Strona główna Tagi Wielkopąkowiec porzeczkowy

wielkopąkowiec porzeczkowy

Wielkopąkowiec porzeczkowy i wielkopąkowiec leszczynowy

Plantatorzy porzeczek i leszczyn, także osoby zajmujące się pielęgnacją terenów zieleni oraz amatorzy mający porzeczki czy leszczynę w ogrodach działkowych, przydomowych powinni przygotować się, a nawet może wkrótce rozpocząć zabiegi ochronne przeciwko wielkopąkowcom.

Szkodniki o kłująco-ssącym aparacie gębowym

Kłująco-ssący aparat gębowy służy szkodnikom do nakłuwania tkanek roślinnych i wysysania z nich soków. Skutkami żerowania, choć pozornie mało istotnymi, są początkowo przebarwienia i zniekształcenia najmłodszych tkanek roślin, które mogą potem zasychać, a w końcu zamierać.

Wielkopąkowiec porzeczkowy, roztocz truskawkowiec i inne

Od połowy czerwca sadownicy dostali do rąk broń m.in. przeciwko wielkopąkowcowi porzeczkowemu i roztoczowi truskawkowcowi oraz szpecielom uszkadzającym grusze – minister rolnictwa zezwolił na nowelizację zaleceń rejestracyjnych środka Ortus 05 SC.

Wielkopąkowiec porzeczkowy jeszcze w pąkach

Obecnie nie ma zarejestrowanych w Polsce klasycznych środków ochrony do zwalczania wielkopąkowca porzeczkowego na plantacjach porzeczki. Wielu plantatorów nie daje jednak za wygraną i próbuje, z różnym skutkiem, zabezpieczyć krzewy przed opanowaniem przez tego roztocza z nadrodziny szpecieli.

Przędziorki i pordzewiacze – czas na systematyczne lustracje

Taki apel wystosowano 2 kwietnia w trakcie konferencji prasowej firmy Sumi Agro Poland, która odbyła się w Warszawie. Dr Alicja Maciesiak z Instytutu Ogrodnictwa podczas swojego wystąpienia radziła wszystkim tym, którzy nie mieli jeszcze okazji tego zrobić, aby dokładnie skontrolowali obecność złóż jaj przędziorków na drzewach i krzewach owocowych.

Wielkopąkowiec porzeczkowy – coraz mniej groźny

Dla większości polskich ogrodników uprawiających porzeczki czarną i kolorowe zmorą od wielu lat jest wielkopąkowiec porzeczkowy (Cecidophyopsis ribis, syn. Cecidiophyes ribis, Eriophyes ribip, Phytoptus ribis). Zwalczanie tego szkodnika stało się bardzo trudne z chwilą wycofania z użycia w Unii Europejskiej endosulfanu. Od tego czasu wiele jednostek badawczych zajmują się opracowaniem skutecznego programu ochrony z wykorzystaniem różnych metod – genetycznej (uwzględniając różny poziom odporności odmian) i chemicznej (dostępne na rynku środki ochrony roślin), a także preparatów wspomagających wzrost i rozwój roślin.