Wokół akcyzy na mazut dla ogrodników

Polska Izba Ogrodnicza zorganizowała 4 lipca spotkanie z wicepremierem i ministrem rolnictwa Andrzejem Lepperem dla omówienia problemów, z którymi borykają się producenci warzyw i roślin ozdobnych pod osłonami. Do siedziby MRiRW przybyło około 40 członków stowarzyszenia, a ze strony rządu — oprócz ministra — udział wzięli sekretarz stanu Marek Zagórski oraz doradca wicepremiera Andrzej Anulewicz. Problemy ogrodników przedstawił wicepremierowi prezes PIO Julian Prystupa (fot.). Najważniejszym tematem był zawarty w projekcie ustawy rządowej wzrost akcyzy na oleje opałowe, w tym na mazut, często w Polsce wykorzystywane paliwo do ogrzewania obiektów pod osłonami. Minister Lepper zapowiedział przy okazji, że w MRiRW zostanie szybko wybrana osoba, która ma odpowiadać za kontakty z branżą ogrodniczą.


Prezes PIO Julian Prystupa (po prawej) przedstawił wicepremierowi Andrzejowi Lepperowi problemy polskich producentów warzyw i roślin ozdobnych pod osłonami

Cena mazutu

Julian Prystupa przypomniał, że projekt ustawy Ministerstwa Finansów (z 5 czerwca, przekazany do Sejmu 26 czerwca) zrównuje od 1 września akcyzę na olej opałowy ze stawkami dotyczącymi oleju napędowego. Oznacza to w praktyce podwyżkę ceny mazutu z około 1200 zł do ponad 2400 zł za tonę (w tym 1284 zł/t — akcyza). Projekt ustawy przewiduje wprawdzie zwrot części wydatków ponoszonych na ogrzewanie olejem opałowym, ale tylko w przypadku budynków mieszkalnych, szkół, szpitali i zakładów opieki zdrowotnej, itp., z wyłączeniem budynków wykorzystywanych do prowadzenia działalności gospodarczej. Według ogrodników, przewidywany wzrost kosztów ogrzewania obiektów pod osłonami przekreśla ekonomiczny sens prowadzenia takiej produkcji i oznacza konieczność jej zaprzestania, gdyż wydatki na ogrzewanie stanowiły w ubiegłym roku 60% kosztów produkcji. Dodatkowo, najnowocześniejsze gospodarstwa są najbardziej obciążone kredytami zaciągniętymi przez ich właścicieli na modernizację obiektów produkcyjnych, w tym kotłowni, które — pod presją ekologii oraz “nadmiaru” mazutu w Polsce — przystosowano do spalania oleju ciężkiego zamiast miału węglowego.

Skutki likwidacji polskiej produkcji pod osłonami byłyby tragiczne nie tylko dla ogrodników, ale i dla polskiej gospodarki — kontynuował J. Prystupa.
W Polsce działa około 25 000 takich gospodarstw, które dostarczają rocznie prawie 400 tys. ton pomidorów (ponad połowa trafia na eksport), 220 tys. ton ogórków oraz dużą liczbę kwiatów ciętych. Jerzy Derejczyk producent kwiatów ciętych anturium przypomniał, że przed 10 laty z importu pochodziło około 70% dostępnych na rynku kwiatów ciętych tego gatunku, obecnie jest to zaledwie 3%, a sporo również eksportujemy. Gospodarstwa pod osłonami zatrudniają prawie 14 000 stałych pracowników, przede wszystkim osób z małych miejscowości, w których znalezienie innej pracy jest prawie niemożliwe.

Wicepremier A. Lepper odpowiedział, że na posiedzeniu Rady Ministrów wyraził sprzeciw wobec projektu wspomnianej ustawy, gdyż — taka podwyżka mogłaby doprowadzić do wygaszania produkcji ogrodniczej. Dodał, że rozważane jest rozwiązanie — w formie rozporządzenia ministra finansów — wprowadzające rekompensaty za wzrost akcyzy dla ogrodników. Jeśli takiego rozwiązania nie będzie, Samoobrona nie poprze ustawy w Sejmie — kontynuował.

Jerzy Derejczyk przypomniał, że obecny projekt rozporządzenia mówi o zwrocie części wydatków ponoszonych na ogrzewanie tzw. powierzchni bytowych w okresie 12 miesięcy, zdecydowanie za długim dla producentów.

Minister Marek Zagórski odpowiedział, że MRiRW będzie wnioskować o zwrot w kwartalnym systemie rozliczeniowym.

Zawartość siarki w mazucie

J. Prystupa przypomniał, że Polska zobowiązała się przyjąć przepisy unijne i od 1 stycznia 2007 roku nie będzie można u nas używać olei ciężkich o zawartości siarki powyżej 1%. Rafinerie miały 4 lata na modernizację produkcji (rozporządzenie ministra gospodarki w tej sprawie pochodzi z 17.12.2002 r.), ale ogrodnicy dowiadują się, że zakłady nie zdążyły tego zrobić i będą produkować odsiarczony mazut prawdopodobnie dopiero w 2009 roku (bardziej opłaca się im eksportować zasiarczony mazut poza UE). Oznacza to, że od 1 stycznia przyszłego roku mazutu, którego można by legalnie używać — niezależnie od wzrostu akcyzy — może nie być w ogóle. W takim przypadku koszty instalacji urządzeń do odsiarczania spadłyby na ogrodników albo będą oni musieli sprowadzać odsiarczony mazut z zagranicy. Obydwa rozwiązania są nierealne dla producentów warzyw czy roślin ozdobnych pod osłonami.

Minister M. Zagórski odpowiedział, że zwróci się do Ministerstwa Gospodarki z zapytaniem o możliwość przesunięcia wspomnianego terminu, ale — jeśli zobowiązuje nas do niego traktat akcesyjny — nic się nie da zrobić. Myślę jednak, że jeśli będą chętni na odsiarczony mazut, znajdą się jego dostawcy, np. z Niemiec — dodał.

Tańszy gaz dla ogrodnictwa?

Przedstawiciele PIO poinformowali, że można by rozważać przestawienie kotłowni obiektów szklarniowych na ogrzewanie gazem ziemnym, który — choć drogi — gwarantuje wyższą sprawność kotłowni niż przy wykorzystaniu innych paliw. Należałoby jednak rozważyć wprowadzenie taryfy branżowej dla ogrodnictwa, czemu nie sprzeciwia się spółka Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo. Na takie rozwiązanie potrzeba jeszcze zgody Urzędu Regulacji Energetyki oraz podpisania umów z firmami zajmującymi się dystrybucją gazu (większość z nich podlega PGNiG). Minister M. Zagórski — przy aprobacie wicepremiera Leppera — zaproponował zorganizowanie spotkania z przedstawicielami PGNiG w sprawie taryfy branżowej na gaz dla ogrodnictwa.

Zatrudnienie sezonowe

Obecni na spotkaniu producenci podnosili także problem związany z zatrudnianiem pracowników sezonowych. Chętnych do takiej pracy Polaków nie ma, gdyż większość wyjeżdża zarobkować za granicą, a pracowników zza wschodniej granicy w praktyce nie da się legalnie zatrudnić.

Wicepremier A. Lepper podkreślił, że w ogrodnictwie, a zwłaszcza w sadownictwie, występuje konieczność zatrudniania pracowników sezonowych i w tej sprawie zwrócił się już do ministra spraw wewnętrznych i administracji oraz do ministra pracy z prośbą o rozwiązanie tych problemów jeszcze w tym roku oraz wypracowanie przepisów prawnych na przyszłość. Dodał, że w tym roku “łapanek” na plantacjach być nie powinno, gdyż straż graniczna ma inne sprawy związane z wejściem Polski do układu z Schengen, ale trzeba pamiętać, że w kraju jest 3 mln bezrobotnych i wprowadzenie rozwiązań umożliwiających legalne zatrudnianie obcokrajowców do pracy w rolnictwie nie będzie łatwe.

Kredyty i unijne środki pomocowe

J. Prystupa stwierdził, że Polskę gani się na forum międzynarodowym za słabe wykorzystanie unijnej pomocy finansowej, tymczasem droga ogrodników do uzyskania kredytów przypomina koszmar. Minister Zagórski odpowiedział, że w dokumencie “Program Operacyjny Rozwój Obszarów Wiejskich na lata 2007–2013” (POROW) przewidziano działanie o nazwie “Modernizacja gospodarstw rolnych”, w którego ramach maksymalne wsparcie finansowe wyniesie do 0,5 mln zł, ale nie więcej niż 50% kosztów kwalifikowanych przedsięwzięcia (zebrani przypomnieli jednak, że maksymalna kwota zwrotu wynosi w tym przypadku 500 tys. zł, podczas gdy koszt budowy hektara nowoczesnej szklarni sięga dziś 4–6 mln zł). Drugim działaniem — przeznaczonym jednak wyłącznie dla przedsiębiorstw — będzie “Zwiększanie wartości dodanej podstawowej produkcji rolnej i leśnej”, w którego ramach będzie udzielana pomoc w wysokości do 50% kosztów kwalifikowanych inwestycji, ale nie więcej niż 20 mln zł.

M. Zagórski apelował także o organizowanie się producentów w grupy, które — wstępnie uznane — mogą otrzymać zwrot 75% kosztów inwestycji na przygotowanie produktów do obrotu, a więc m.in. na sortownie, chłodnie, magazyny czy środki transportu. Trwają też prace nad inicjatywą poselską dotyczącą zwolnienia grup producentów z podatku dochodowego oraz od nieruchomości będących własnością organizacji.

Bezprawne działania innych krajów UE

Tadeusz Mularski — producent pomidorów pod osłonami — przedstawił wicepremierowi opisane w holenderskim czasopiśmie ogrodniczym przypadki dotacji do ogrzewania dla producentów pomidorów w tym kraju (ponad 200 mln euro w 2005 r.) i zapytał, czy nie jest to — niedozwolona przez prawo unijne — forma publicznej pomocy. Podobnie niejasna jest sprawa subwencji, które otrzymywali ogrodnicy francuscy do eksportu pomidorów do Polski (sprzedawano je u nas w ub. roku po 1,5 zł/kg). Minister Lepper zapowiedział dokładne sprawdzenie opisanych przypadków, zwłaszcza że niedawno Komisja Europejska kwestionowała legalność polskich przepisów o zwrocie podatku akcyzowego zawartego w cenie oleju napędowego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię