VIP-room po raz drugi

W środę 16 marca klienci i doradcy Timac Agro Polska (TAP) spotkali się w Warce w ramach zainaugurowanej w grudniu ub.r. formuły – VIP-room. Jak podkreślali podczas powitania gości Agnieszka Lenart i Grzegorz Iskra – jest to to nowa platforma komunikacyjna firmy z producentami owoców i warzyw, która ma służyć wymianie informacji, wiedzy i doświadczeń, w celu optymalizacji plonowania oraz podnoszenia jakości produkcji. Informacje nie mają dotyczyć jedynie agrotechniki, lecz także innych ważnych aspektów, takich jak ekonomia produkcji, opłacalności i sprzedaż owoców.

Fot. 1. Agnieszka Lenart i Grzegorz Iskra

Nawożenie podstawą produkcji
 
Adam Fura (fot. 2), doradca ze ŚODR, przekazał wiele informacji dotyczących nawożenia sadów jabłoniowych i zapotrzebowania drzew na poszczególne składniki. Stwierdził, że aby dobrze dokarmiać drzewa trzeba bezwzględnie wiedzieć, jakie zmiany zachodzą w glebie. Coraz mniej dostarczanych jest nawozów organicznych, ze względu na brak produkcji zwierzęcej w rejonach sadowniczych. Są jednak grupy producentów, które zakupiły sprzęt do rozdrabniania obornika czy substratu popieczarkowego i dostarczają do gleby taki nawóz. Wpływa to znacznie na zwiększenie zawartości próchnicy – podkreślał A. Fura.


Fot. 2. Adam Fura

W Polsce w większości sadów obecnie dominują drzewa na podkładkach karłowych i półkarłowych, zatem potrzeby takich intensywnych sadów pod względem ilości dostarczanych składników pokarmowych są inne niż w sadach kilkadziesiąt lat temu. Warto o tym pamiętać układając program nawożenia. Zwiększyła się także znacznie produktywność sadów, a także dobór odmian. Są to także aspekty, które należy wziąć pod uwagę przy ustalaniu dawek poszczególnych składników. 

Adam Fura zwrócił także uwagę na to, żeby w sadach utrzymać odpowiedni odczyn gleby. Pobieranie składników pokarmowych w dużej mierze od tego zależy (tabela). 

Pobieranie makroskładników w zależności od pH (według CALAK- Francja)

Ewolucja
Drugim zaproszonym do VIP-roomu prelegentem był dr Grzegorz Klimek (fot. 3), który przedstawił obecną sytuację w sadach Polski na tle innych krajów Europy, podkreślając że w 2014 r. wyprodukowaliśmy w Polsce 3,2 mln ton jabłek, w kolejnych latach będzie to znacznie więcej – nawet 4 mln, a jak przewiduje prof. E. Makosz – i 5 mln ton. W tym wypadku – jak twierdzi G. Klimek – groźba nadprodukcji jest całkiem realna. Weryfikacji natomiast ma dokonać rynek, a nie administracyjne nakazy. Dr Klimek przewiduje, że na rynku zostaną ci, którzy produkują najlepiej i ich koszty nie są wysokie, zatem znikną z areny producenci jabłek słabszej jakości i mniej intratnych odmian, np. ‘Idareda’.


Fot. 3. Dr Grzegorz Klimek

G. Klimek opłacalności upatruje tylko w podniesieniu plonowania sadów jabłoniowych. Koszt produkcji owoców na 1 ha to ok 50 tys. zł, zatem przy obecnej cenie jabłek, plony powinny przekraczać 50 t/ha, aby sadownictwo było opłacalne. Ponadto w sadach, gdzie produkuje się owoce deserowe, odpady „do przemysłu” nie powinny stanowić więcej niż 10% produkcji. Do tego poziomu jeszcze wiele brakuje – produkcja jabłek przemysłowych w normalnych warunkach – bez kataklizmów i ekstremalnych warunków pogodowych – wynosi u nas 20-25% – podkreślał G. Klimek. W Polsce na koncentrat rocznie przeznacza się 1,8 mln ton jabłek, na soki NFC – 200 tys. ton, cydr i susz – po 80 tys. ton, a na inne przetwory – 40 tys. ton.

[NEW_PAGE]

W krajowych sadach niezbędna jest także zdaniem prelegenta ewolucja zmierzająca do zmiany struktury nasadzeń, a są już w tym aspekcie ciekawe wyniki badań (o czym poinformujemy w relacji ze spotkania na naszych łamach).
Dla drzew wiosną 
Specjalista ds. sadownictwa TAP, Zbigniew Marek (fot. 4) podkreślał, że dla drzew najważniejsze jest nawożenie doglebowe, a pozakorzeniowe powinno stanowić  tylko dodatek do niego, podobnie jak fertygacja i biostymulacja.
 

Fot. 4. Zbigniew Marek 

Wczesną wiosną zasilenia wymagają przede wszystkim pąki – można stosować w tym celu 1% roztwór saletry potasowej. Dodatkowo wskazane są cynk i bor, przy czym pierwszy z pierwiastków poprawia mrozoodporność, a drugi wpływa na poprawę jakości pąków kwiatowych. W okresie zielonego pąka jabłoni można rozpocząć stosowanie biostymulatorów, a także uzupełnić niedobory tych pierwiastków, których braki uwidaczniały się w roku poprzednim. Ważnym pierwiastkiem jest w tym czasie magnez i azot (podawany najlepiej w formie nawozów aminokwasowych). 

W fazie różowego pąka można ponownie zasilić  rośliny borem, cynkiem, a także azotem i magnezem. Niezbędny w tym czasie będzie także fosfor – doradca zalecał kontynuowanie dokarmiania tym pierwiastkiem do końca czerwca. W czasie kwitnienia natomiast polecał ograniczyć bor, a magnez dostarczać w formie siarczanowej – stosować tylko nocą aby nie doszło do poparzenia kwiatów. Nowością do stosowania w czasie kwitnienia jest Maxifruit (wspomaga naturalne wytwarzanie fitohormonów w roślinie, sprzyjających lepszemu zawiązaniu owoców i poprawie ich jakości, w doświadczeniach – zredukował liczbę zrzucanych owoców podczas opadu czerwcowego).
Po kwitnieniu Z. Marek polecał stosować fosfor i azot. Potas w tym czasie jest niezbędny tylko wówczas, gdy doszło do przemarznięcia pąków, a dla uzyskania dobrej jakości liści niezbędne jest dostarczenie magnezu, cynku, manganu, żelaza. Bor można aplikować w przypadku odmiany ‘Golden Delicious’ i gruszek – zapobiega ordzawianiu owoców. Gdy zachodzi potrzeba dokarmiania magnezem, dobre efekty w ub.r. sadownicy mieli w tych kwaterach, gdzie zastosowano nawóz FERTILEADER MAGNUM-Mg. 

W maju, w okresie wzrostu zawiązków, niezbędne jest dokarmianie wapniem. Przed spodziewanym przymrozkiem, na 24-48 godzin doradca polecał dokarmić drzewa produktem FERTILEADER LEOS (działa antystresowo i podnosi odporność roślin; bogaty w bor i cynk).

Nowe projekty dla klientów 
Pod koniec spotkania Łukasz Peroń (fot. 5) poinformował także o nowych projektach, które będą realizowane w ramach działania platformy VIP-room – mianowicie firma dla swoich klientów będzie organizowała szkolenia on-line. W nowotworzonym SmartRoom-ie będzie można bez wychodzenia z domu wysłuchać prelekcji na wybrany przez członków VIP-room temat wygłaszany przez specjalistę w danej dziedzinie (agronomia, ekonomia, organizacja handlu itp.). dodatkowym atrybutem takiej formy będzie możliwość włączenia się do dyskusji albo za pomocą przesyłanych treści albo kamery internetowej.


Fot. 5. Łukasz Peroń 

Dodatkowo TAP dla swoich klientów oferuje także program lojalnościowy – Timac Farmer Club. Punkty zbierane za dokonywane zakupy produktów TAP będzie można dowolnie przeznaczyć – albo na wycieczkę albo na nagrody rzeczowe. 

Firma planuje także w najbliższym czasie spotkanie dla producentów truskawek w ramach projektu VIP-room w rejonie Czerwińska n. Wisłą. 
 
Tekst i fot.: Dorota Łabanowska-Bury

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię