700-300-katalogi-warzyw

Po co się schładza pomidory przed nocą?

Od początku lat 90. ubiegłego wieku, wraz z intensywnym rozwojem upraw szklarniowych w wełnie mineralnej, rozwijały się systemy sterowania mikroklimatem pod osłonami. Obecnie dąży się do ścisłej kontroli jego parametrów, a także wzajemnych powiązań między nimi i oddziaływania warunków panujących w szklarni na uprawiane rośliny. Komputery klimatyczne są doskonalone i współpracują z coraz większą liczbą nowych urządzeń pomiarowych, na przykład z kamerami działającymi w podczerwieni. Zaprogramowanie temperatury w szklarniach często oparte jest na dwu podstawowych poziomach — dziennym i nocnym. Zmiany w tych ustawieniach są dokonywane zwykle z uwzględnieniem wielu czynników: wyglądu roślin (przewagi cech generatywnych czy wegetatywnych), temperatury panującej na zewnątrz, przebiegu prac pielęgnacyjnych — głównie usuwania liści czy pozostałości gron. W uprawie pomidorów dobre rezultaty może dawać także wprowadzanie popołudniowego obniżania temperatury, określanego także jako temperatura przednocna (ang. prenight).

Co daje wprowadzenie temperatury “przednocnej”?

Rozwiązanie to wprowadzono stosunkowo niedawno. Ogrodnicy z zachodu Europy zaobserwowali, iż duży wpływ na tempo dorastania i wybarwiania owoców oraz zmianę pokroju roślin ma podgrzewanie szklarni do 23–24°C około godz. 1300 przez 1 godzinę, po której powraca się do temperatury optymalnej dla danej fazy wzrostu pomidorów (17–20°C), a następnie schładza się rośliny do 14,5–15,5°C przez mniej więcej 45 minut, rozpoczynając około 2 godzin przed zachodem słońca. Po takim traktowaniu dane z fitomonitoringu wskazywały na bardzo dużą aktywność roślin: ich wierzchołek był przez cały czas mocny (o dużej średnicy pędu), pomimo silnego obciążenia pędów owocami, a najwyższe grona zakwitały stosunkowo daleko od wierzchołka — 10–20 cm.

Na czym polega ten mechanizm?

W początkowym okresie uprawy ważne jest, aby pomidory możliwie szybko wytwarzały zieloną masę, której przyrost wiąże się ze wzrostem aktywności fotosyntetycznej.
W tym czasie młodym roślinom trzeba zapewnić wyższą temperaturę, aby szybciej produkowały asymilaty, co pozwoli częściowo zrekompensować jeszcze stosunkowo niewielką powierzchnię liści. U starszych roślin pod koniec dnia w liściach nagromadzone są duże ilości asymilatów (cukrów). Asymilaty z liści poprzez system wiązek przewodzących docierają do organów nadziemnych i korzeni. Gdy obniżamy temperaturę w szklarni na mniej więcej 2 godziny przed zachodem słońca, obniża się temperatura liści i owoców — te ostatnie schładzają się jednak wolniej. Asymilaty łatwiej przemieszczają się w kierunku miejsc o wyższej temperaturze, dlatego w takich warunkach, gdy owoce są cieplejsze, asymilaty są szybciej transportowane z liści do owoców. Przy intensywnym nasłonecznieniu wcześniejsze podgrzanie wnętrza szklarni po południu do temperatury 23°C powoduje spotęgowanie tego efektu (ponieważ sprzyja większej produkcji asymilatów), ponadto pomaga zachować na stałym poziomie średnią temperaturę dobową, która mogłaby ulec zachwianiu przez wprowadzenie jedynie wieczornego obniżania temperatury. Gdy w szklarni zainstalowane są rury ogrzewania wegetacyjnego (fot. 1), opisany mechanizm daje się jeszcze lepiej kontrolować, ponieważ możliwe jest wówczas równomierne podgrzewanie całych roślin (bez tego rozwiązania temperatura liści przy wierzchołku rośliny często może dochodzić w południe nawet do 32°C, a liście z dolnych partii mają w tym czasie najwyżej 19°C).


Fot. 1. Rury ogrzewania wegetacyjnego

Temperatura, do jakiej schładza się rośliny, jest uzależniona od odmiany. W przypadku pomidorów o mięsistych owocach (fot. 2) możemy obniżać temperaturę do około 15,5°C na 45–60 min. Odmiany o owocach 100–140-gramowych lepiej jest schładzać do temperatury 14°C, również na 45–60 min.


Fot. 2. Uprawa pomidorów o mięsistych owocach, w której obniżano temperaturę przed nocą

Do jakiej temperatury można schłodzić szklarnię?

Zależy to przede wszystkim od typu szklarni i od jej wyposażenia. W szklarniach holenderskich, najczęściej u nas spotykanych — o wysokości 3,5–4,5 m do rynny — obniżanie temperatury przebiega wolniej niż w starych, niskich obiektach, i wierzchołki roślin znajdujące się daleko od wietrzników są w mniejszym stopniu narażone na nadmierne schłodzenie. Dlatego odpowiednio wcześnie należy wyłączyć ogrzewanie i rozpocząć wietrzenie wysokich szklarni — jeśli zachód słońca przypada o godzinie 1900, to o godzinie 1700 temperatura w szklarni powinna wynosić 15,5°C i musi być utrzymywana na tym poziomie przez mniej więcej 45 min. Schładzanie winno być dosyć szybkie. Na początku wprowadzania temperatury przednocnej (około końca marca w wysokich szklarniach, dwa tygodnie później w niskich) temperatura zewnętrzna może wynosić ok. 5°C, więc lepiej jest wówczas jedynie wyłączać ogrzewanie niż gwałtownie otwierać wietrzniki i narażać wierzchołki roślin na przechłodzenie. Gdy wierzchołki roślin są owiewane zbyt chłodnym powietrzem (8–11°C), wzrasta ryzyko wystąpienia srebrzystości liści i rozdwajania się wierzchołków roślin. Zapobiec temu może zainstalowanie wentylatorów (fot. 3) równomiernie rozprowadzających zimne powietrze, które dostaje się do szklarni, pozwalających na wyrównanie temperatury i wilgotności w obiekcie.


Fot. 3. Wentylatory pozwalają na wyrównanie temperatury i wilgotności w obiekcie

Nawet jeśli uprawa prowadzona jest w niskim obiekcie, bez komputera klimatycznego, warto wypróbować wprowadzenie przednocnego schładzania uprawy i, w miarę możliwości, zachowywać kontrolę nad obniżaniem temperatury — dosyć dobrą praktyką jest zawieszanie w kilku miejscach w obiekcie termometrów minimalnych i maksymalnych.

Kiedy schładzać?

Rośliny powinny być schładzane przed nocą mniej więcej od fazy kwitnienia 6. lub 7. grona (fot. 4), niezależnie od odmiany. Taki reżim temperaturowy należy utrzymywać tak długo, jak to jest możliwe — gdy tylko pozwala na to temperatura zewnętrzna (upały w maju i czerwcu często uniemożliwiają schładzanie roślin). Gdy suma promieniowania słonecznego naliczona przez cały dzień przez komputer klimatyczny jest mniejsza niż 800 J, ustawianie temperatury przednocnej uważam natomiast za mało celowe, ponieważ wówczas produkcja asymilatów jest ograniczona.


Fot. 4. Obniżanie temperatury przed nocą w uprawie pomidorów
można rozpocząć od kwitnienia 6. lub 7. grona

Jakie błędy popełniano dotychczas?

Część ogrodników pod wieczór często radykalnie ograniczała wietrzenie szklarni, aby zatrzymać wewnątrz ciepło nagromadzone w ciągu dnia. W takich warunkach asymilaty wyprodukowane w roślinie są szybko zużywane w procesie intensywnego oddychania (pod wieczór maleje tempo fotosyntezy, a przy wysokiej temperaturze rośliny oddychają intensywnie). Przy wprowadzaniu przednocnego schładzania pomidorów ważne jest również, aby rośliny były dokarmiane dwutlenkiem węgla. Dzięki temu wytwarzają jeszcze więcej asymilatów. Poziom CO2 nigdy nie powinien spadać poniżej 330 ppm.

Jak możemy sprawdzić efekty?

Po kilkunastu dniach od rozpoczęcia obniżania temperatury przed nocą pokrój pomidorów powinien zmieniać się na bardziej generatywny — wierzchołek roślin jest mocny, liście
w mniej więcej 1/3 odległości od pędu przeginają się ku dołowi (fot. 5), więc nie ma potrzeby usuwania ich spomiędzy gron dla odsłonięcia owoców, grona są lepiej doświetlone, owoce dorastają szybciej i większa jest ich średnia masa. Dodatkową zaletą jest to, że rośliny o takim pokroju są mniej narażone na uszkodzenia mechaniczne w czasie prac pielęgnacyjnych czy zbiorów.


Fot. 5. Typowy kształt liścia rośliny poddanej działaniu przednocnego obniżania temperatury

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię