Ciekawe rozwiązania techniczne

W asortymencie upraw znajdujących się w gospodarstwie Violetty i Ryszarda Turskich ze Rzgowa koło Łodzi znajdują się rośliny doniczkowe, byliny, a także chryzantemy (w tym ukorzenione sadzonki produkowane na zamówienie). Rośliny doniczkowe (produkt finalny) sprzedawane są w kraju i za granicą za pośrednictwem grupy Kwiaty Polskie, której prezesem jest pan Ryszard (czyt. też HO 3/2006). W szklarniach znajduje się wiele interesujących rozwiązań technicznych, które usprawniają pracę i zwiększają jej efektywność.


Charakterystyka obiektów

W gospodarstwie V. i R. Turskich są dwa kompleksy szklarniowe. W mniejszym, o powierzchni 6000 m2, produkuje się na stołach zalewowych (część — na stołach wyłożonych matami podsiąkowymi) materiał wyjściowy przeznaczony do sprzedaży innym ogrodnikom. Są to głównie byliny (na przykład lawenda i inne gatunki ziół), trzmielina oraz rośliny doniczkowe (w tym mało jeszcze znane w Polsce pnącze Muehlenbeckia complexa — fot. 1, przygotowywane na zamówienie skandynawskich odbiorców).


Fot. 1. Muehlenbeckia complexa

Główna produkcja prowadzona jest w drugim obiekcie, o powierzchni 24 000 m2, którego połowę zajmują rośliny doniczkowe, a połowę chryzantemy. Szklarnia w części przeznaczonej do produkcji roślin doniczkowych wyposażona jest w stoły zalewowe (pożywka — fot. 2 — krąży w obiegu zamkniętym), a także w lampy firmy BAL Electronics o mocy 600 W do doświetlania asymilacyjnego roślin. Od września do października lampy włącza się o godzinie 2100, a wyłącza o 700 rano (w pochmurne dni róże doświetla się również w dzień — do godziny 1600). Natężenie oświetlenia wynosi 3000–10 000 lx, zależnie od wymagań roślin.

Szklarnia jest „zarządzana” automatycznie — za pomocą komputera klimatycznego Hoogendorn Automation nie tylko są włączane i wyłączane lampy, ale też regulowana jest temperatura, rozsuwane i zasuwane kurtyny termoizolacyjne i cieniujące, otwierane wietrzniki oraz dawkowane CO2.


Fot. 2. Rośliny w doniczkach produkowane są na stołach zalewowych

Ochrona roślin

Do zabiegów wykorzystuje się opryskiwacz Robur produkcji holenderskiej, który jest zawieszony na konstrukcji górnych rur grzewczych (fot. 3). Szerokość jego belki dostosowana jest do szerokości nawy szklarniowej i wynosi 8 m. Zbiornik, z którego za pomocą pompy podawana jest ciecz użytkowa, ustawia się na ścieżce przejazdowej szklarni. Praca opryskiwacza kontrolowana jest przez mikroprocesor — każdy nieprawidłowy ruch belki (np. jej przekrzywienie) powoduje zatrzymanie pracy maszyny. Przejazd przez jedną nawę o długości 58,5 m trwa mniej więcej 4 minuty, na opryskanie całego obiektu potrzeba około 4 godzin. Po opryskaniu jednej nawy maszyna wjeżdża na wózek transportowy i jest przesuwana na rury grzewcze kolejnej nawy. Dawka cieczy użytkowej może być regulowana w zakresie od 500 do 2000 l/ha, średnio stosuje się około 1400 l/ha.


Fot. 3. Samojezdny opryskiwacz poruszający się po rurach grzewczych

Opryskiwacz był sporym wydatkiem, w 2001 roku V. R. Turscy zapłacili za niego 36 000 euro, ale dzięki temu urządzeniu zabiegi ochrony roślin stały się o wiele prostsze i mniej czasochłonne.

Uprawia się tu chryzantemy…

8000 m2 zajmują mateczniki tych roślin, a 4000 m2 przeznaczone jest na ukorzenianie sadzonek. W okresie przerwy w produkcji materiału wyjściowego w tej części obiektu uprawia się w gruncie szklarni chryzantemy gałązkowe na kwiat cięty.

Przed rozpoczęciem ich uprawy podłoże jest spulchniane na głębokość 30 cm. Wykorzystuje się do tego czynny agregat uprawowy (fot. 4), który zaczepia się do ciągnika o mocy 60 KM, z napędem na cztery koła. Przy okazji, dla podniesienia odczynu pH, wprowadza się do gleby nawozy wapniowe. Następnie podłoże jest odkażane termicznie. W tym celu przykrywa się je czarną, odporną na działanie wysokiej temperatury folią, której brzegi dociska się do ziemi.


Fot. 4. Maszyna do spulchniania gleby, w której będą uprawiane chryzantemy

Następnie, za pomocą rurociągu doprowadzana jest z kotłowni, przez mniej więcej 2 godziny, gorąca (o temperaturze 120°C) para wodna (fot. 5) do chwili, aż folia zacznie się równomiernie unosić nad powierzchnią zagonu. Sam zabieg parowania trwa kolejne cztery godziny. Jak ocenia właściciel, zaletą tego sposobu dezynfekcji podłoża jest skuteczność i bezpieczeństwo — rośliny można sadzić już na drugi dzień po zabiegu (w przypadku odkażania chemicznego trzeba by czekać co najmniej 2 tygodnie).


Fot. 5. Dla dezynfekcji podłoża pod czarną folię doprowadzana jest gorąca para wodna

Na plantacji chryzantem gałązkowych wykorzystuje się nietypową konstrukcję — siatki podtrzymujące rośliny są rozpięte na belkach poprzecznych i rurach ogrzewania wegetacyjnego (płynie w nich woda o temperaturze 40°C). Do siatek przymocowano również instalację rozprowadzającą CO2 (fot. 6). Wysokość zawieszenia konstrukcji regulowana jest za pomocą motoreduktora i zależy od fazy wzrostu roślin. Po ich posadzeniu zostaje opuszczona spod dachu szklarni (fot. 7) do powierzchni gruntu, a następnie, wraz ze wzrostem roślin, stopniowo jest podnoszona, tak aby utrzymywała je w pozycji pionowej. Po zbiorze kwiatów siatki są unoszone pod dach szklarni umożliwiając wjazd ciągnika z glebogryzarką w celu przygotowania podłoża do kolejnego cyklu uprawy.
W matecznikach także wykorzystuje się taką konstrukcję, lecz pozbawiona jest ona siatki podtrzymującej (fot. 8).


Fot. 6. Siatka podtrzymująca rośliny umocowana jest do rur ogrzewania wegetacyjnego (widoczna też szara końcówka przewodu dozującego CO2)


Fot. 7. Na okres przygotowywania podłoża instalacja siatek z rurami ogrzewania wegetacyjnego podnoszona jest do góry…


Fot. 8. …a następnie opuszczana w dół (tu: mateczniki — konstrukcja pozbawiona jest siatek do podtrzymywania roślin)

Violetta i Ryszard Turscy uprawiają odmiany chryzantem gałązkowych z grup Euro i Reagan, w zagęszczeniu 35–60 roślin na 1 m2 (zależnie od pory roku, jesienią rozstawa jest większa). Początkowo utrzymuje się warunki dnia długiego (14-godzinnego w czasie wzrostu wegetatywnego), a po upływie 3–4 tygodni dzień jest skracany do 11 godzin. W miesiącach jesienno-zimowych rośliny są doświetlane światłem o natężeniu do 3000 lx. Chryzantemy są podlewane przy użyciu górnych zraszaczy, a dzięki ogrzewaniu wegetacyjnemu szybko obsychają, i tym samym ograniczane jest ryzyko wystąpienia chorób grzybowych. Wraz z nawadnianiem dostarcza się pożywki przygotowanej z nawozów pojedynczych.

Okres produkcji (chryzantemy prowadzi się na jeden pęd), w zależności od terminu uprawy i odmiany, wynosi od 12 do 16 tygodni. Zbiór kwiatów jest częściowo zmechanizowany. Na rurach centralnego ogrzewania rozwija się taśmę transportową, która jest częścią maszyny do zbioru firmy Van Den Berg (fot. 9). Urządzenie ustawia się na ścieżce przejazdowej. Pracownik ścina pędy i układa je po pięć na utworzonym taśmociągu. Maszyna usuwa dolne liście, przycina pędy na zadaną długość (najczęściej 80 cm) i wiąże w pęczki. Dzięki takiej organizacji zbiera się około 10 000 pęczków dziennie.


Fot. 9. Dzięki tej maszynie zbiór kwiatów chryzantem jest częściowo zmechanizowany

…i rośliny doniczkowe

W grupie o ozdobnych liściach dominują: peperomia, pilea i figowiec, a z kwitnących produkuje się w tym gospodarstwie wiele odmian saintpaulii (z firmy Humako, np. 'Akusha', 'Kaliza' — fot. 10 — 'Fiesta', 'Sonja', 'Lize') i kalanchoe (odmiany firmy Fides) oraz storczyki z rodzaju falenopsis.


Fot. 10. Wśród kwitnących roślin doniczkowych w uprawie znajduje się kilka odmian saintpaulii (tu: różowa 'Kaliza' i fioletowa 'Akusha')

Ważną pozycję zajmują róże doniczkowe — 12 odmian produkowanych na licencji duńskiej firmy Rosa A/S. Otrzymane z własnych mateczników sadzonki z jednym liściem sadzi się po 3 sztuki do doniczek produkcyjnych o średnicy 10,5 cm. Ukorzenianie w ciągu pierwszych 7–10 dni przebiega w niskich tunelikach foliowych, które ustawia się nad doniczkami. Ważnym zabiegiem podczas produkcji doniczkowych róż jest zmechanizowane (przy pomocy zaadaptowanej do tego celu elektrycznej piły do strzyżenia żywopłotów — fot. 11)
przycinanie pędów, po raz pierwszy mniej więcej po miesiącu od momentu ukorzenienia się sadzonek, a drugi raz — po kolejnych czterech tygodniach wzrostu roślin. Ścięte fragmenty pędów usuwa się specjalnym „odkurzaczem” (fot. 12). Po drugim przycinaniu, gdy zaczynają wyrastać młode pędy, opryskuje się je roztworem retardantu wzrostu, aby nadać krzewom zwarty pokrój. Materiał handlowy uzyskuje się po 16 tygodniach uprawy w temperaturze 18–26°C i wilgotności względnej powietrza 70–80%. Ze względu na duże wymagania świetlne róż, doświetla się rośliny (natężenie oświetlenia wynosi 10 000 luksów; dla porównania — w uprawie storczyków stosuje się 8000 lx, a innych roślin doniczkowych 3000–4000 lx), dokarmia się je także dwutlenkiem węgla w stężeniu 1000 ppm. Przędziorki zwalcza się preparatami Vertimec 018 EC i Talstar 100 EC. Występowanie grzyba Sphaerotheca pannosa var. rosae, sprawcy mączniaka prawdziwego róży, ogranicza się przez intensywne wietrzenie szklarni i doświetlanie.


Fot. 11. Zaadaptowana piła do strzyżenia żywopłotów służy do przycinania pędów róż


Fot. 12. Po przycięciu róż resztki roślin są zbierane specjalnym „odkurzaczem”

W szklarniach V. i R. Turskich uprawiane są także chryzantemy doniczkowe. Odmiany o kwiatostanach średniej wielkości przygotowywane są do sprzedaży od końca marca do początku listopada (największy popyt na nie jest w październiku). Sadzonki ukorzeniane są bezpośrednio w doniczkach produkcyjnych o średnicy 12 cm (po 3 sztuki na pojemnik). Cały cykl uprawy od ukorzeniania sadzonek do uzyskania kwitnących roślin trwa około 10 tygodni. Druga grupa chryzantem — wielkokwiatowych — jest uprawiana z przeznaczeniem do sprzedaży w okresie Wszystkich Świętych. Ukorzenione sadzonki sadzi się na przełomie lipca i sierpnia w misy o średnicy 21 cm (po 9 sztuk), a część (ok. 30%) w pojemniki o średnicy 17 cm (po 5 sztuk) i prowadzi, bez przycinania, na jeden pęd.

Jesienią 2005 r. sprzedano mniej więcej 20 tys. doniczek z chryzantemami wielkokwiatowymi i 30 tys. z tymi o kwiatostanach średniej wielkości.

Related Posts

None found

Poprzedni artykułWolne od wirusów i…
Następny artykułORYGINALNOŚĆ POD OCHRONĄ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię

ZGODA NA PRZETWARZANIE DANYCH OSOBOWYCH *

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.