowe cięcie ręczne należy wykonać w roku zastosowania cięcia mechanicznego (wymaga 30–50 roboczogodzin/ha).
  • Cięcie mechaniczne z powodzeniem można stosować w przypadku wszystkich odmian jabłoni. Najlepsze efekty uzyskano jednak u odmian wielkoowocowych (fot. 5).

Fot. 4. Poprawna agrotechnika wymaga jednak dodatkowego cięcia ręcznego

Fot. 5. Metoda cięcia La Mur Fruitier zapewnia wysmukły szpaler i lepsze nasłonecznienie wnętrza korony

Anna Wilczyńska
Fot. 1-5 A. Wilczyńska

Artykuł pochodzi z numeru 2/2013 “MPS Sad”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię