V Letnie Pokazy Czereśniowe za nami

V Letnie Pokazy Czereśniowe w tym roku były zlokalizowane na Mazowszu – w gminie Rybno (powiat sochaczewski). Dzięki uprzejmości i dużej pomocy organizacyjnej Grupy Producenckiej Idealsad w Kamieńszczyźnie oraz państwa Marzeny i Krzysztofa Rafalskich w Złotej mogliśmy w minioną niedzielę 24 lipca gościć prawie 500 sadowników z całej Polski i producentów z Białorusi, Czech i Ukrainy. Grupa Idealsad Sp. z o.o. kierowana przez prezesa Janusza Kubiaka zrzesza 34 sadowników pracujących wspólnie od 2005 roku.  Produkują  jabłka (główna uprawa, sprzedają ich około 10 tys. ton rocznie), śliwki, wiśnie, gruszki, porzeczki czarne, agrest,  truskawki. W należącym do tej Grupy Producenckiej gospodarstwie M. i K. Rafalskich na 8 ha uprawiane są jabłonie, 1,5 ha zajmują truskawki, a 2 ha obsadzone zostały czereśniami. 
 
W obiekcie Grupy Producentów Idealsad wybudowanym w miejscowości Kamieńszczyzna (gmina Rybno, powiat sochaczewski) przywitali sadowników z całej Polski (ich grupy z krajów ościennych) prezes GP Janusz Kubiak oraz główna organizatorka spotkania – Anita Łukawska, redaktor naczelna periodyka “Czereśnia”.

Anita Łukawska i Janusz Kubiak

Czeskie doświadczenia

Sesję wykładową rozpoczął inż. dypl. Lubor Zelený (Republika Czech) – przedstawił on Badawczo-Hodowlany Instytut Sadownictwa (RBIP) w Holovousach, który od ponad sześćdziesięciu lat prowadzi badania nad uprawą gatunków sadowniczych oraz hodowlą ich nowych odmian. Zakres prac Instytutu obejmuje wszystkie gatunki owocowe, które na skalę towarową uprawiane są w Republice Czeskiej. Efektem komercyjnie wykorzystywanych rezultatów prac  jest do tej pory około 70 odmian różnych gatunków owocowych wybranych, zgłoszonych i zarejestrowanych zostało w Republice Czeskiej oraz w Unii Europejskiej.  

Inż. dypl. Lubor Zelený
 
Wszyscy zapewne znają stare i uznane czeskie odmiany czereśni, jak ‘Kordia’,‘Vanda’ czy ‘Těchlovan’. ‘Kordia’ jest przypadkową siewką powstałą w 1968 r. W Republice Czeskiej. W tym czasie w Holovousach rozpoczęto program hodowli czereśni. Jako pierwsze otrzymano odmiany ‘Těchlovan’ i ‘Vanda’(1973 r.), będące efektami krzyżowania czereśni ‘Van’ i ‘Kordia’. Do tej pory w Republice Czeskiej zarejestrowano lub zgłoszono do rejestracji ponad 30 odmian czereśni. 
Dużą wagę od zawsze przywiązywano do wielkości owoców, ich jędrności, dobrego smaku oraz i niezawodności w plonowaniu. Czas ich dojrzewania pokrywa cały sezon dojrzewania czereśni, począwszy od pierwszego tygodnia (‘Adélka’), po siódmy (‘Vilma’). Jedna z nowszych odmian – ‘Halka’ – jest samopłodna. Wielkość owoców częściowo skorelowana jest z tygodniem ich dojrzewania i waha się od 24 do 30 mm średnicy oraz 6,5–12 g masy. Niektóre z odmian (‘Helga’, ‘Christiana’) są odporniejsze na pękanie owoców i plenniejsze od ‘Kordii’. Wszystkie polecane są i przydatne do uszlachetniania na podkładkach karłowych. 
 
Wybór odmiany dla sadownika zależy od lokalnych warunków klimatycznych i glebowych, a niektóre poleca się do uprawy towarowej na dużą skalę. W pracach hodowlanych czeska placówka współpracuje, między innymi, z firmą Artevos, która posiada licencje na wyhodowane w Holovousach odmiany. Właśnie ona będzie oferować te kreacje w Polsce. Także szkółka Grzegorza Sękowskiego posiada kolekcję odmian z Holovousów oraz licencje na sprzedaż niektórych z nich.
 
Kolejnym tematem omawianym przez inż. dypl. L. Zelený’ego  było nowocześnie  pojmowane bezpieczeństwo pakowanych artykułów spożywczych. Opiera się ono na przechowywaniu owoców w zmodyfikowanej atmosferze (z ang. MAP – Modified Atmosphere Packaging), co pozwala na znaczące wydłużenie okresu przechowywania dzięki wykorzystywaniu specjalnych plastikowych  toreb (worków), które wykonane są z polimeru półprzepuszczalnego dla gazów (tlenu, dwutlenku węgla, pary wodnej, etylenu). Na rynku funkcjonują  już worki dedykowane różnym gatunkom (czereśniom, śliwkom, morelom, truskawkom i innych). 
 
Wykorzystanie technologii pakowania w zmodyfikowanej atmosferze (MA ) znacząco podniosło jakość długo przechowywanych owoców czereśni. Metoda ta zapobiega stratom masy przechowywanych owoców, zmniejsza ryzyko porażenia przez choroby grzybowe i znacznie przedłuża sezon handlu czereśniami. Technologia MAP jest przydatna dla owoców wszystkich ocenianych odmian bez ryzyka do 21dni przechowywania. Do dłuższego przechowywania (30–40 dni) należy kierować owoce z drzew wybranych odmian  i objętych specjalnym programem ochrony przed porażeniem przez grzyby z rodzaju Monilinia. 
 
W czeskich doświadczeniach ocenie poddano długotrwałe przechowywanie owoców tych odmian w trzech kombinacjach:
■ w chłodni zwykłej (CHL- z czeskiego chladirna) bez regulacji składu atmosfery; 
■ w warunkach ULO w atmosferze zawierającej 2% O2 i 1% CO2;
■ po zapakowaniu owoców w atmosferze modyfikowanej (MAP).
Temperatura przechowywania była identyczna dla każdej kombinacji i wynosiła 1°C. Próbki owoców miały masę 1,5–2 kg. Maksymalny czas przechowywania czereśni w technologii MAP wynosi 50–60 dni. Chociaż wygląd owoców po tym okresie przechowywania jest nadal bardzo dobry, podczas obrotu bardzo szybko zmniejsza się ich trwałość oraz pogarsza smak. 
 
Czym najlepiej chronić czereśnie?
Prof. dr hab. Ryszard Hołownicki (IS Skierniewice) w swoim wykładzie odpowiadał  na pytanie o najlepszy opryskiwacz dla czereśni. Charakteryzując budowę nowoczesnych opryskiwaczy zapowiedział na przyszły rok pokazanie się w kraju nowej konstrukcji zaprojektowanej w Instytucie Ogrodnictwa i skonstruowanego wspólnie z jedną ze specjalistycznych polskich firm. Opryskiwacz ten będzie miał asymetryczny (stronami) wydatek cieczy. Także w przyszłym roku wejdzie do sprzedaży polski opryskiwacz tunelowy jednorzędowy, a później – dwurzędowy.
 
W ochronie sadów czereśniowych znajdują zastosowanie standardowe opryskiwacze wentylatorowe – przeznaczone do ochrony sadów jabłoniowych o zróżnicowanych wielkości i formie prowadzenia drzew. Nanoszenie cieczy na drzewa odbywa się przy udziale strumienia powietrza wytwarzanego przy użyciu wentylatorów osiowych lub promieniowych. Z powodu rusztowań i osłon nie przewiduje się użycia w takich sadach opryskiwaczy tunelowych, a z uwagi na nadmierną wydajność powietrza nie powinno się stosować także standardowych wentylatorów osiowych pozbawionych kierownic strumienia powietrza (deflektory). 

Prof. dr hab. Ryszard Hołownicki
 
Opryskiwacze dwuwentylatorowe z odwrotnym ciągiem są najlepiej przystosowane do ochrony posadzonych na podkładkach karłowych sadów czereśniowych uprawianych pod osłonami, a prowadzonych na wysokość powyżej3–3,5 m. Ochrona takich sadów nie zawsze jest skuteczna przy użyciu pojedynczych wentylatorów wyposażonych w deflektory.  
 
Wentylatory osiowe z deflektorem wyposażone w pionową szczelinę wylotową kierującą strumień powietrza poziomo lub pod niewielkim kątem ku górze, przystosowane są do opryskiwania sadów czereśniowych nieprzekraczających 3–3,5 m, posadzonych na podkładkach karłowych. Niewielkie drzewa nie wymagają dużej wydajności powietrza, a bardziej precyzyjne skierowanie strumienia cieczy i powietrza dzięki mniejszej odległości rozpylaczy i wylotów powietrza od koron drzew sprzyja lepszemu rozłożeniu cieczy w drzewie i ogranicza jej straty. 
 
Wentylatory osiowe z odwrotnym ciągiem są odmianą wentylatorów z deflektorem, w których strumień powietrza jest skierowany ku tyłowi (kąt 15–20°), przeciwnie do kierunku ruchu opryskiwacza. Takie odchylenie strumienia powietrza zwiększa obszar i czas penetracji korony. Rośnie wówczas droga strumienia powietrza, co zwiększa zdolność korony drzewa do „odfiltrowywania” kropel cieczy. W związku z tym wentylatory z odwróconym ciągiem uważane są za najlepiej przystosowane do ochrony drzew sadzonych w rozstawach do 5 m. 
 
Wentylatory promieniowe z kierowanym strumieniem powietrza zwykle wyposażone są w 5–8 par elastycznych przewodów, na których końcach znajdują się gardziele wylotowe z zamontowanymi w nich rozpylaczami. Niezależnie kierowane gardziele wylotowe pozwalają na precyzyjne dopasowanie strumienia powietrza do kształtu i wielkości chronionych drzew. Powietrze w mniejszej objętości i przy wysokiej prędkości wylotowej w początkowej fazie ruchu dobrze penetruje koronę drzewa, ale też szybciej ulega rozproszeniu w otoczeniu. 
 
Kluczowym czynnikiem decydującym o biologicznym i ekonomicznym efekcie ochrony jest strumień powietrza wytwarzany przez wentylator pomocniczy. Decyduje on o wielkości i równomierności naniesienia cieczy, jak również o ilości środków ochrony roślin (ś.o.r.) kierowanych do środowiska. Strumień powietrza wytwarzany przez wentylator ulega rozproszeniu w otaczającym powietrzu i traci swoją prędkość wraz ze wzrostem odległości od szczeliny wylotowej. 
 
Dynamika spadku tej prędkości zależy od wydajności wentylatora. Wolniej maleje prędkość powietrza wytwarzanego przez wentylator o dużej wydajności, ponieważ ulega ono rozproszeniu w otoczeniu w mniejszym stopniu, niż mała objętość powietrza wytwarzana przez wentylator o niskiej wydajności. Do równomiernego pokrycia wszystkich organów drzewa konieczna jest odpowiednia penetracja cieczy i powietrza, którą można uznać za wystarczającą, gdy powietrze w koronie jest wypchnięte przez powietrze wytwarzane przez wentylator. W wypadku nadmiernej prędkości przemieszczania się opryskiwacza ilość powietrza przypadająca na pojedyncze drzewo może okazać się niewystarczająca. I odwrotnie– zbyt niska prędkość robocza sprzyja stratom cieczy wywołanym jej przedmuchiwaniem przez koronę drzewa. 
 
Właściwie dobrana wydajność wentylatora to wynik kompromisu. Powinna ona być na tyle wysoka, aby zapewnić równomierne naniesienie, ale również na tyle niska, aby straty cieczy wywołane jej przedmuchiwaniem były możliwie jak najmniejsze. Ustalenie odpowiedniej wydajności wentylatora należy wykonać w określonym sadzie, gdzie przewiduje się wykonanie zabiegu. Należy bowiem mieć na uwadze, że zależy ona w dużym stopniu od fazy ulistnienia i gęstości korony drzewa. Najlepiej, gdy strumień cieczy i powietrza sięga wierzchołkowych partii drzewa oraz na tyle przedmuchuje opryskiwane rzędy drzew, że jest ledwo widoczny po ich drugiej stronie. 
 
Podczas opryskiwania drzew dawka cieczy użytkowej musi być na tyle wysoka, aby gwarantować równomierny rozkład ś.o.r. w drzewie, ale jednocześnie nie może być wyższa niż zdolność koron do zatrzymywania kropel. Zbyt wysokie dawki wiążą się z ociekaniem cieczy, które jest źródłem strat i zanieczyszczenia środowiska. Jednocześnie zmniejsza się ilość naniesionego pestycydu, przez co zwykle maleje skuteczność zabiegu. 
Oznacza to, że dawka cieczy powinna być zawsze dostosowana do sadu, w którym planowany jest zabieg opryskiwania. Zakres dawek cieczy użytkowej w ochronie sadów jest dość szeroki, gdyż musi uwzględniać specyficzne warunki wykonania określonego zabiegu, szczególnie zaś wielkość drzew i rodzaj opryskiwacza. 
 
Do wyznaczenia najbardziej odpowiedniej ilości cieczy dla konkretnego sadu warto skorzystać z powszechnie stosowanej w wielu krajach Europy i w Ameryce formuły TRV (Tree Row Volume).W oparciu o proste pomiary: wysokość i szerokość drzew oraz rozstawę rzędów pozwala ona obliczyć przybliżoną dawkę wody przypadającą na hektar opryskiwanego sadu. 
 
Jak łatwo zauważyć, technika opryskiwania sadów czereśniowych pod osłonami w niewielkim stopniu różni się od ochrony sadów konwencjonalnych. Z tego powodu do realizacji tego zadania nie zaleca się specjalnie dedykowanych maszyn. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że poza utrudnieniami związanymi z zadaszeniami i podtrzymujących ich rusztowań warunki wykonania zabiegu będą bardziej sprzyjające niż w pełni otwartych sadach. Zadaszenia nie tylko bowiem tworzą specyficzny mikroklimat o wyższej wilgotności i niższej temperaturze w okresie letnich upałów, lecz również stanowią osłonę przed niekorzystnym oddziaływaniem wiatru. Tym samym znacznie mniejsze jest ryzyko znoszenia cieczy, co umożliwia bezpieczne stosowanie drobnych kropel nawet podczas wietrznej pogody (3–4 m/s). W takich samych warunkach pogodowych w sadach czereśniowych pozbawionych zadaszeń konieczne jest użycie rozpylaczy eżektorowych. 

[NEW_PAGE]

O skuteczności sztucznych osłon (np. siatki) w zapobieganiu szkodliwemu działaniu wiatru świadczy fakt ich użycia do budowy wiatrochronów, które są mniej uciążliwe niż osłony naturalne w postaci żywopłotów i szpalerów drzew. Nisko umieszczone pokrycie i niedostatek miejsca na uwrociach utrudnia opryskiwanie sadu niemal w takim samym stopniu, jak koszenie murawy. Dotyczy to zwłaszcza osłon daszkowych, gdyż osłony płaskie montowane są na tyle wysoko nad ziemią, że nie utrudniają ruchu nawet wysokich opryskiwaczy(np. dwuwentylatorowych). 
 
 
Wymagają cięcia
Agrotechniczne problemy sadów czereśniowych rozpoczęto podczas V Letnich Pokazów Czereśniowych od wystąpienia dr Haliny Morgaś (IS Skierniewice), która omówiła cięcie drzew tego gatunku.  Zasady cięcia czereśni znacznie różnią się od zasad cięcia innych gatunków drzew owocowych, a zwłaszcza jabłoni. W tradycyjnych sadach czereśniowych, zakładanych z silnie rosnących drzew, cięcie było zabiegiem rzadko stosowanym. W pierwszych latach życia sadu drzewka cięto bardzo delikatnie albo wcale. W razie potrzeby usuwano jedynie pędy niepotrzebne. Wiadomo bowiem, że silniejsze cięcie młodych czereśni opóźni ich wejście w okres owocowania nawet o dwa lub trzy lata. 
 Dr Halina Morgaś
 
Dojrzałe drzewa, szczepione na czereśni ptasiej, przez wiele lat rodzą obficie, a drobnienie owoców raczej się u nich nie zdarza. Czasami, gdy drzewa osiągały duże rozmiary, poprzez cięcie obniżano korony. Po zbiorach owoców skracano konary główne o 1/3 lub o połowę. Zabieg ten poprawiał rozkład światła słonecznego w obrębie korony .W wypadku czereśni prowadzonych na przewodniku zalecano szczególnie staranne prześwietlanie wierzchołka korony. Prześwietlanie, czy też odmładzanie koron w sytuacji, gdy nie prowadzono systematycznego cięcia drzew zawsze wiąże się z ryzykiem obniżenia plonowania. Dlatego zabieg ten najlepiej rozłożyć na trzy lata. Dzięki temu spadek plonu będzie mniej odczuwalny. 
 
Wiedza i doświadczenie z uprawą jabłoni szczepionych na karłowych podkładkach na niewiele przyda się w sadzie czereśniowym. Jabłoń na podkładce karłowej w roku obfitego owocowania zawiązuje mniej pąków i w roku następnym plonuje bardzo słabo lub wcale. Natomiast czereśnia na podkładce karłowej reaguje jeszcze większym zawiązywaniem pąków kwiatowych kosztem silnego ograniczenia rozwoju pędów długich. Gatunek ten nie ma bowiem mechanizmu regulacyjnego, jakim jest przemienność owocowania, doskonale znana u jabłoni. W intensywnych sadach owocujących, zakładanych z czereśni szczepionych na podkładkach karłowych, sytuacja jest zgoła odmienna. W ich wypadku cięcie jest bowiem zabiegiem koniecznym i powinno być prowadzone systematycznie i corocznie. 
 
W cięciu czereśni można wykorzystywać różne sposoby – nadmiar pędów można usunąć przez całkowite ich wycięcie albo skrócenie w połowie lub1/3 długości. Każdy z tych sposobów wywołuje określone skutki. Skracanie pędów powoduje ich odrastanie, przy czym im silniej pęd zostanie skrócony, tym silniejszy będzie odrost. Wycinanie pędów, bez ich skracania, nie wywołuje takiej reakcji (lub powoduje tylko niewielkie odrastanie, co zależy od konkretnych okoliczności). Na drzewie czereśni na podkładce karłowej długopędy pojawią się po skróceniu pędów. 
 
Cięcie w celu prześwietlenia korony, bez skracania, nie zwiększy liczby długopędów na drzewie. Nie zmieni się zatem stosunek liczby liści pochodzących z długopędów do liczby liści z krótkopędów. W ogólnej powierzchni liści nadal przeważać będzie powierzchnia mniej aktywnych liści krótkopędów. Tylko skracanie przyrostów zapewni tworzenie długopędów i wzrost liczby aktywnych, silnie asymilujących liści na drzewie. Zabieg ten należy wprowadzać od 5. lub 6. roku życia drzew. Powinno się dążyć do tego, aby liście krótkopędów stanowiły około 2/3całkowitej powierzchni liści. 
 
Skracania nie można przy tym wprowadzić zbyt wcześnie, np. w 2. czy 3. roku. W tym czasie czereśnie na podkładkach karłowych należy ciąć bardzo rozważnie, oszczędzając pędy z zawiązanymi pąkami kwiatowymi. Na prawidłowy rozwój drzew czereśni wpływa oprócz cięcia również szereg innych czynników, m.in. odmiana, gleba, poziom nawożenia (i nawadnianie bądź jego brak) oraz układ warunków pogody. Prawidłowa agrotechnika ma w tym także bardzo duże znaczenie, zwłaszcza zaś prawidłowa ochrona przed patogenami. 
 
Tradycyjnie drzewa czereśni w Polsce tnie się w okresie letnim, po zbiorach owoców. Jednak w wypadku czereśni na podkładkach karłowych, zwłaszcza w pełni owocowania, bardziej wskazanym terminem może być cięcie wiosenne – przed kwitnieniem drzew lub tuż po nim. Należy przy tym brać pod uwagę, że cięcie „letnie” silniej niż „zimowe” hamuje wzrost wegetatywny.
 
 
Dokarmiać także po zbiorach
Łukasz Kutermach (Intermag) uzasadniał konieczność dokarmiania drzew czereśni po zbiorach owoców tym, że gatunek ten wcześniej niż ziarnkowe zawiązuje pąki kwiatowe, kwitnie wcześniej niż ziarnkowe – często w niekorzystnych warunkach atmosferycznych, tworzy stosunkowo dużą biomasę liści i pędów, po zbiorach owoców ma jeszcze przed sobą bardzo długą wegetację. Pobieranie poszczególnych składników odżywczych jest u czereśni związane z wiekiem drzew. Zapotrzebowanie na azot rośnie przy tym sukcesywnie od około 70 kg/ha u drzew w wieku poniżej 4 lat, poprzez 90 kg/ha u tych w wieku 4-8 lat, aż do 130 kg/ha u starszych niż 8-letnie. Potas jest pobierany tak samo intensywnie przez najmłodsze i najstarsze drzewa – 40kg/ha, natomiast te w wieku 4-8 lat potrzebują 60 kg/ha. Potas – podobnie jak azot jest pobierany w coraz większych ilościach: 100 kg/ha u drzew do 4 lat, 150 kg/ha przez 4-8-letnie, po 180 kg/ha przez starsze. 

Łukasz Kutermach

Konieczne jest zachowanie u drzew zdrowych liści, co umożliwi im prawidłowe zawiązanie i wykształcenie pąków kwiatowych na przyszły sezon. Potrzebny roślinie jest komplet makro i mikroskładników. Do dostarczenia ich dolistnie można użyć Plonvitu Opty (NPK + mikroelementy) w ilości 5 kg/ha,  bądź – gdy potrzebne będą tylko mikroskładniki – Mikrokompleksu (4-5 kg/ha). W drugiej połowie lata i jesienią warto pamiętać o cynku i borze. Wzmocnią one pąki i zwiększą odporność roślin na niskie temperatury. Można je dostarczyć używając Cynko-boru. (4 kg/ha).

Intermag proponuje sadownikom dla czereśni dwa programy nawożenia pozakorzeniowego – podstawowy i intensywny. Celem obu jest zapewnienie drzewom dostępu do potrzebnych im w ciągu całego okresu wegetacyjnego składników odżywczych. W wersji intensywnej program ten wymaga większej aktywności od sadownika, jest droższy, ale jest jeszcze bardziej dopasowany do fizjologii drzew, niż wariant podstawowy.
 
Dr Anrzej Grenda podzielił się spostrzeżeniami z bieżącego sezonu i przypomniał stale aktualne zalecenia dla czereśni. Korzystniejsze dla sadowników jest korzystanie z analiz gleby wykonywanych metodą ogrodniczą – niestandardowa dla roślin sadowniczych lecz lepiej informująca o ilościach dostępnych w glebie dla roślin składników, nie zaś o tym ile w ogóle składników w tej glebie się znajduje. 

Dr Andrzej Grenda
 
Wiosną należy nawozy dostarczać im prędzej, tym lepiej – by wykorzystać wilgć w glebie, nawet w połowie marca. Dobrze sprawdza się wtedy Yara Mila Complex (200-300 kg/ha). Warto to zrobić w okresie pękania pąków, by efektywnie wykorzystać mikroskładniki zawarte w tym nawozie. W późniejszym okresie (okołokwitnieniowym) można wykorzystać dolistnie KristaLeaf Controller (3 kg/ha). Powtórzenie (2 razy) tego nawożenia podczas kwitnienia zwiększa ilość komórek w zawiązkach (używa się też po 3 kg/ha). Według badań firmowych nawóz ten wraz z Calcinitem zwiększał plony wiśni o około 23%. Zawiązki warto wspomagać azotem i potasem – posypowo służy do tego na przykład Unica Calcium. Rosnące zawiązki i zwłaszcza liście będą korzystnie reagowały na dokarmianie dolistnie nawozem Krista Leaf Foto (3 kg/ha), około 3 tygodnie po kwitnieniu dla odmian dojrzewających w lipcu, dla późniejszych można powtórzyć po 7 dniach. Do fertygacji – pod osłonami – mamy do dyspozycji gamę nawozów Kristalon.
 
Pamiętajmy o ochronie 
Krzysztof Dunajski (Bayer) zajął się problemami zrównoważonej ochrony roślin dla gatunków pestkowych. Dla upraw pestkowych można teraz używać znanego sadownikom z innych zastosowań preparat Zato – wolno nim opryskiwać przeciwko dziurkowatości liści i ich zasychaniu. Nowym preparatem jest Luna Experience (nowa substancja czynna – fluopyram oraz druga – tebukonazol). Na czereśniach można go użyć przeciwko brunatnej zgniliźnie drzew pestkowych, a oczekuje się rejestracji przeciwko szarej pleśni, drobnej plamistości liści, gorzkiej zgniliźnie owoców.  Biologiczny preparat – Serenade ASO zawiera bakterie Bacillus subtilis – aktualnie oczekuje na rozszerzenie ministerialnej rejestracji dla pestkowych.

Krzysztof Dunajski

Wśród insektycydów firma zwraca uwagę sadowników na Envidor 240 EC – jest on zalecany przeciwko przędziorkom i pordzewiaczom tylko raz w sezonie. Dla pestkowych istotnym szkodnikiem jest nasionnica trześniówka i (notowana już w Polsce!) muszka plamoskrzydła – firma proponuje przeciwko nim Calipso 480 S (14 dni karencji) oraz Movento (21 dni). 

Formą pomocy dla sadowników ze strony firmy Bayer jest wprowadzany ogólnodostępny system wspomagania decyzji Vademecum.
 
 
Wody…
O nawadnianiu czereśni mówił w Kamieńszczyźnie Jarosław Kopeć (Milex). Proponował sadownikom nawadnianie kroplowe systemami kroplowymi bez kompensacji i z kompensacją produkowanymi przez firme Rivulis. Zwracając uwagę słuchaczy na tę grupę systemów nawodnieniowych podkreślał osiągane dzięki nim oszczędności zużycia wody, energii, używanych przy fertygacji nawozów, możliwość ograniczania ochrony chemicznej nawadnianych bez zwilżania liści roślin.

Jarosław Kopeć
 
Przechowywać długo i bez strat
Wojciech Pietroń (PHU Puch) uzupełnił praktycznie wykład gościa V LPC  z Czech  demonstrując pakowanie czereśni w worki Xtend®. Podkreślał przy tym kilkukrotnie: najważniejsze jest przygotowanie owoców czereśni do wykorzystania walorów technologii MAP – trzeba je schłodzić. Temperatura (niska, ok. 2˚C) jest najważniejsza!
 Wojciech Pietroń
 

[NEW_PAGE]

Po części seminaryjnego sadownicy przejechali do sadu Marzeny i Krzysztofa Rafalskich w Złotej, gdzie mogli zobaczyć 2-hektarową kwaterę czereśni. W części sadu osłoniętej  siatkami przeciwgradowymi (instalacja f-my Drewgór) są posadzone:  ‘Regina’/‘GiSelA 5’ (zapylacz: ‘Sylvia’), ‘Summitem’/‘GiSelA 5’ oraz ‘F12/1’ (zap.: ‘Regina’, ‘Burlat’), ‘Burlat’/‘GiSelA 5’ (zap.:‘Vega’). Kwatera (jeszcze) bez osłon została obsadzona odmianami: ‘Regina’/‘GiSelA 5’ (zapylacz: ‘Sylvia’), ‘Kordia’/‘GiSelA 5’ lub ‘PHL-A’, (zap.: ‘Regina’ lub ‘Sam’). Wszystkie te drzewa posadzono w 2005 roku. Najnowszą część sadu stanowi nasadzenie ‘Grace Star’/‘GiSelA 5’ z wiosny 2015 roku. 

Praktyczna część spotkania w sadzie

W sadzie dr Halina Morgaś – komplementując sposób prowadzenia drzew przez Krzysztofa Rafalskiego – uzupełniła w praktyce swoje zalecenia zawarte we wcześniejszym wykładzie. Zaś w samym  gospodarstwie państwa M. i K. Rafalskich na gości czekały stoiska firm zaopatrzenia ogrodniczego. Pod namiotem ProCam demonstrowana była technika przeglądania próbek liści na obecność szkodników – można było zobaczyć, między innymi, okazy Drosophila suzuki. Analizy zawartości składników odżywczych w liściach wykonywane metodą fluorymetrii przeprowadzane były na stoisku Timac Agro. Organizatorzy V Letnich Pokazów Czereśniowych (Plantpress, Leaf Media)  przygotowali dla zarejestrowanych uczestników spotkania upominki – pułapki Suzukii Trap.
 Frekwencja na V LPC dopisywała do samego końca imprezy

 
W imieniu organizatorów V Letnich Pokazów Czereśniowych oraz wszystkich ich uczestników  jeszcze raz bardzo dziękujemy Grupie Producentów Idealsad oraz państwu Marzenie i Krzysztofowi Rafalskim za gościnę i pomoc w zorganizowaniu naszego spotkania. To był z Waszej strony ogromny wysiłek i piękny gest w stronę kolegów sadowników. Osobno redakcja Ogrodinfo.pl pozwala sobie podziękować naszej koleżance red. Anicie Łukawskiej, która przez kilka miesięcy przygotowywała program V LPC, spinała wszystko organizacyjnie i redakcyjnie – imprezie towarzyszył wszak najświeższy numer „Czereśni” (2/2016).
tekst i zdjęcia: Dorota Łabanowska-Bury, Katarzyna Kupczak, Piotr Grel

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię