Komunikaty-Sadownicze-NOWY-765×100

Czarne porzeczki w Unii Europejskiej

Towarową produkcję owoców czarnej porzeczki rozpoczęto w niewielu krajach przed drugą wojną światową, a na szeroką skalę dopiero w latach 70. ub. wieku. Dokładna ocena wielkości produkcji owoców tego gatunku nie jest łatwa, z powodu braku rzetelnych informacji dotyczących powierzchni plantacji oraz zbiorów w poszczególnych krajach. Wiadomo jednak na pewno, że Polska utrzymuje pozycję lidera wśród producentów owoców czarnej porzeczki — nie tylko w UE, ale i na świecie.


Wielkość produkcji

Na świeciew latach 1977–78 produkowano rocznie około 380 tys. ton owoców porzeczek, co stanowiło 0,13% owoców wszystkich gatunków zbieranych w tym czasie. Zbiory czarnej porzeczki mogły wynosić w tym okresie najwyżej 100–120 tys. ton rocznie. Obecnie sięgają one 320–360 tys. ton, a powierzchnia plantacji — 70–82 tys. ha.

Do największych producentów czarnej porzeczki należy od wielu lat Rosja, w której produkuje się rocznie 100–120 tys. ton tych owoców na powierzchni 20–25 tys. ha. W tym kraju dominują małe plantacje na działkach przyzagrodowych, a większość owoców sprzedaje się na targowiskach. Sporo czarnych porzeczek produkuje się na Ukrainie (rocznie 12–13 tys. ton na plantacjach o łącznej powierzchni 2,5–3,0 tys. ha) oraz w Nowej Zelandii (rocznie 8–10 tys. ton na powierzchni około 1,5 tys. ha). Nie ma znaczenia uprawa tego gatunku w Afryce, Azji oraz na kontynencie amerykańskim (w USA powierzchnia plantacji wynosi zaledwie 100 ha, a produkcja owoców — 150–200 ton rocznie).

Unia Europejska

jest światowym liderem w produkcji owoców czarnej porzeczki. W latach 1996–2002 roczne ich zbiory wynosiły tam 115–170 tys. ton, a w latach 2003–2005 — 195–205 tys. ton. Stanowiło to około 58% światowej produkcji owoców tego gatunku. Powierzchnia unijnych plantacji wahała się w różnych latach pomiędzy 45 a 50 tys. ha, co stanowiło około 60% światowego areału upraw czarnej porzeczki. Dużym producentem owoców tego gatunku były kiedyś Niemcy. W latach 1956–1969 w RFN produkowano około 50 tys. ton tych owoców, czyli więcej niż w tym samym okresie w Polsce. Głównie z powodu wzrostu produkcji w naszym kraju, zbiory czarnych porzeczek w Niemczech obniżyły się ostatnio do około 6 tys. ton rocznie. Znaczne ilości czarnych porzeczek produkuje się też obecnie w Danii, Czechach, na Węgrzech i Litwie (po 68 tys. ton), w Wielkiej Brytanii (25–30 tys. ton) oraz we Francji i Austrii (po 9–12 tys. ton).

Polska

jest od kilku lat największym producentem owoców czarnej porzeczki. W latach 1961–1965 roczne ich zbiory w naszym kraju wynosiły około 15 tys. ton, w latach 1966–1972 — 20–25 tys. ton, a w latach 1973–1976 — 40 tys. ton. Wyraźny wzrost produkcji zaczął się od 1977 roku. W latach 1977–1996 roczne zbiory tych owoców wynosiły 50–80 tys. ton, w latach 2003–2005 — 130–140 tys. ton. W tym ostatnim okresie polska produkcja czarnych porzeczek stanowiła około 67% unijnej i mniej więcej 40% światowej. Obecnie łączna powierzchnia polskich plantacji wynosi 28–30 tys. ha, co stanowi 62% unijnego i około 38% światowego areału uprawy tego gatunku. W naszym kraju notuje się także najwyższą dynamikę rozwoju produkcji czarnych porzeczek, na co duży wpływ miał niewątpliwie dobrze rozwinięty i sprawnie działający przemysł przetwórczy.

Świeże i przetworzone owoce czarnej porzeczki odgrywają ważną rolę w handlu międzynarodowym. 15 krajów “starej” UE importuje rocznie średnio 14–18 tys. ton tych owoców (eksportu się nie notuje). Polski eksport świeżych czarnych porzeczek wahał się rocznie od 0,1 do 2 tys. ton w latach 1976–1989 oraz 8–20 tys. ton w latach 1996–2005. Więcej eksportowaliśmy mrożonek (w latach 1976–1991 — 6,3–15 tys. ton rocznie,
a w latach 1996–2005 — 11–25 tys. ton) oraz koncentratu (2–15 tys. ton w latach 1996–2005). 90% owoców świeżych oraz 80–85% mrożonek i koncentratów wysyłaliśmy do krajów unijnych, w tym do Niemiec 5–7 tys. ton świeżych owoców i 8–10 tys. ton mrożonek.

Wykorzystanie owoców

Większość czarnych porzeczek przerabia się obecnie na przetwory i półprodukty, zwłaszcza na mrożonki oraz koncentraty soków (fot. 1). W przeważającej części krajów przemysł przetwórczy zagospodarowuje 85–90% owoców. Jedynie w Szwecji prawie wszystkie spożywa się w stanie świeżym (ale ich roczna produkcja w tym kraju wynosi tylko 500 ton). Udział owoców spożywanych w stanie świeżym może się zwiększyć po upowszechnieniu odmian typowo deserowych, z których pierwsze otrzymano już w Szkocji i na Litwie.


Fot. 1. Sok to jeden z podstawowych produktów otrzymywanych z czarnych porzeczek

W Polsce w ostatnich latach przerabiano średnio 110–120 tys. ton czarnych porzeczek rocznie (około 30 tys. ton na mrożonki i 75 tys. ton na koncentrat soku), czyli mniej więcej 85% zbiorów. Pozostałe 15% przeznaczano do spożycia w stanie świeżym oraz na domowe przetwory.

Technologia uprawy

W ostatnich 40 latach bardzo zmieniły się dobór odmian i technologia produkcji czarnej porzeczki. Dawniej powszechnie uprawiano odmiany 'Boskoop Giant', 'Mendip Cross', 'Blacksmith', a nieco później — 'Roodknap', 'Ojebyn' oraz 'Titania'. Obecnie zastąpiono je odmianami z grupy Ben ('Ben Alder', 'Ben Tirran', 'Ben Hope' i 'Ben Gairn') oraz polskimi 'Tiben' i 'Tisel'. W niektórych krajach uprawia się także nowe odmiany litewskie oraz węgierskie. Część z nich jest odporna na choroby oraz na wielkopąkowca porzeczkowego, odznacza się dużą plennością oraz wysoką wartością deserową owoców. Coraz większą rolę odgrywa integrowana produkcja owoców, przywiązywanie wagi do ich pochodzenia oraz certyfikatów zaświadczających o wartościach zdrowotnych.

Największe zmiany zaszły jednak w technologii zbioru owoców — ręczny zastępuje się mechanicznym z wykorzystaniem kombajnów (fot. 2). Ten ostatni zaczął się upowszechniać na szerszą skalę — również w Polsce — w latach 80. ub. wieku. W większości krajów UE co najmniej 80–90% owoców z plantacji towarowych zbiera się mechanicznie.
W Polsce udział ten jest mniejszy, gdyż dużo plantacji ma powierzchnię poniżej hektara. Szacuję, że kombajnowo zbiera się w Polsce owoce z mniej więcej 15 tys. ha (około połowy łącznej powierzchni plantacji), czyli 80–90 tys. ton, co stanowi 65–70% zbiorów. W najbliższych latach udział plantacji przystosowanych do mechanicznego zbioru owoców może się u nas wyraźnie zwiększyć. Kombajnowy zbiór owoców spowodował zmianę wyglądu plantacji, które są obecnie większe niż dawniej i bardziej zagęszczone (6000 krzewów na hektarze, poprzednio — 2000 szt./ha).


Fot. 2. Zbiór ręczny zastępuje się mechanicznym

Opłacalność produkcji

Na opłacalność produkcji zasadniczy wpływ mają wielkość plantacji, średnie plony, ceny owoców oraz sposób ich zbierania. W zachodniej Europie opłacalność produkcji się obniżyła, głównie z powodu spadku cen owoców, który spowodowały rosnące zbiory w Polsce. W Niemczech w latach powojennych za kilogram czarnych porzeczek płacono 1 DM, a za czerwone — 0,4–0,5 DM/kg. Do 2000 roku cena skupu porzeczek czarnych przekroczyła euro za kilogram, a w 2001 r. wynosiła 0,8 euro/kg.
W 2003 roku spadła do 0,4 euro/kg, a rok później do 0,18 euro/kg. W 2004 r. niskie ceny notowano także na Litwie (0,11 euro/kg), w Danii (0,13 euro/kg), w Finlandii i Austrii po 0,27–0,28 euro/kg. Rok później średnia cena kilograma tych owoców wynosiła w Niemczech 0,30 euro, a na Węgrzech i w Finlandii 0,18–0,20 euro. W krajach “starej” UE, przy plonach 6–8 t/ha, koszty produkcji czarnych porzeczek wynoszą 0,4–0,5 euro/kg.
Jeżeli cena tych owoców spada poniżej 0,5–0,6 euro/kg, tamtejsi producenci nie są zainteresowani uprawą tego gatunku — od dwóch lat w krajach “starej” UE nie zakłada się już większych plantacji.

W Polsce w latach 1970–1973 przy średnim plonie 5 t/ha i ręcznym zbiorze owoców koszty produkcji wynosiły 6–8 zł/kg, a ceny skupu 10–14 zł/kg. W latach 1984–1986 opłacalność produkcji była niższa. Dwa lata później znowu jednak wzrosła (koszty produkcji wynosiły średnio 300 zł/kg, ceny owoców — 400 zł/kg).
W latach 1994–1997 produkcja stała się nieopłacalna, głównie na skutek niskich cen skupu (0,4–1,0 zł/kg). Ceny te w latach 1998–2003 były wyższe od kosztów produkcji i wynosiły 3,0–4,0 zł/kg i znowu bardzo spadły w 2004 r. (zaledwie 0,4 zł/kg) oraz w 2005 roku (0,7–1,0 zł/kg) — w obu tych latach produkcja owoców okazała się nieopłacalna. Na większości plantacji dochód uzyskany ze sprzedaży owoców nie pokrywał całkowitych kosztów produkcji, a często nawet nakładów na sam zbiór owoców.

Ceny owoców muszą być wyższe co najmniej o 20% od podanych w tabeli, aby producenci byli zainteresowani dalszą uprawą czarnych porzeczek. Przy kursie euro wynoszącym 3,8–3,9 zł/ i obecnych kosztach produkcji oraz popycie na owoce i przetwory, średnia cena skupu świeżych owoców powinna wahać się pomiędzy 0,35 a 0,45 euro/kg, a jeżeli wzrosną koszty siły roboczej — 0,45–0,50 euro/kg. Szanse na opłacalną produkcję mają obecnie tylko plantacje większe (5–10 ha), przystosowane do mechanicznego zbioru owoców. Właściciele takich plantacji muszą mieć przed ich założeniem — najlepiej w wybranych regionach kraju, żeby zwiększyć koncentrację produkcji — zapewniony zbyt owoców w kraju lub za granicą.

Ceny skupu owoców czarnej porzeczki wystarczające do pokrycia całkowitych kosztów produkcji

Perspektywy

Prawdopodobnie Europa jeszcze długo będzie największym producentem owoców czarnej porzeczki. Jeśli — przy obecnym popycie na świeże, a zwłaszcza przetworzone owoce tego gatunku — zbiory na całym naszym kontynencie przekroczą 320 tys. ton, a w UE 200 tys. ton (w tym 130 tys. ton w Polsce) — może dojść do nadprodukcji. Oceniam, że potencjał produkcyjny wynosi w Europie 350–370 tys. ton, w UE — 220–250 tys. ton, w tym w Polsce — 140–160 tys. ton. Takich zbiorów można się jednak spodziewać przy korzystnych warunkach klimatycznych, które występują raz na 6–8 lat. Jeżeli europejskie zbiory wyniosą 300–320 tys. ton, unijne — 150–180 tys. ton, w tym polskie 100–110 tys. ton, nie powinno być problemów ze zbytem tych owoców.

Wymienione granice wielkości produkcji dotyczą obecnego popytu na owoce czarnej porzeczki oraz przetwory z nich. Można by go zwiększyć poprzez wzrost spożycia czarnych porzeczek w wyniku promocji owoców i przetworów w kraju oraz za granicą, zwłaszcza w Azji i USA. Takie działania leżą przede wszystkim w interesie Polski — największego producenta tych owoców — i nikt inny za nas ich nie podejmie. Trzeba dobrze, ale szybko zastanowić się, jak i przy czyim udziale promocję zorganizować. Na pewno nie obejdzie się bez pomocy Agencji Rynku Rolnego, do której trafiają środki unijne na takie cele. Należy tylko opracować odpowiedni program i złożyć wniosek. Wzrostem popytu są przecież zainteresowani producenci świeżych owoców i przetworów z czarnych porzeczek oraz szkółkarze. Aż prosi się więc o podjęcie wspólnych działań. Zwiększenie popytu mogłoby też nastąpić po wprowadzeniu owoców i przetworów z czarnych porzeczek na rynki azjatyckie i amerykańskie, na których produkty te są nieznane. W tym zakresie można działać wspólnie z tymi krajami UE, w których produkuje się większe ilości tych owoców.

Problemy nadprodukcji owoców w UE można także skutecznie złagodzić przez bilans produkcji i zapotrzebowania na owoce w całej Wspólnocie. Zbyt słaba jest współpraca między producentami oraz zakładami przetwórczymi, nie tylko w Polsce, choć pod tym względem właśnie u nas jest najgorzej. Częstsza i obszerniejsza powinna być wymiana poglądów między ekspertami z krajów, w których produkcja owoców tego gatunku jest duża. Przy organizacji COPA-COGECA oraz w Komisji Europejskiej warto zorganizować zespół fachowców, który zajmowałby się nie tylko czarną porzeczką, ale też ważniejszymi z owoców miękkich, a nawet wszystkimi przeznaczanymi dla przetwórstwa. Taki zespół opracowywałby wspomniany bilans oraz rozpatrywał problemy dotyczące produkcji i dystrybucji owoców — powinniśmy wspólnie decydować o wielkości produkcji i cenach owoców oraz przetworów na świecie. Chciałbym podkreślić, że zapoczątkowanie tego procesu leży w gestii producentów owoców, a także przetwórców.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię