Komunikaty-Sadownicze-NOWY-765×100

Małe owoce, duży biznes

Włochy należą do dużych europejskich producentów truskawek. Jeden z regionów tego kraju, w którym od lat 70. ub. wieku owoce jagodowe są ważnym działem sadownictwa, stanowi prowincja Trentino. Wprawdzie pochodzi stamtąd zaledwie 10% wszystkich włoskich truskawek, ale plantacje deserowych owoców jagodowych należą do ważniejszych upraw w tym regionie. Najwięcej takich plantacji znajduje się na stokach dolin w okolicach miejscowości Valsugana. Produkcją (także śliwek, czereśni oraz wiśni) zajmuje się tam kilka tysięcy włoskich rolników, których większość należy do spółdzielni. W przypadku owoców jagodowych największymi organizacjami w Trentino są spółdzielnie Alpefrutta oraz Sant Orsola.

 

Wyjątkowy region

Cechą specyficzną prowincji Trentino jest duże rozdrobnienie gospodarstw. Szacuje się, że dla 90% tamtejszych ogrodników produkcja truskawek, malin, jeżyn, porzeczek czerwonych i białych, poziomek oraz drobnoowocowych gatunków aktinidii jest tylko zajęciem dodatkowym. Połowa owoców pochodzi z gospodarstw, które mają najwyżej po kilka niewielkich tuneli foliowych. Prawie wszystkie owoce jagodowe produkowane są bowiem pod osłonami (95% truskawek oraz większość poziomek — w substracie torfowym). Tunele budowane są często na pochyłych górskich stokach (fot. 1), na których niemożliwe jest użycie ciągników (podczas zabiegów ochrony roślin ciągnik ze zbiornikiem opryskiwacza zostawia się na drodze, a rośliny opryskuje lancą podłączoną długim wężem). Jeszcze w latach 80. i 90. ubiegłego wieku na tych terenach były pastwiska, produkcja zwierzęca przestała się jednak opłacać. Górskie tereny okazały się bardzo przydatne do produkcji owoców jagodowych, gdyż rośliny nie cierpią tam od letnich upałów, jakie panują we włoskich dolinach, a dojrzewanie owoców w różnych terminach (zależnie od wysokości n.p.m. — 400–2000 m) pozwala na dostarczanie ich przez długi okres (tabela). Przy tak rozdrobnionej produkcji jedynie utworzenie organizacji producenckich pozwoliło odnieść sukces. Owoce jagodowe z Trentino trafiają do sklepów w całych Włoszech, a coraz częściej także na eksport. Spółdzielnie rozpoczęły też współpracę z producentami z południowych Włoch, aby zapewnić odbiorcom dostawy owoców przez 12 miesięcy w roku.


Fot. 1. Plantacja jeżyny w okolicach Trentino

Produkcja owoców jagodowych w Trentino w 2003 roku

Alpefrutta

Ta spółdzielnia liczy około 320 członków. Tylko dla 40 z nich produkcja owoców jest głównym źródłem utrzymania. Większość (ponad 50%) uprawia truskawki, pozostali śliwy, borówki wysokie, porzeczki czerwone i białe oraz poziomki. Spółdzielnia należy do konsorcjum La Trentina, którego nazwy używa jako marki (jest rozpoznawalna w całych Włoszech) identyfikującej produkty Alpefrutty.

Najważniejsze są dla spółdzielców deserowe truskawki. Wszystkie pochodzą z uprawy pod osłonami, której 95% prowadzi się w substratach. Największe gospodarstwa mają po 500–1000 m2 takich plantacji. Większość gospodarstw znajduje się w dolinach i z tego powodu typowe tunele do produkcji truskawek (fot. 2) mają nie więcej niż 20 m długości (w dłuższych pojawiają się problemy z wentylacją latem) oraz podnoszone do góry ściany boczne (opuszcza się je wczesną wiosną i jesienią dla ochrony roślin przed przymrozkami). Szerokość tunelu — 5 m — wystarcza do umieszczenia w nim czterech rzędów metalowych rusztowań (co 1,25 m), na których leżą plastikowe worki (fot. 3) lub wiadra z substratem. Zależnie od odmiany, sadzi po 4–8 roślin w jednym worku foliowym (po 6 w przypadku odmiany 'Diamante', po 8 — odmian 'Sonata' i 'Arosa'). Do najważniejszych odmian wykorzystywanych w tej spółdzielni należą 'Evereste' (fot. 4a), 'Diamante' (fot. 4b) oraz 'Elsinore' (fot. 4c), do produkcji wchodzą także — obiecujące zdaniem ogrodników — odmiany 'Sonata' (fot. 4d), 'Arosa' (fot. 4e) i 'Evie 2' (ta odmiana dała w próbach największy plon owoców z rośliny — fot. 4f). Najmniej — inaczej niż w regionie — uprawia się 'Elsanty'. Zdaniem producentów z tej spółdzielni, najlepszą odmianą jest 'Diamante', która dobrze plonuje latem, gdyż rośliny są odporne na wysoką temperaturę, ma także najatrakcyjniejsze owoce, ze względu na ich kształt oraz kolor. Z jednej rośliny można ich zebrać do 400 g. Nieco lepiej plonuje 'Evereste' (do 450 g owoców z rośliny), ale jej owoce mają zbyt ciemny kolor. Dla porównania, z 1 rośliny 'Elsanty' zbiera się około 200 g owoców.


Fot. 2. Typowy tunel do produkcji truskawek


Fot. 3. Truskawki posadzone w worku z substratem torfowym


Fot. 4. Najpopularniejsze, oprócz 'Elsanty', odmiany truskawek wykorzystywane do produkcji owoców deserowych w okolicach Trentino: a — 'Everest', b — 'Diamante', c — Elsinore® ('Civni 30'), d — 'Sonata', e — 'Arosa', f — 'Evie 2'

W tym regionie Włoch są duże opady śniegu, dlatego na tunelach folię zakłada się dopiero w kwietniu (przymrozki zdarzają się jeszcze w maju). Wtedy też sadzone są do worków pierwsze truskawki odmian 'Diamante' oraz 'Everest', które plonują od końca czerwca do początku listopada (później owoce przestają się wybarwiać z powodu niskiej temperatury). Te odmiany należą do grupy powtarzających owocowanie i po zakończonym jesienią cyklu produkcyjnym ich rośliny są wyrzucane. Inaczej postępuje się z 'Elsantą', której rośliny sadzi się do worków w lipcu. W połowie grudnia worki zdejmuje się z rusztowań i układa pod nimi na ziemi, gdzie zimują. Na rusztowaniach układa się je z powrotem w kwietniu, a pierwsze owoce zbiera się pod koniec maja. We wszystkich tunelach rośliny dokarmia się metodą fertygacji. Niezbędne zabiegi ochrony przeprowadzane są za pomocą preparatów, które — już przygotowane — dostarczane są w beczkowozach z centrali spółdzielni. Truskawki zbiera się do umieszczonych w kartonowych opakowaniach wytłoczek z plastiku mieszczących po 250g owoców (fot. 5) i jak najszybciej przewozi do magazynów spółdzielni, w których truskawki są schładzane, przygotowywane do spedycji i własnymi samochodami Alpefrutty kierowane do odbiorców.


Fot. 5. Zbiór truskawek

Członkowie tej spółdzielni narzekają na coraz mniejszą opłacalność produkcji truskawek, głównie z powodu szybko się rozwijającej produkcji tych owoców w Niemczech. Jedyny sposób poprawy sytuacji widzą w obniżaniu kosztów swojej produkcji, które w ubiegłym roku wynosiły średnio około 2 euro/kg, podczas gdy cena sprzedaży — 2–2,5 euro/kg. Koszt założenia plantacji o powierzchni 1000 m2 wynosi około 15 000 euro i zwraca się po mniej więcej 5 latach.

Pod osłonami uprawiane są również maliny, sadzone w rzędach co 2,5 m. Wykorzystuje się odmiany 'Tulameen' oraz 'Heritage' (fot. 6). W przypadku tego gatunku koszty produkcji szacowano w ubiegłym roku na 3,5 euro/kg ('Heritage') i 5–6 euro/kg ('Tulameen'), najkosztowniejszy jest zbiór owoców. W przypadku tego gatunku także coraz częściej używa się substratów — rośliny sadzone są do worków foliowych układanych na zagonach (fot. 7) i nawożone równocześnie z nawadnianiem (fertygacja).


Fot. 6. 'Heritage' — jedna z popularniejszych odmian maliny w tym regionie


Fot. 7. Produkcja malin w substracie

W ostatnich latach intensywnie rozwija się produkcja poziomek, uprawianych w podobny sposób, jak truskawki. Poziomki są produktem luksusowym i zbyt drogim do sprzedaży detalicznej. Odbiorcami są wyłącznie hotele i restauracje. Przed wysyłką owoce te, zapakowane do plastikowych wytłoczek, umieszczane są w opakowaniach kartonowych (fot. 8), a następnie w styropianowych pudłach, na których dnie umieszcza się lód.


Fot. 8. Poziomki uchodzą za produkt najbardziej luksusowy

Sant Orsola

Spółdzielnia ta powstała w 1970 r. i w ubiegłym roku liczyła około 1500 członków, gospodarujących głównie na terenach położonych w górach, gdzie nie da się zakładać sadów ani winnic. W tej organizacji roczne zbiory owoców wynoszą około 3000 ton truskawek, 1000 ton wiśni i po 400–500 ton jeżyn, malin, czerwonych i białych porzeczek oraz borówek wysokich. Przeciętna wielkość plantacji — wszystkie w tunelach foliowych — wynosi około 500 m2 (tylko dla 60 ogrodników jest to jedyne źródło utrzymania).

W przypadku truskawek wykorzystuje się w tej spółdzielni wyłącznie odmianę 'Elsanta'. Pierwsze sadzonki frigo sadzi się w maju (dopiero wtedy w górach nie ma już przymrozków)i owoce zbiera po upływie 50–60 dni. Rośliny sadzi się w takich odstępach czasu, żeby zbiory trwały do września. Używa się wypełnionych substratem skrzynek z tworzywa sztucznego (fot. 9), do których sadzi się po 6 roślin i umieszcza na metalowych rusztowaniach (fot. 10). Rośliny eksploatowane są przez 2 lata. Na przełomie listopada i grudnia razem ze skrzynkami przenosi się je do chłodni, w których w temperaturze –1oC są przechowywane do następnego sezonu. W tunelach, oprócz instalacji do nawadniania (i równocześnie nawożenia), umieszczone są także mikrozraszacze (fot. 11), które w lecie włącza się co godzinę na 40–60 sekund, gdy wilgotność powietrza w tunelu spada poniżej 50%. Roztwory do fertygacji przygotowuje się powszechnie w kontenerach z tworzywa sztucznego (fot. 12) przystosowanych do przewozu na palecie.


Fot. 9. W spółdzielni Sant Orsola 'Elsantę' uprawia się w plastikowych skrzynkach
z substratem


Fot. 10. Typowy tunel z truskawkami


Fot. 11. Mikrozraszacze zapewniają właściwą wilgotność powietrza


Fot. 12. Prosty zbiornik na pożywkę do fertygacji

W podobnych tunelach uprawiane są także maliny, czerwone porzeczki i jeżyny. Borówki wysokie produkowane są pod konstrukcjami tuneli okrytymi siatką cieniującą.

Owoce ze wszystkich plantacji zbierane są do plastikowych, przezroczystych wytłoczek dostarczanych członkom przez spółdzielnię. Każdy producent otrzymuje wytłoczki z indywidualnym numerem na spodzie opakowania, dzięki czemu można łatwo zidentyfikować, skąd pochodzą owoce. W sezonie spółdzielnia odbiera owoce dwa razy dziennie — o godzinie 1300 i o 2200 (producenci przywożą je własnymi środkami transportu, czasami zaledwie po kilka opakowań kartonowych). W centrum logistycznym spółdzielni produkty są szybko schładzane (fot. 13) i do czasu przygotowania do spedycji przechowywane w chłodni (czerwone i białe porzeczki ze zbiorów w sierpniu trafiają do przechowalni z kontrolowaną atmosferą). Wszystkie owoce są sprawdzane pod względem jakości i dostawcy otrzymują pieniądze tylko za towar zaliczony do I klasy. Ponad 70% wytłoczek pakuje się przed spedycją w rękawy foliowe (tzw. flow-pack — fot. 14) za pomocą maszyny, która również układa wytłoczki w opakowaniach kartonowych, a potem ustawia te ostatnie na palecie. Średnio dostawcy otrzymywali w ubiegłym sezonie około 2 euro/kg truskawek. Koszty pakowania i transportu szacowano na dodatkowe 1 euro/kg.


Fot. 13. Komory do schładzania owoców w Sant Orsola


Fot. 14. Większość produktów pakuje się w rękawy foliowe

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię