Nawożenie roślin balkonowo-rabatowych (cz. II)

Po ukorzenieniu się roślin i podjęciu przez nie wzrostu, czyli zazwyczaj po około dwóch tygodniach od posadzenia, należy rozpocząć nawożenie pogłówne.

Można do tego celu wykorzystać nawozy o spowolnionym lub kontrolowanym uwalnianiu składników pokarmowych lub nawożenie płynne. Stosowanie do tego celu nawozów granulowanych, szybko działających jest niepraktyczne z powodu konieczności powtarzania zabiegów co 2–3 tygodni, ponieważ jednorazowo nie można zastosować więcej niż 1–2 g nawozu szybko działającego na 1 litr podłoża. Jest to bardzo pracochłonne, a tym samym kosztowne. Zbyt duża dawka jednorazowa spowoduje wzrost zasolenia i mogłaby uszkodzić system korzeniowy.

Dobrym rozwiązaniem może być nawożenie płynne, które stosuje się co jakiś czas według aktualnych potrzeb, np. na początku uprawy raz w tygodniu, a gdy rośliny intensywnie rosną – dwa razy w tygodniu. Najkorzystniejszą formą dostarczenia składników pokarmowych jest fertygacja, czyli dokarmianie roślin podczas podlewania. W tym celu używa się nawozów w niższych stężeniach, tzw. hydroponicznych 0,05–0,1% (0,5–1 g nawozu na litr wody), podczas gdy do nawożenia roztworami wodnymi, bez łączenia z podlewaniem, stężenie powinno być znacznie wyższe i wynosić 0,2–1,0% (2–10 g nawozu na 1 litr). Pożywka może być dostarczana do roślin różnymi metodami. Najlepszym rozwiązaniem są stoły (fot. 1) lub zagony  zalewowe. Doniczki na nich ustawione, w zależności od wodnych i pokarmowych potrzeb roślin, w określonych cyklach są zalewane pożywką (lub samą wodą) na wysokość 3–5 cm na 10–15 minut. W tym czasie roztwór odżywczy jest absorbowany przez podłoże, po czym nadmiar pożywki zostaje odprowadzony do zbiornika. Technologia ta pozwala na uzyskanie bardzo wyrównanego materiału (rośliny są równomiernie nawadniane i nawożone), zmniejszony jest także wyraźnie stopień porażenia liści przez patogeny. Ta metoda uprawy jest najdroższa, ponieważ wymaga dużych nakładów kapitałowych na wyposażenie obiektu. Wykonanie zagonów zalewowych wymaga dokładnego wypoziomowania posadzki z zachowaniem niezbędnych spadków. Również stoły zalewowe, które muszą być szczelne, są drogie.

Rozwiązaniem pozwalającym obniżyć koszty inwestycyjne jest użycie mat podsiąkowych (fot. 2) akumulujących pożywkę, która następnie przenika do podłoża przez otwory w dnach doniczek. W tym przypadku należy zwrócić uwagę na właściwy ich dobór. Do systemów zalewowych doniczka w dolnej części musi mieć rant o wysokości około 0,5 cm. Dzięki temu dno doniczki nie spoczywa bezpośrednio na stole lub zagonie i możliwe jest szybkie odprowadzenie nadmiaru pożywki po zakończeniu cyklu nawodnieniowego. Natomiast w przypadku mat podsiąkowych doniczki muszą mieć płaskie dno, przylegające do maty oraz dużą liczbę otworów mających bezpośredni kontakt z matą.

Fot. 2. Rośliny ustawione na macie podsiąkowej

Jeżeli rośliny są uprawiane w większych pojemnikach (np. skrzynkach czy doniczkach wiszących), można zastosować systemy kroplowe z doprowadzeniem kapilar do każdej z nich (fot. 3).

Fot. 3. W przypadku uprawy roślin w pojemnikach wiszących dobrym rozwiązaniem w nawożeniu są systemy kroplowe z doprowadzeniem kapilar do każdej doniczki

Najprostszym i najtańszym rozwiązaniem jest używanie różnych systemów  deszczownianych. Ich wadą jest to, że deszczowanie powoduje wzrost wilgotności powietrza, co nie zawsze jest korzystne, ponadto nie wszystkie gatunki dobrze znoszą zwilżanie liści. Jeżeli nawożenie płynne, np. roztworem o stężeniu 1%, odbywa się „od góry”, po zabiegu rośliny należy spłukać czystą wodą, aby usunąć resztki nawozu.

[NEW_PAGE]Jaki nawóz wybrać?
W przypadku roślin o krótkim okresie uprawy (4–6 tyg.) i małych wymaganiach pokarmowych nawożenie zastosowane przed sadzeniem wystarcza na cały cykl produkcji i uzupełnia się je tylko nawożeniem dolistnym lub jednobądź dwukrotnym zasileniem nawozem azotowym (np. saletrą wapniową lub amonową) w stężeniu 0,5–1,0%. Korzystnie jest wybrać formę azotanową takich nawozów, gdyż szybko działa. Forma amonowa azotu stymuluje wzrost wegetatywny i opóźnia kwitnienie oraz może być fitotoksyczna w wyższych stężeniach, zwłaszcza przy małej aktywności mikrobiologicznej (np. gdy temperatura jest zbyt niska – wynosi poniżej 16°C lub w warunkach niedoboru światła). Z tego powodu należy raczej unikać stosowania azotu w formie amonowej zimą i wczesną wiosną.

Na rynku dostępna jest duża liczba nawozów (przykładowe produkty zestawiono w tabeli). Dokonując ich wyboru, należy zwrócić uwagę przede wszystkim na procentową zawartość składników pokarmowych, ich wzajemny stosunek ilościowy (N : P : K) i formę azotu. Można też uwzględnić następujące zalecenia: l w pierwszej fazie wzrostu po posadzeniu roślin korzystne jest użycie nawozów o podwyższonej zawartości fosforu, który sprzyja rozwojowi systemu korzeniowego, przy czym stosunek azotu do fosforu i potasu w tym okresie powinien wynosić 1 : 1 : 1–1,2; l w drugiej fazie – intensywnego wzrostu wegetatywnego – należy wybierać nawozy o większej zawartości azotu, stosunek N : P : K powinien wynosić 1 : 0,5 : 0,8–1,0; l w przypadku gatunków o ozdobnych kwiatach przed kwitnieniem roślinom dostarcza się nawozu o podwyższonej zawartości fosforu i potasu, a obniżonej zawartości azotu (stosunek N : P : K = 1 : 0,8 : 2). Podane zalecenia mają charakter bardzo ogólny i muszą być dostosowane do wymagań poszczególnych gatunków i odmian oraz aktualnej kondycji roślin.

Żelazo – większe potrzeby
Podczas uprawy wczesnowiosennej ogrodnicy mają dość często problemy z prawidłowym odżywieniem roślin żelazem. Może to być spowodowane kilkoma czynnikami, przede wszystkim zbyt wysokim pH podłoża, deficytem tlenu w rizosferze lub małą intensywnością światła. W takiej sytuacji, pomimo używania nawozu wieloskładnikowego, zawierającego żelazo, należy zastosować dodatkowe nawożenie chelatem żelaza, np. Librel Fe DP-7, Chelat Fe 8 Forte, Tenso Fe, Chelat Fe 13 Top, itp. Nawóz chelatowy stosuje się w formie opryskiwania (jeżeli pozostałości nawozu widać na liściach, należy je spłukać wodą kilka godzin po zabiegu) lub podlewania roztworem o stężeniu 0,1–0,2% (1–2 g nawozu na litr wody). W przypadku fertygacji należy podnieść koncentrację żelaza w pożywce do 2–3 mg/l.

Dokarmianie dolistne
W sytuacji, gdy wystąpią czynniki ograniczające aktywność systemu korzeniowego, np. infekcja, obniżona temperatura, zalanie podłoża lub jego nadmierne zasolenie, rośliny można nawozić pozakorzeniowo (dolistnie). Czasami jest to wręcz konieczne, gdy na liściach wystąpią objawy niedoboru składników pokarmowych. Jest to najszybsza metoda ich uzupełnienia.

W produkcji roślin ozdobnych podstawowymi czynnikami, decydującymi o jakości produktu, są jego wygląd oraz trwałość. Parametry te zależą głównie od cech genetycznych oraz częściowo od nawożenia. Wybarwienie liści wiąże się bezpośrednio ze stanem odżywienia roślin. Dokarmianie dolistne magnezem, azotem i żelazem zwiększa zawartość chlorofilu w tkankach i tym samym poprawia dekoracyjność towaru nawet wtedy, gdy rośliny są w dobrej kondycji. Mając to na uwadze, można 2–3 tygodni przed planowaną sprzedażą profilaktycznie wykonać 1 lub 2 zabiegi nawozami przeznaczonymi do dokarmiania dolistnego (na rynku jest ich bogaty asortyment) lub nawozami pojedynczymi bądź kompleksowymi (np. siarczan magnezu lub saletra magnezowa plus mikroelementy). Umiejętne nawożenie dolistne, dzięki wysokiej efektywności, pozwala również na częściowe ograniczenie dawek składników i obniżenie kosztów produkcji. Dotyczy to zwłaszcza nawozów magnezowych i mikroelementowych, w tym najdroższych chelatów.

Dr Piotr Chohura
Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu

Fot. 1–3 I. Sprzączka

Related Posts

None found

Poprzedni artykułOstatnia (taka) Limanowa
Następny artykułEksport do Rosji – konieczne oznakowania na opakowaniach

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię

ZGODA NA PRZETWARZANIE DANYCH OSOBOWYCH *

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.