Przerzedzanie zawiązków jabłoni

Opłacalność uprawy jabłoni w dużym stopniu zależy od jakości zewnętrznej (fot. 1) i wewnętrznej owoców oraz regularności plonowania drzew. Niestety, w intensywnych sadach jabłoniowych, gdzie dość szybko uzyskuje się plon, istnieje problem ich przemiennego owocowania. Warunkiem corocznego plonowania jabłoni jest utrzymanie określonej liczby kwiatów na drzewie oraz dobre zawiązanie pąków kwiatowych na przyszły rok.
Zapobiec przemienności owocowania
Drzewa owocowe, wchodząc w okres pełnej dojrzałości, kwitną bardzo obficie. Nie ze wszystkich kwiatów powstają jednak owoce. W przeciwnym razie musielibyśmy stosować konstrukcje nie tylko zapobiegające wykładaniu się drzew, lecz również wyłamywaniu gałęzi. Natura sprawia, że część kwiatów niezapylonych lub niezapłodnionych opada tuż po kwitnieniu. Ponadto na przełomie czerwca i lipca notuje się też opad zawiązków jabłoni, tzw. opad świętojański. Część potencjalnego plonu zostaje więc w naturalny sposób ograniczona. Okazuje się jednak, że ingerencja przyrody w regulowanie owocowania drzew owocowych jest niewystarczająca i często zachodzi konieczność dodatkowego ograniczenia potencjalnej możliwości ich plonowania.

Najlepiej poznanym sposobem na redukcję wielkości plonów, a przez to poprawę jego jakości, jest przerzedzanie. Można wykonywać je już podczas kwitnienia (przerzedzanie kwiatów), jednak, ze względu na obawy sadowników co do wystarczającego zawiązania owoców (które w dużej mierze zależy od przebiegu warunków atmosferycznych, a te trudno przewidzieć), wykonuje się je później. Liczbę owoconośnych krótkopędów, kwiatów czy zawiązków można ograniczyć ręcznie, mechanicznie bądź za pomocą preparatów chemicznych. Jednym z pierwszych związków wykorzystanych do przerzedzania zawiązków był kwas alfanaftylooctowy w formie soli potasowej (NAA). Szybko zorientowano się jednak, że głównym problemem w jego stosowaniu jest mała przewidywalność skutków takiego zabiegu, przede wszystkim z powodu ogromnego wpływu czynników środowiskowych i cech drzewa na efekt jego zastosowania. W celu zmniejszenia intensywności plonowania wykorzystywano także m.in. cytokininy (BA), forchlorfenuron (CPPU), tiosiarczan amonu (ATS), badano też zastosowanie mieszanin lub kilkakrotną aplikację związków chemicznych o różnych mechanizmach działania. Nie mniej jednak nadmierne stosowanie chemii negatywnie rzutuje na środowisko przyrodnicze. Zastosowanie przerzedzania chemicznego utrudnia też fakt wygaszania rejestracji preparatów, do stosowania których sadownik zdążył się już przyzwyczaić, i brak analogicznych ich odpowiedników. 

Ręczne przerzedzanie zawiązków 
Dotychczas zabieg ręcznego przerzedzania zawiązków zalecano wykonywać po opadzie czerwcowym (fot. 2), gdy pierwsze zawiązki opadają pod wpływem otrząsania gałęzi. Wiele badań dowiodło, że aby uzyskać wysokiej jakości plon, a zarazem obfite plonowanie w roku następnym, przerzedzanie należy wykonać jak najwcześniej w sezonie wegetacyjnym. Późno przerzedzając, można, co prawda, uzyskać większe owoce, ale następuje to tylko poprzez zwiększenie rozmiarów ich komórek.

Owoc rzekomy typu jabłka w dużym stopniu zbudowany jest z dna kwiatowego, którego komórki dzielą się jeszcze przed kwitnieniem jabłoni. O wielkości owocu decyduje więc liczba podziałów komórkowych, jakie następują przed i po opadzie wywołanym fizjologią drzew lub sztucznie. W przypadku, gdy na drzewie występuje nadmiar kwiatów, komórki w poszczególnych dnach kwiatowych otrzymują mniej asymilatów, niż gdyby w tym czasie liczba konkurujących komórek była zredukowana. Zabieg przerzedzania wykonany jak najwcześniej powoduje więc, że liczba komórek w pozostałych na drzewie owocach wzrasta. Wielkość owocu zależy głównie od liczby komórek, które je tworzą, a nie od ich wielkości. Maksymalny rozmiar komórki jest ustalony cechami genetycznymi, niezależnymi od zabiegów agrotechnicznych. Zaobserwowano, że poprawa wielkości owoców w wyniku późnego przerzedzania powoduje, co prawda, zwiększenie rozmiarów komórek w granicach ich maksymalnej wielkości, lecz także „rozcieńczenie” zawartych w nich soli mineralnych. Często takie jabłka mają zbyt mało wapnia i źle się przechowują. Szczególnie wcześnie przerzedza się zawiązki u odmian letnich, których owoce szybko wzrastają i dojrzewają, jak również odmian skłonnych do drobnienia owoców. Niektóre odmiany, tzw. łatwe do przerzedzania, reagują bardzo pozytywnie na zabieg przerzedzania zarówno zwiększeniem wielkości jabłek, jak też regularnością owocowania. W przypadku takich odmian przy obfitym kwitnieniu można usunąć aż 85% kwiatów. W pozostałych wypadkach zostawia się od 20–25% kwiatów.

Fot. 2. Zawiązki usunięte podczas późnego przerzedzania

 

[NEW_PAGE]Intensywność przerzedzania zależy od oczekiwanej wielkości plonu. Jeszcze do niedawna było to około 30 ton jabłek z ha, jednak teraz chcemy osiągnąć przynajmniej 50 t/ha. Należy jednak pamiętać, że poszczególne odmiany różnią się udziałem poszczególnych klas wielkościowych jabłek w plonie. Dlatego też najogólniej dzieli się je na wielko- i drobnoowocowe. W przypadku odmian o dużych owocach (m.in. ‘Boskoop’, ‘Braeburn’, ‘Gloster’, ‘Jonagold’) oczekuje się plonu jabłek o średnicy 75–85 mm i masie 143–200 g. Natomiast jabłka takich odmian, jak ‘Elstar’, ‘Gala’, ‘Koksa Pomarańczowa’ czy ‘Rubinette’, powinny mieć 70–75 mm średnicy i masę 122–166 g. Ostatnim elementem wykorzystywanym przy określeniu liczby owoców, jaka powinna pozostać na drzewie po przerzedzaniu, jest gęstość sadzenia drzew. W intensywnych nasadzeniach liczba drzew na ha wzrasta i może dochodzić nawet do 9000. Uwzględniając wszystkie wcześniej wspomniane parametry, liczbę owoców, jaka powinna pozostać na drzewie po przerzedzaniu (tab.), można określić, wykorzystując wzór: L = P:(o x d), gdzie: L – oznacza liczbę owoców, jaką zostawiamy na drzewie (szt.); P – zakładany plon z jednego hektara (kg/ha); o – masa pojedynczego owocu (kg); d – liczba drzew na hektar (szt.).

Liczba kwiatów w kwiatostanie

Przy przerzedzaniu ręcznym, oprócz terminu i stopnia wykonywania zabiegu, ważny jest też rodzaj pozostawianego zawiązka, czyli tzw. specyfikacja przerzedzania. Kwiaty jabłoni zebrane są w kwiatostany składające się przeciętnie z 4–7 kwiatów (fot. 3). Liczba kwiatów w kwiatostanie jest stałą cechą genetyczną odmiany. Wielu badaczy nie zaobserwowało zmian w liczbie kwiatów w kwiatostanie w poszczególnych latach badań. Na przykład odmiany ‘Elstar’ i ‘Fuji’ mają mniej kwiatów w kwiatostanie niż ‘Gala’, ‘Golden Delicious’ czy ‘Granny Smith’.

Fot. 3. Kwiatostany jabłoni 'Braeburn' w początkowej fazie kwitnienia z najwcześniej rozwijającym się kwiatem królewskim

Kolejność rozwijania się kwiatów zależy od kolejności ich rozwijania się w kwiatostanie. Pierwszy pod tym względem jest kwiat centralny, zwany też środkowym lub królewskim. Kwiat, który rozwija się pierwszy, ma lepsze możliwości zapylenia, zapłodnienia, a powstający z niego owoc dojrzewa wcześniej, w stosunku do jabłek z kwiatów rozkwitających później. Jabłka z kwiatów rozwijających się najpóźniej są zazwyczaj najmniejsze, mają większą skłonność do ordzawiania się, są najuboższe w składniki mineralne, głównie wapń, i słabiej się przechowują. Wieloletnie obserwacje sadowników, producentów i doradców wskazują, że intensywność przerzedzania można określić na podstawie odległości pomiędzy pozostającymi na drzewie jabłkami. Dawniej podawano, że jest to rozpiętość pomiędzy rozwartym kciukiem a palcem wskazującym dorosłego człowieka, czyli około 20 cm. Obecnie proponuje się, by w sadach nawadnianych, w przypadku odmian drobnoowocowych, stosować odstęp pomiędzy zawiązkami 12–15 cm, a u wielkoowocowych – 15–20 cm. Kwiat z pąka szczytowego (centralnego) w kwiatostanie rozwija się pierwszy, a następnie kwiaty boczne (rys. 1). Usunięcie kwiatu centralnego powoduje zniesienie dominacji i sprawia, że wszystkie kwiaty rozwijają się równocześnie (rys. 2). 

 Rys. 1. Kolejność rozwijania sie kwiatów w normalnym kwiatostanie

 

Rys. 2. Kolejność rozwijania się kwiatów jabłoni w kwiatostanie pozbawionym kwiatu centralnego

Lokalizacja w koronie

Oprócz lokalizacji kwiatu/owocu w kwiatostanie/owocostanie, ważna jest też ich lokalizacja w koronie drzewa. Większość badaczy poleca pozostawienie największych zawiązków na drewnie dwuletnim oraz z pąków szczytowych na długopędach. Owoce z tych partii korony mają lepszą zdolność do uzyskania dużych rozmiarów, gdyż mogą skuteczniej przyciągać asymilaty i składniki mineralne. Powyższa zasada jest jednak pewnym uogólnieniem, gdyż poszczególne odmiany różnią się sposobem owocowania. W przypadku odmian owocujących na pędach jednorocznych i krótkopędach (fot. 4) powinno się preferować pąki z krótkopędów, gdyż powstające z nich owoce mają więcej nasion, uzyskują większe rozmiary i bardziej wyrównany kształt. Ponadto są bogatsze w węglowodany. Dlatego przystępując do przerzedzania ręcznego, warto przez kilka dni wcześniej poobserwować drzewa poszczególnych odmian, pod względem wielkości owoców, pamiętając, że z największych w danej chwili zawiązków powstaną największe owoce. 
 

Fot. 4. Różnica w terminie kwitnienia kwiatów
 w zależności od ich położenia w koronie
 

[NEW_PAGE]

Podczas ręcznego zabiegu…
…przerzedzania zawiązki należy usuwać bez szypułki, chwytając je palcami i lekko przekręcając. Trzeba pamiętać, że w późniejszym okresie oderwanie zawiązka wymaga już więcej siły, co przy nasilonej pracy może być męczące. Wtedy warto użyć specjalnych
sekatorów do przerzedzania lub nożyczek do obcinania kiści winorośli. Mimo dużej pracochłonności przerzedzania ręcznego, nie należy z tej metody rezygnować. Trzeba ją jednak odpowiednio wcześniej zaplanować i dobrze zorganizować. Na przykład w Niemczech przerzedzanie ręczne zawiązków w 25 ha sadzie u jabłoni zajmuje 100 rbh/ha i wymaga pracy około dwunastu w miarę wyspecjalizowanych osób, przez 5–6 tygodni.
 
Przerzedzanie inaczej 
W przypadku intensywnych sadów na dużych powierzchniach sadownicy, którzy obawiają się zbyt dużych nakładów pracy poniesionych na przerzedzanie ręczne, mogą przymierzyć się do tego zabiegu, wykorzystując siatki zacieniające. Z amerykańskich badań wynika, że okresowe zacienienie drzew, ograniczające w około 70% dostęp promieni słonecznych, powoduje efekt podobny do przerzedzania chemicznego. Tłumaczy się to zaburzeniem w dostawie produktów asymilacji do młodych, silnie wzrastających zawiązków, czego dowodem może być doświadczenie ukazujące osłabienie opadu zawiązków z drzew zacienionych, po wstrzyknięciu roztworu sorbitolu bezpośrednio do pnia drzew. Do 30 dni od pełni kwitnienia drzewa mają ograniczone rezerwy węglowodanów, co wskazuje, że mogą być one bardziej wrażliwe na sztuczne zacienienie, jak też słabsze nasłonecznienie w wyniku silnego i długotrwałego zachmurzenia. W tym okresie zawiązki mają duże zapotrzebowanie na składniki pokarmowe, a liście nie są jeszcze w pełni rozwinięte.

Badania przeprowadzone we Włoszech na odmianie ‘Gala’ również dowodzą skuteczności zacieniania, porównywalnej z przerzedzaniem chemicznym. Drzewa zacieniono 30 dni po pełni kwitnienia przez 8 dni, ograniczając w 90% dostęp promieni słonecznych. Ten sposób przerzedzania jest selektywny, gdyż zawiązki wolniej rosnące, a więc mniejsze, są bardziej skłonne do opadania przy ograniczeniu ilości światła. Dopracowania wymaga jeszcze jednak określenie długości okresu zacienienia, tak aby wyniki przerzedzania były zadowalające pod względem wielkości owoców w momencie zbioru i żeby nie spowodować nadmiernego przerzedzenia, zwłaszcza że poszczególne odmiany różnie reagują na tę metodę. Istotną zaletą zacieniania jest mała zależność jego efektów od warunków klimatycznych, konieczne jest natomiast opracowanie tańszych i mniej pracochłonnych technologii zakładania siatek. Na początku sezonu wegetacyjnego warto w planach uwzględnić zabieg przerzedzania zawiązków. Umożliwi to uzyskanie plonu równomiernie rozmieszczonego w koronie drzew oraz wysokiej jakości (fot. 5), co ma ogromny wpływ na opłacalność produkcji. 

 

 Fot. 5. Równomiernie rozłożone w koronie owoce odmiany 'Šampion' 

Dr Iwona Szot, dr Tomasz Lipa

Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie

fot. T. Lipa

Artykuł pochodzi z numeru 6/2012 miesięcznika MPS Sad 

Related Posts

None found

Poprzedni artykułNa jarmarku agroturystycznym
Następny artykułPolsce grozi wielka powódź?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię

ZGODA NA PRZETWARZANIE DANYCH OSOBOWYCH *

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.