ZBUDUJ SOBIE BIOBED

    Rolnictwo, a zwłaszcza ogrodnictwo, w którym chemiczna ochrona roślin jest szczególnie intensywna, musi w coraz większym stopniu uwzględniać wymagania ochrony środowiska naturalnego. Jeszcze do niedawna uważano, że głównym źródłem skażenia środowiska jest znoszenie rozpylonej cieczy użytkowej poza strefę opryskiwania. Obecnie głównych zagrożeń upatruje się w skażeniach punktowych powstających wszędzie tam, gdzie — jak nazwa wskazuje — w jednym miejscu następuje rozlanie, rozsypanie skoncentrowanego ś.o.r. lub wylanie cieczy użytkowej. Zazwyczaj są to te same miejsca, w których przeprowadza się napełnianie i mycie opryskiwaczy lub składuje opakowania. Ryzyko skażenia jest większe w sąsiedztwie ujęcia wody, gdyż duże ilości wody sprzyjają przesiąkaniu substancji aktywnej ś.o.r. w głąb profilu glebowego.

    W centralnych Niemczech skażenia punktowe są odpowiedzialne za 90% zanieczyszczeń wód powierzchniowych. Problem potwierdziły badania wykonane w Anglii i Szwecji, choć tam poziom skażenia wód był znacznie mniejszy. A jak jest w Polsce? Szczupłość środków przeznaczonych na naukę i ochronę środowiska uniemożliwiał zarówno prowadzenie długotrwałych i kosztownych badań z tego zakresu, jak i prowadzenie stałego monitoringu zanieczyszczenia wód ś.o.r. Można jednak domniemywać, że u nas wcale nie jest lepiej, a może nawet gorzej. Wbrew wielu opiniom, niskie średnie zużycie ś.o.r. wcale nie oznacza, że zagrożenie w kraju jest mniejsze. Zwłaszcza gdy uwzględni się nie najwyższą kulturę stosowania i zły stan techniczny opryskiwaczy. Dotyczy to głównie produkcji ogrodniczej zlokalizowanej na Mazowszu i na innych terenach o sprzyjających warunkach glebowo-klimatycznych, w których zużycie ś.o.r. dorównuje zachodniej Europie.

    W kraju podjęto już pierwsze próby ograniczania ryzyka skażeń punktowych. Zmieniono zalecenia dotyczące postępowania z resztkami cieczy użytkowej i wprowadzono pierwsze regulacje prawne sprzyjające zmniejszeniu zagrożenia środowiska podczas chemicznej ochrony roślin. Ale nawet najlepsze ustawy i rozporządzenia niewiele są warte, gdy nie są przestrzegane. Ponadto nie daje się ustawą zastąpić zdrowego rozsądku. Teraz przyszła kolej na nasze działania. W pierwszej kolejności powinniśmy zmienić przyzwyczajenia i zaprzestać mycia opryskiwaczy w gospodarstwie oraz wylewania resztek cieczy i popłuczyn w tym samym miejscu, niekiedy od kilku już pokoleń, na przykład do pobliskiego rowu, choć w sąsiedztwie znajduje się studnia, z której czerpana jest woda do picia. Warto mieć nieco więcej szacunku, jeśli już nie dla własnego zdrowia, to choć dla zdrowia dzieci i wnuków.

    Zagrożenie skażeniami punktowymi można znacznie ograniczyć przez zachowanie bezpiecznej odległości miejsc odmierzania ś.o.r., napełniania i mycia opryskiwaczy od wód powierzchniowych (strumienie, rowy i studzienki melioracyjne, itp.). Jeszcze lepszym pomysłem jest przeprowadzanie wspomnianych wyżej operacji na specjalnie do tego przeznaczonym stanowisku "Biobed". Jest to wywodzący się ze Szwecji biologiczny neutralizator ś.o.r. wykonany w postaci dołu o głębokości 0,5–0,6 m wypełnionego mieszaniną rozdrobnionej słomy, torfu i wybranej ziemi w stosunku procentowym 50 : 25 : 25. Tak sporządzony substrat, bogaty w materiał organiczny stwarza doskonałe warunki rozwoju mikroorganizmów i pełni rolę aktywnego złoża biologicznego zdolnego do neutralizacji ś.o.r. Po 5–8 latach użytkowania stanowiska substrat należy wymienić na nowy, a zużyty po rocznym okresie kompostowania można bezpiecznie rozrzucić na polu. Dół powinien być wyłożony 10 cm warstwą gliny tworzącą nieprzepuszczalne podłoże zapobiegające przesiąkaniu ś.o.r. w głąb profilu glebowego. Dla utrzymania prawidłowej wilgotności powierzchnię złoża biologicznego należy obsiać trawą. Tak przygotowane złoże jest zbyt grząskie dla ciąg­nika z opryskiwaczem i dlatego musi być wyposażone w stalowe lub betonowe podjazdy podparte na betonowych bloczkach umieszczonych na dnie dołu. Bardzo ważna jest właściwa lokalizacja "Biobedu". Najlepiej, gdy jest to miejsce oddalone o co najmniej 20 metrów od zabudowań gospodarskich i studni. Należy również unikać zagłębień terenu i wybierać wyżej położone miejsca, aby ustrzec się spływania wody do tego stanowiska.

    "Biobedy" znacząco zmniejszają pozostałości ś.o.r. w wodach powierzchniowych oraz podziemnych i dzięki temu w wielu krajach dowiodły już swojej przydatności. Wskutek prostej budowy i niskich kosztów wykonania zostały uznane za najlepsze miejsce do napełniania i przechowywania opryskiwacza. Od kilku lat próbujemy, choć z niewielkim skutkiem, upowszechnić "Biobedy" w Polsce. Ostatnio obserwujemy rosnące zainteresowanie ich budową. Może to dzięki Integrowanej Produkcji, a może coraz lepiej rozumiemy zagrożenia, jakie wiążą się ze stosowaniem ś.o.r. Warto zbudować "Biobed" w swoim gospodarstwie, bo wysiłek niewielki, a korzyści znaczne. Będzie zdrowiej dla Was i bezpieczniej dla środowiska, a ponadto zyskacie Państwo wdzięczność, jeśli nie Waszych dzieci, to na pewno prawnuków.

    Rolnictwo, a zwłaszcza ogrodnictwo, w którym chemiczna ochrona roślin jest szczególnie intensywna, musi w coraz większym stopniu uwzględniać wymagania ochrony środowiska naturalnego. Jeszcze do niedawna uważano, że głównym źródłem skażenia środowiska jest znoszenie rozpylonej cieczy użytkowej poza strefę opryskiwania. Obecnie głównych zagrożeń upatruje się w skażeniach punktowych powstających wszędzie tam, gdzie — jak nazwa wskazuje — w jednym miejscu następuje rozlanie, rozsypanie skoncentrowanego ś.o.r. lub wylanie cieczy użytkowej. Zazwyczaj są to te same miejsca, w których przeprowadza się napełnianie i mycie opryskiwaczy lub składuje opakowania. Ryzyko skażenia jest większe w sąsiedztwie ujęcia wody, gdyż duże ilości wody sprzyjają przesiąkaniu substancji aktywnej ś.o.r. w głąb profilu glebowego.


    W centralnych Niemczech skażenia punktowe są odpowiedzialne za 90% zanieczyszczeń wód powierzchniowych. Problem potwierdziły badania wykonane w Anglii i Szwecji, choć tam poziom skażenia wód był znacznie mniejszy. A jak jest w Polsce? Szczupłość środków przeznaczonych na naukę i ochronę środowiska uniemożliwiał zarówno prowadzenie długotrwałych i kosztownych badań z tego zakresu, jak i prowadzenie stałego monitoringu zanieczyszczenia wód ś.o.r. Można jednak domniemywać, że u nas wcale nie jest lepiej, a może nawet gorzej. Wbrew wielu opiniom, niskie średnie zużycie ś.o.r. wcale nie oznacza, że zagrożenie w kraju jest mniejsze. Zwłaszcza gdy uwzględni się nie najwyższą kulturę stosowania i zły stan techniczny opryskiwaczy. Dotyczy to głównie produkcji ogrodniczej zlokalizowanej na Mazowszu i na innych terenach o sprzyjających warunkach glebowo-klimatycznych, w których zużycie ś.o.r. dorównuje zachodniej Europie.


    W kraju podjęto już pierwsze próby ograniczania ryzyka skażeń punktowych. Zmieniono zalecenia dotyczące postępowania z resztkami cieczy użytkowej i wprowadzono pierwsze regulacje prawne sprzyjające zmniejszeniu zagrożenia środowiska podczas chemicznej ochrony roślin. Ale nawet najlepsze ustawy i rozporządzenia niewiele są warte, gdy nie są przestrzegane. Ponadto nie daje się ustawą zastąpić zdrowego rozsądku. Teraz przyszła kolej na nasze działania. W pierwszej kolejności powinniśmy zmienić przyzwyczajenia i zaprzestać mycia opryskiwaczy w gospodarstwie oraz wylewania resztek cieczy i popłuczyn w tym samym miejscu, niekiedy od kilku już pokoleń, na przykład do pobliskiego rowu, choć w sąsiedztwie znajduje się studnia, z której czerpana jest woda do picia. Warto mieć nieco więcej szacunku, jeśli już nie dla własnego zdrowia, to choć dla zdrowia dzieci i wnuków.


    Zagrożenie skażeniami punktowymi można znacznie ograniczyć przez zachowanie bezpiecznej odległości miejsc odmierzania ś.o.r., napełniania i mycia opryskiwaczy od wód powierzchniowych (strumienie, rowy i studzienki melioracyjne, itp.). Jeszcze lepszym pomysłem jest przeprowadzanie wspomnianych wyżej operacji na specjalnie do tego przeznaczonym stanowisku „Biobed”. Jest to wywodzący się ze Szwecji biologiczny neutralizator ś.o.r. wykonany w postaci dołu o głębokości 0,5–0,6 m wypełnionego mieszaniną rozdrobnionej słomy, torfu i wybranej ziemi w stosunku procentowym 50 : 25 : 25. Tak sporządzony substrat, bogaty w materiał organiczny stwarza doskonałe warunki rozwoju mikroorganizmów i pełni rolę aktywnego złoża biologicznego zdolnego do neutralizacji ś.o.r. Po 5–8 latach użytkowania stanowiska substrat należy wymienić na nowy, a zużyty po rocznym okresie kompostowania można bezpiecznie rozrzucić na polu. Dół powinien być wyłożony 10 cm warstwą gliny tworzącą nieprzepuszczalne podłoże zapobiegające przesiąkaniu ś.o.r. w głąb profilu glebowego. Dla utrzymania prawidłowej wilgotności powierzchnię złoża biologicznego należy obsiać trawą. Tak przygotowane złoże jest zbyt grząskie dla ciąg­nika z opryskiwaczem i dlatego musi być wyposażone w stalowe lub betonowe podjazdy podparte na betonowych bloczkach umieszczonych na dnie dołu. Bardzo ważna jest właściwa lokalizacja „Biobedu”. Najlepiej, gdy jest to miejsce oddalone o co najmniej 20 metrów od zabudowań gospodarskich i studni. Należy również unikać zagłębień terenu i wybierać wyżej położone miejsca, aby ustrzec się spływania wody do tego stanowiska.


    „Biobedy” znacząco zmniejszają pozostałości ś.o.r. w wodach powierzchniowych oraz podziemnych i dzięki temu w wielu krajach dowiodły już swojej przydatności. Wskutek prostej budowy i niskich kosztów wykonania zostały uznane za najlepsze miejsce do napełniania i przechowywania opryskiwacza. Od kilku lat próbujemy, choć z niewielkim skutkiem, upowszechnić „Biobedy” w Polsce. Ostatnio obserwujemy rosnące zainteresowanie ich budową. Może to dzięki Integrowanej Produkcji, a może coraz lepiej rozumiemy zagrożenia, jakie wiążą się ze stosowaniem ś.o.r. Warto zbudować „Biobed” w swoim gospodarstwie, bo wysiłek niewielki, a korzyści znaczne. Będzie zdrowiej dla Was i bezpieczniej dla środowiska, a ponadto zyskacie Państwo wdzięczność, jeśli nie Waszych dzieci, to na pewno prawnuków.

    Related Posts

    None found

    Poprzedni artykułZACZYNAŁEM OD WIŚNI
    Następny artykułWYZNACZYĆ TERMIN ZBIORU JABŁEK

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Wpisz treść komentarza
    Wpisz swoje imię

    ZGODA NA PRZETWARZANIE DANYCH OSOBOWYCH *

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.