Komunikaty-Sadownicze-NOWY-765×100

W poszukiwaniu starych odmian

W ubiegłym roku zamieściłam na łamach "Szkółkarstwa" (nr 1–3) artykuł pt. "Moda na stare odmiany jabłoni", w którym przybliżyłam Czytelnikom historię uprawy jabłoni w Polsce i opisałam odmiany, jakie jeszcze można napotkać w starych przydomowych sadach lub w kolekcjach pomologicznych w kraju. Tym razem chciałabym podzielić się wrażeniami z ubiegłorocznych ekspedycji terenowych, w których brałam udział, a podejmowanych corocznie przez Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Roślin w celu pozyskania ciekawych, starych, nieraz tylko lokalnie uprawianych odmian.
 
Świętokrzyskie

Okolice Sandomierza i Pińczowa to region, w którym z powodzeniem uprawia się jabłonie, śliwy, grusze, morele, brzoskwinie i leszczyny. Przedmiotem mojego zainteresowania nie były jednak nowoczesne sady i plantacje, ale małe, biedniejsze wsie, w których nie wykarczowano jeszcze resztek przedwojennych lub zakładanych tuż po wojnie sadów. Jeden z takich sadów znajduje się w miejscowości Kamień Łukawski pod Sandomierzem, rośnie tam, na przykład, ogromne drzewo odmiany 'Ananas Berżenicki'. Jabłka na początku sierpnia były dość drobne, jak na tę odmianę, bez rumieńca (może z powodu wieku drzewa), możliwe też, że nie jest to właściwy rejon dla uprawy odmiany wywodzącej się z Litwy. W tej miejscowości rosną również drzewa odmian 'Boiken', 'Koksa Pomarańczowa', 'Oliwka Inflancka', 'Piękna
z Boskoop', 'Kronselska', 'Malinowa Oberlandzka', 'Złota Reneta', 'Szara Reneta' i wielu innych popularnych pół wieku temu w całej Polsce (opisałam je w “Szkółkarstwie” 2 i 3/2005). Natknęłam się tam również na “Synapkę”, jak ją nazywał właściciel sadu. Jest to bardzo stara odmiana o prawidłowej nazwie 'Kandil Sinap', pochodząca z Krymu. Słowo “kandil” znaczy “lampa”, a nazwano tak tę odmianę, ponieważ dość duże, jasne jabłka o wydłużonym kształcie z daleka jaśnieją, jak zawieszone na drzewie lampy (rys. 1).
W Polsce odmiana ta spotykana była dawniej w uprawie na kresach wschodnich, na Podkarpaciu i na południu, gdzie nazywano ją 'Czubajkami'.


Rys. 1. Owoc tatarskiej odmiany 'Kandil Sinap'

Równie ciekawe odmiany można znaleźć w miejscowości Szarbków. Jedno z drzew ma tam
100 lat i zostało wyhodowane z nasion przez dziadków obecnego gospodarza. Nosi wdzięczną nazwę “Babunia” — owoce są nieduże, kuliste, w sierpniu jeszcze zielone, ale we wrześniu żółtopomarańczowe. Ważną cechę tej odmiany stanowił brak objawów parcha jabłoni na liściach i owocach. Rosły tam także drzewa letniej odmiany 'Stark Earliest' pochodzącej z Ameryki Północnej, w Polsce rzadko spotykanej, częściej uprawianej w Niemczech, Czechach i Holandii. Nie jest to bardzo stara odmiana, bo wprowadzona do uprawy w USA w 1944 roku, u nas pojawiła się po wojnie. W Szarbkowie rosną także wiekowe grusze, np. 'Szara Bera', jak poinformował właściciel sadu, znana już w XV wieku we Francji, o niewielkich, ordzawionych, bardzo soczystych owocach (fot. 1), dojrzewających
w październiku, i 'Bera Diela' o smacznych, dość dużych, ładnie zabarwionych gruszkach, dobrych do spożycia w listopadzie.


Fot. 1. Gruszki odmiany 'Szara Bera' na drzewie w Szarbkowie

W Borkowie natknęłam się na jabłoń kanadyjskiej odmiany 'Beforest' o bardzo smacznych, choć z wyglądu nieatrakcyjnych, zielonobrunatnych owocach, i niemiecką odmianę 'Cesarz Wilhelm', nazywaną 'Renetą Czerwoną', o dużych ciemnoczerwonych jabłkach, dość smacznych, ale szybko przejrzewających. W tej miejscowości rosły również śliwy: 'Brzoskwiniowa', nazywana dawniej 'Jerozolimką', o dużych, kulistych, czerwonych owocach, dojrzewających na początku sierpnia, i 'Renkloda Ulena', XIXwieczna francuska odmiana o dużych, zielonożółtych śliwkach, uprawiana powszechnie do dziś.

W miejscowości Chomentówek niedawno wycięto stare drzewa takich odmian, jak zimowe, angielskie — 'Piękna z Barnaku' i 'Pepina Londyńska' oraz 'Niezrównane Peasgooda', o bardzo dużych, ładnie zarumienionych jabłkach, z charakterystycznym szeroko otwartym kielichem, czy amerykańskie — 'Perkins' i 'King David' — obie wywodzące się od znanej odmiany 'Jonatan'. W pewnym gospodarstwie rosły jeszcze drzewa 'Oliwki Czerwonej', bardzo starej, prawdopodobnie szwedzkiej odmiany (wprawdzie synonim 'Astrachańskie Czerwone' sugeruje pochodzenie rosyjskie, ale pierwszy opisał ją Szwed Bergius w 1780 roku — prawdopodobnie ze Szwecji trafiła do Rosji). Jej owoce (rys. 2) dojrzewają z początkiem sierpnia, są bardzo ładnie karminowo wybarwione, miąższ mają białozielonkawy, soczysty, słodkowinny. W tej okolicy rosną także drzewa starej szkockiej odmiany 'James Grieve', do niedawna bardzo popularnej w sadach towarowych, polecanej do uprawy amatorskiej, z powodu dużej odporności na choroby i bardzo smacznych owoców, zarówno deserowych, jak i nadających się na przetwory.


Rys. 2. Jabłka 'Oliwki Czerwonej'
rys. 1, 2 W. Smardzewski (początek XX wieku)

W Oględowie napotkałam letnią odmianę, której nie udało mi się na razie zidentyfikować. Właściciel sadu nazywał ją “Malinówką”, być może z powodu malinowego rumieńca (fot. 2) lub posmaku miąższu. Ze znanych mi odmian, o tej porze, czyli w 1. dekadzie sierpnia dojrzewają 'Różanka Wirgińska', 'Brzoskwiniowe Letnie', 'Oliwka Czerwona' i 'Piękna z Bath', być może jest to 'Brzoskwiniowe Letnie', stara francuska odmiana, której owoce dojrzewają na przełomie lipca i sierpnia, a potem szybko mącznieją. W miejscowości Szczeka w jednym z sadów rośnie drzewo odmiany 'Sztetyna Zielona'. Odmiana ta pochodzi z XVI wieku i sprowadzona była wraz z typem o czerwonych owocach do Szczeki przez emigrantów czeskich pod nazwami 'Velmek Zelny' i 'Velmek ervny', skąd rozeszły się pod nazwą Sztetyny (od niemieckiej nazwy Stettin). Wprawdzie owoce tej odmiany nie są bardzo atrakcyjne, nadają się jednak na przetwory, a drzewo — dzięki wytrzymałości na mróz i choroby — jest długowieczne.


Fot. 2. Jabłka letniej “Malinówki” z Oględowa

W pobliskiej wsi Szczeglice, skąd pochodziły formy żyta jarego, natknęłam się na jabłoń o jesiennych, słodkich jabłkach, które o tej porze były jeszcze zielone.

W Domaradzicach, oprócz jabłoni, takich jak późnozimowa belgijska 'Reneta Baumana' czy 'Szara Reneta Francuska', napotkałam gruszę 'Kalebasę', o dużych, guzowatych owocach, dojrzewających pod koniec września, i śliwy 'Damachy' rozmnażane z nasion. Jest to prawdopodobnie lubaszka (Prunus insititia), klasyfikowana jako odmiana lub podgatunek śliwy domowej, o małych czerwonofioletowych owocach i pestce źle odchodzącej od miąższu. Nadaje się na powidła, które smaży się z owoców z pestkami i potem przeciera przez sito.

 

Lubelszczyzna

W okolicach Lublina i Opola Lubelskiego w paru miejscach udało mi się znaleźć kilka interesujących odmian. W Fajsławicach, miejscowości słynącej z uprawy ziół przyprawowych, takich jak bazylia, melisa i tymianek, rośnie stara, bardzo wysoka grusza, której owoce dojrzewają w połowie sierpnia. Są żółtozielone, nieduże, szybko przejrzewają, nadają się na kompoty i susz. Według mnie, może to być stara odmiana 'Winiówka Francuska', syn. 'Magdalenka' (fot. 3). W Górnej Owczarni rośnie jabłoń 'Biała Nalew', różniąca się od zwykłej 'Papierówki' i 70letnia czereśnia o jasnych owocach, dojrzewających już w końcu maja. Niestety, czereśni w sierpniu nie było, trudno stwierdzić, jaka to odmiana — jasne owoce miały dawniej: z wczesnych 'Kunzego' i 'Bladoróżowa' oraz późniejsze 'Eltonka' i 'Winklera Biała'.


Fot. 3. Wczesne gruszki z Fajsławic — prawdopodobnie odmiany 'Winiówka Francuska'

W Rachowie Starym napotkałam jabłoń o owocach wyglądem zbliżonych do 'Antonówki' (fot. 4), o białym, mało soczystym miąższu, ale o słodkim smaku, to prawdopodobnie siewka 'Antonówki'. Dużo starych drzew owocowych rośnie również w okolicach Annopola, Księżomierza i Wilkołaza.


Fot. 4. Słodkie jabłka z drzewa będącego prawdopodobnie siewką 'Antonówki'
z Rachowa Starego

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię