Ekologiczne gospodarstwa, czyli większa różnorodność gatunków

W obrębie ekologicznych gospodarstw występuje o 34 proc. więcej gatunków roślin, owadów i zwierząt niż w tradycyjnych - zaobserwowali naukowcy z Uniwersytetu Oksfordzkiego.

Badacze przyglądali się danym z 30 lat i odkryli, że taka sytuacja na przestrzeni czasu pozostaje stabilna. – Nasze badanie pokazuje, że rolnictwo ekologiczne, jako alternatywa dla tradycyjnego, może oznaczać długoterminowe korzyści dla bioróżnorodności – powiedział główny autor badania Sean Tuck. – Metody stosowane w ekologicznym rolnictwie mogą zatrzymać postępującą utratę bioróżnorodności w krajach uprzemysłowionych – dodał.

Dla owadów zapylających, takich jak pszczoły liczba różnych gatunków była o 50 proc. wyższa w gospodarstwach ekologicznych, choć warto zaznaczyć, że badanie skupiało się tylko na „bogactwie gatunkowym”. – Bogactwo gatunkowe mówi nam, z iloma różnymi gatunkami mamy do czynienia, ale nie mówi nic o ogólnej liczbie organizmów – zwrócił uwagę Tuck. – Duże bogactwo świadczy o szerokim spektrum gatunków o różnych funkcjach.

W badaniu opisanym w magazynie „Journal of Applied Ecology” przeanalizowano 94 badania obejmujące 184 gospodarstwa od 1989 roku. Badacze posłużyli się na obrazowaniem satelitarnym, aby przeanalizować otoczenie gospodarstw. Zauważyli, że ekologiczne gospodarstwa wspierały bioróżnorodność, jeśli ziemia wokół była intensywniej uprawiana, szczególnie jeśli były tam duże połacie gruntów ornych. Są one opisywane jako ziemia, na której w jednym roku dokonano siewu i zbiorów.  – Stwierdziliśmy, że wpływ ekologicznych farm na bogactwo gatunkowe był wyraźniejszy, kiedy były one zlokalizowane w rejonach rolnictwa intensywnego – powiedziała dr Lindsay Turnbull.

Średnio w obrębie ekologicznych gospodarstw występowało od 26 do 43 proc. więcej gatunków. Różnice wynikały z regionalnych rozbieżności praktyk rolniczych i definicji ekologicznych gospodarstw.

– W niektórych tradycyjnych gospodarstwach intensywnie rozpyla się pestycydy i nawozy, podczas gdy inne łączą metody płodozmianu i nawozów naturalnych z minimalną ilością pestycydów – zauważyła dr Turnbull. – Są też różnice w praktykach rolniczych, a większość badań dotyczyła krajów rozwiniętych z długą rolniczą historią, jak te na zachodzie Europy”. Jak wyjaśniła, tam dzika przyroda doskonale się rozwija w sąsiedztwie rolnictwa ekstensywnego, ale zagraża jej rolnictwo intensywne. Z kolei w krajach rozwijających się presja związana z efektywnym wykorzystaniem ziemi, która musi wykarmić okolicznych mieszkańców, powoduje zamienianie naturalnych obszarów w tereny rolnicze. W tym wypadku korzyści z ekologicznych upraw są mniej widoczne, gdyż potrzeba na nie więcej miejsca, żeby uzyskać podobny plon.

Zdaniem badaczy potrzeba więcej badań na temat wpływu farm ekologicznych w rejonach zwrotnikowych i podzwrotnikowych. Nie ma np. badań dotyczących ekologicznych bananów czy ziaren kakao, dwóch najpopularniejszych tego typu produktu w europejskich sklepach. – W tej chwili nie możemy powiedzieć, czy kupowanie organicznych bananów czy czekolady oznacza korzyści dla środowiska – podsumowała badaczka.

Źródło:

Related Posts

None found

Poprzedni artykułW 2015 r. umowa o wolnym handlu USA z UE?
Następny artykułKubota rozwija się w Europie

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię

ZGODA NA PRZETWARZANIE DANYCH OSOBOWYCH *

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.