Mniej wyszukane kwiaty są bardziej odporne

Pierwiosnek zwyczajny radzi sobie z okresowym zalaniem
fot. Universytet w Sheffield
Według badań przeprowadzonych w Uniwersytecie w Sheffield (Anglia), rośliny, które tracą mniej energii do wytworzenia dużych i kolorowych kwiatów, są w stanie lepiej poradzić sobie w warunkach ekstremalnej pogody.

Naukowcy z University of Sheffield i Royal Horticultural Society (RHS) badali, w jaki sposób różne gatunki i odmiany pierwiosnków (Primula sp.) reagowały na trudne warunki uprawy – powodzie i susze, w oparciu o modele prognozowania klimatu. Wstępne wyniki wykazały, że odmiany o mniejszych, prosto zbudowanych kwiatach miały wyższy wskaźnik przeżycia w trudnych warunkach niż odmiany uprawne pierwiosnków, o większych kwiatach.

Najbardziej odporny okazał się pierwiosnek bezłodygowy (P. vulgaris, syn. P. acaulis), gatunek występujący w całej Europie. Z badań wynika, że cechuje się on większą odpornością na stres niż badane odmiany pierwiosnka – ‘Forza’ i ‘Alaska’. Ale jedna z testowanych odmian – ‘Cottage Cream’ – okazała się bardziej tolerancyjna na stres niż Primula elatior i Primula veris.

Wyniki te sugerują, że rośliny, które poświęcają mniej energii na wytwarzanie dużych i kolorowych kwiatów, są w stanie lepiej radzić sobie z ekstremalnymi warunkami pogodowymi, co jest ważne w obliczu zmieniającego się klimatu. Może to też być wskazówka dla ogrodników i projektantów krajobrazu, którzy chcą stworzyć bardziej odporne na czynniki klimatyczne tereny zielone.

Dr Ross Cameron, starszy wykładowca na wydziale Zarządzania krajobrazem, ekologii i projektowania na uniwersytecie w Sheffield, który kierował projektem, powiedział: „Nie chodzi o to, że gatunki są lepsze niż odmiany uprawne, ale wobec tych wyników nie można przejść obojętnie. Podobne tendencje zauważyliśmy w wypadku bratków i petunii – odmiany o większych, półpełnych i pełnych kwiatach szybciej tracą jakość niż te o mniejszych kwiatach. Prawdopodobnie wynika to z tego, że taksony o większych kwiatach lub ich nietypowych kolorach zużywają na ich wytworzenie więcej energii poświęcając tym samym zasoby, które mogłyby wykorzystać na poprawę ich tolerancji na stres”. Naukowiec zauważył, że przed hodowcami stoi kolejne wyzwanie. “Tak, jak przez ostatnie dziesięciolecia pracowali – z sukcesem – nad uzyskaniem bardziej zwartych i wytrzymałych na wiatr roślin, tak teraz ważne jest uzyskanie odmian, które będą sobie dobrze radziły z okresowym zalewaniem korzeni i suszą. A należy pamiętać, że takie wahania zdarzają się jedno po drugim” – dodał R. Cameron.

Na podstawie informacji z Uniwersytetu w Sheffield

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię