W Jasieńcu o truskawkach

25 lutego wójt gminy Jasieniec Marek Pietrzak otwierał konferencję, której tematyka (i osoby wykładowców) ściągnęły około 300 plantatorów z okolicznych gmin. Pomysłodawcą i gospodarzem spotkania był instruktor sadownictwa gminy Jasieniec Zenon Woźniak. Współorganizatorami Konferencji "Nowoczesna technologia produkcji truskawek w polu i pod osłonami" byli  Agrosimex, Oddział ZSRP w Jasieńcu oraz wydawnictwo Plantpress z Krakowa.
Wstępem do wystąpień i dyskusji był wykład dr Jana Danka (SZD IO w Brzeznej). Przypomniał on, że w Polsce nadal średnie plony truskawek w uprawie polowej oscylują wokół 5 t/ha. Tymczasem nawet seniorka wśród uprawianych u nas odman -'Senga Sengana' – jest w stanie dawać 30 t/ha. Postęp w uprawie tego gatunku wymaga przemyślenia kierunku użytkowania plonów (przetwórstwo, owoce deserowe), a w związku tym technologii, odmiany, marketingu. 
 
Prof. dr hab. Waldemar Treder zajął uwagę słuchaczy technologiami upraw bezglebowych. I on – podobnie jak dr Danek chwilę wcześniej zaczął od podkreślenia wagi jakości materiału nasadzeniowego. Najbardziej wyrafinowane środki i sposoby produkcji nie poprawią wad słabych sadzonek. Zwracał uwagę na kilka zdawałoby się znanych c zynników produkcji. Pierwszym z nich jest rola fosforu. To pierwiastek decydujący o rozwoju systemu korzeniowego. Bywa, że brakuje go roślinom w – zwykle zasobnych w ten pierwiastek – naturalnych glebach. W uprawach bezglebowych tylko od plantatora zależy, czy roślina otrzyma go tyle, by wykorzystac inne zapewnione jej czynniki plonowania. Za to nie nalezy przesadzac z trzmielami – nadmierna ich aktywność potrafi doprowadzić do obniżenia jakości owoców (ich zniekształceń). Wiele szczególików decyduje o efektywności zamontowanego systemu nawadniania, a od precyzji dawkowania wody roślinom rosnącym w niewielkich objętościowo ilościach podłoża zależy bardzo wiele. Wbrew stereotypom, zalanie korzeni truskawki znoszą o wiele gorzej, niż stres suszy.
 
Grzegorz Mitura z Garwolewa pod Czerwińskiem przedstawił wieloletnie doświadczenia swojej rodziny w wielkoobszarowej (ok. 50 ha) uprawie truskawek. Stanowisko pod nie jest przygotowywane  z dwuletnim wyprzedzeniem. Przedplonem są żyto lub pszenica – nie dlatego,że jest to najlepszy wariant, ale z powodu przydatności słomy w dalszych etapach produkcji. W dodatku prawidłowa technologia uprawy zbóż gwarantuje uzyskanie słomy wysokiej jakości – bez chorób, szkodników, domieszki nasion chwastów. 
Po żniwach pole jest opryskiwane glifosatem, ewentualnie wapnowane i podorywane do 12 cm. Potem idzie ziębla, a po pierwszych przymrozkach – głęboszowanie do 60 cm. To pozwala spulchnic ziemię, przewietrzyć ją i mocno ograniczyc populacje zimujących w niej szkodnikó glebowych. Wiosna pole jest włokowane i doprawiane brona aktywną z wałem gładkim. Ten zestaw pozwala optymalnie zagęścić wierzchnią warstwę gleby – deszcze czy deszczowanie sadzonek nie powoduje już osiadania ziemi i nie odsłania ich korzeni.
Gospodarstwo rodziny Miturów wybrało uprawę rzędową (100×30 cm) bez folii czy włókniny. Zapewnia to większe możliwości mechanizowania prac – ręce ludzkie sa pootrzebne tylko do sadzenia roślin i zbioru owoców oraz ewntualnych poprawek po odchwaszczaniu mechanicznym. Wąsy truskawek są odcinane krajami talerzowymi lub (pozostałości) przez glebogryzarki i katowych nożach pracujących na głębokość około 2 cm – bez uszkadzania systemu korzeniowego roślin.
Miturowie uprawiają głównie dwie odmiany deserowe pochodzące z północnych Włoch – 'Alba' (wczesna)oraz 'Roxana' (późna). Wybrali je ze względu na kształtne, jędrne owoce o atrakcynym zabarwieniu, nie ciemniejące po zbiorze oraz rośliny dobrze znoszące nasze warunki klimatyczne, dość odporne na choroby systemu korzeniowego oraz liści.
 
Krzysztof Zachaj (Agrosimex) także zwracał uwagę plantatorów na kwestie dostępności dla roślin fosforu. Po ubiegłorocznym mokrym początku lata i późniejszej suszy można się spodziewać jego niedoborów w warstwie gleby penetrowanej przez korzenie truskawek. Lutowe mrozy spowodowały głębokie zamarznięcie gleby, co również utrudni wiosną dostęp korzni roślin do składników odżywczych. Warto przewidzieć technicznie łatwe do przeprowadzenia nawożenie. Ma to oczywiście swoją cenę, ale wyliczenia kosztów produkcji truskawek wskazują, że nawożenie stanowi tylko około 3% w ich strukturze. 

Jerzy Tkaczuk (Syngenta®) zwracał uwagę plantatorów truskawek na dwuskładnikowy fungicyd Switch® 62,5 WG bardzo skuteczny w ochronie  tego gatunku przed szarą pleśnią, mączniakiem właściwym i  – co chyba najważniejsze obecnie – antraknozą truskawki. 

Dr Joanna Klepacz-Baniak (redaktor “Hasła Ogrodniczego”) zachęcała do własnej hodowli murarki ogrodowej – rodzimego gatunku pszczoły ostatnio “robiącej karierę” w uprawach ogrodniczych. Nie jest agresywna (nie żądli), za to łatwa w hodowli, zaś do zapylenia hektara sadu wystarczy około 600 samic tego gatunku (przy wykorzystywaniu pszczoły miodnej potrzebne są 2-4 rodziny, czyli dziesiątki tysięcy oblatywaczek). 

Szersza relacja – w najbliższych numerach naszych czasopism, zaś w majowym “Haśle Ogrodniczym” znajdzie się dodatek o owadach zapylających. 

 
Zapraszamy do naszej galerii, gdzie można obejrzeć migawki z konferencji.

 
 
 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię