Strona główna Tagi Jabłonie

jabłonie

Jakość i przechowywanie japońskich odmian jabłoni (cz. II). 'Mutsu' I 'Akane

W pierwszej części artykułu ("Hasło Ogrodnicze" 10/2006) omówione zostały podstawowe zagadnienia związane z uprawą, jakością i przechowywaniem jabłek odmiany 'Fuji' i jej mutantów. Tym razem uwagę poświęcimy dwóm innym japońskim odmianom jabłoni, a mianowicie 'Mutsu' i 'Akane'. Z wymienionych odmian najmniejsze znaczenie — zarówno w Europie, jak i Polsce — ma niewątpliwie 'Akane'. Warto jednak o niej wspomnieć, ponieważ wykorzystuje się ją w programach hodowlanych, jako źródło cech jakościowych, takich jak barwa skórki, jędrność miąższu, odporność na uszkodzenia mechaniczne. Między innymi ze skrzyżowania z nią otrzymano odmianę 'Festival'.

Jakość i przechowywanie japońskich odmian jabłoni (cz. I). 'Fuji' i mutanty

Nowe odmiany jabłoni trafiające do naszych sadów pochodzą głównie z Europy lub USA. Rzadko zdarza się, żeby odmiany z innych kontynentów cieszyły się uznaniem w Polsce, wyjątkiem jest nowozelandzka 'Gala'. Jeszcze niedawno nie interesowano się zupełnie odmianami wyhodowanymi w Azji, zasilały one jedynie nasadzenia kolekcyjne. W ostatnich latach nasi sadownicy zwracają jednak coraz więcej uwagi na odmiany jabłoni pochodzące z tego kontynentu. Związane jest to z faktem, że również w światowej produkcji wzrasta znaczenie tych odmian. Wśród odmian azjatyckich czołowe miejsce zajmuje 'Fuji', której udział w rynku jabłek jest wysoki z uwagi na wielkość produkcji, głównie w Chinach. Poniżej opisujemy podstawowe zagadnienia związane z uprawą, jakością i przechowywaniem jabłek tej odmiany i jej mutantów.

W oczekiwaniu na drzewka odmiany 'Ligolina'

W naszych pracach hodowlanych poszukujemy odmian o ściśle pożądanych cechach, np. o owocach o pięknym, specyficznym wybarwieniu, wysokiej jędrności i dobrej przydatności do przechowywania, a także o właściwym pokroju drzewa oraz odporności na ważne gospodarczo choroby (parcha jabłoni, mączniaka jabłoni, zarazę ogniową). Część tych wymagań spełnia wyhodowana w ISK 'Ligolina'.

Nowe odmiany jabłoni w rejonie Wrocławia

Gospodarstwo Jerzego Karczewskiego w Lutyni koło Wrocławia ma powierzchnię 60 hektarów. Niedawno wydzielono z niego części — dla syna i córki. Syn Maciej absolwent Akademii Rolniczej we Wrocławiu odbywa staż w USA, gdzie podnosi swoje kwalifikacje zawodowe. Córka Magdalena — prawniczka — pomaga prowadzić sprawy urzędowe. Takie wsparcie jest bardzo potrzebne, przede wszystkim dlatego, że w gospodarstwie rodziny Karczewskich od kilkunastu lat prowadzona jest hurtownia środków ochrony roślin. Jerzy Karczewski w branży sadowniczej znany jest z wprowadzania do uprawy nowości odmianowych, których owoce szybko stają się poszukiwane i uzyskują wysokie ceny. Na przykład już siedem lat temu uprawiał na skalę towarową jabłonie odmiany 'Delbarestivale'. Najstarsze jego sady mają 11 i 10 lat, a roczna produkcja jabłek wynosi około 700 ton, w ciągu dwóch latach planowane jest przekroczenie poziomu 1000 ton.

Nowe odmiany – trudny wybór

Odmiana — jak podkreślała dyrektor Instytutu Sadownictwa i Kwiaciarstwa w Skierniewicach prof. Danuta Goszczyńska otwierając 4 kwietnia zorganizowaną tam konferencję pt. "Nowe odmiany drzew owocowych" — w 50% decyduje o powodzeniu uprawy. Ma wpływ na wiele rzeczy związanych z plonem, ochroną, a wreszcie zbytem owoców. W sprzedaży jest dużo nowych odmian, trudno jednak sadownikowi zdecydować, którą powinien wybrać. Ważny jest również dobór podkładki, jaką należy dopasować do warunków gospodarstwa.

Wapń w owocach roślin ziarnkowych i pestkowych

Skład mineralny owoców wpływa na wiele ich cech jakościowych, a szczególną rolę odgrywa wapń. Niedobór tego składnika w owocach spowodowany jest preferencyjnym przemieszczaniem się jonów wapnia do liści — w efekcie tylko niewielka ilość pobranego przez korzenie wapnia transportowana jest do owoców. Nawet wysoka zawartość wapnia w glebie nie gwarantuje więc uzyskiwania owoców bogatych w ten składnik, dlatego trzeba dokarmiać nim owoce drogą pozakorzeniową.

Cięcie na „KLIK”

Tegoroczny pokaz cięcia w gospodarstwie Adama Węgrzyna w Górze Jana, towarzyszący XVI Międzynarodowemu Seminarium Sadowniczemu w Limanowej (czyt. str. 58), poprowadził Leon Jahae (fot. 1) z angielskiej firmy doradczej Fast. Zaprezentował nową metodę wyprowadzania przewodnika jabłoni poprzez tzw. cięcie na "klik", polegającą na skracaniu przewodnika na przyroście jednorocznym.

Nowa seria podkładek dla jabłoni

Podkładki zalecane dotychczas do produkcji drzewek jabłoni charakteryzują się odmienną wrażliwością na choroby. Do najniebezpieczniejszych chorób jabłoni wielu badaczy zalicza zarazę ogniową (Erwinia amylovora). Dotychczas nie otrzymano środków, których użycie mogłoby uwolnić drzewa od tej choroby kwarantannowej. Wśród odmian i podkładek dla jabłoni wyróżnia się natomiast klony, które są mniej podatne lub bardziej na nią odporne.

W poszukiwaniu starych odmian

W ubiegłym roku zamieściłam na łamach "Szkółkarstwa" (nr 1–3) artykuł pt. "Moda na stare odmiany jabłoni", w którym przybliżyłam Czytelnikom historię uprawy jabłoni w Polsce i opisałam odmiany, jakie jeszcze można napotkać w starych przydomowych sadach lub w kolekcjach pomologicznych w kraju. Tym razem chciałabym podzielić się wrażeniami z ubiegłorocznych ekspedycji terenowych, w których brałam udział, a podejmowanych corocznie przez Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Roślin w celu pozyskania ciekawych, starych, nieraz tylko lokalnie uprawianych odmian.

Duńskie sadownictwo

Chociaż Dania należy do mniej ważnych producentów owoców w Unii Europejskiej, tradycje sadownicze są jednak w tym kraju długie. Jabłko w języku duńskim to abild, a słowo Abildgrde oznaczające sad pojawiło się w piśmiennictwie tego kraju już w 1241 roku. Obecnie najważniejszy rejon produkcji sadowniczej w Danii to wyspa Funen, gdzie klimat jest nieco cieplejszy niż w pozostałych rejonach kraju. Podstawowymi produktami sadowniczymi są jabłka, gruszki, a także owoce miękkie (tab. 1). Duńscy sadownicy (oraz producenci warzyw) są dobrze zorganizowani — 50% warzyw i owoców sprzedaje się za pośrednictwem organizacji producenckich. Do takich grup należy ponad 40% sadowników. Przy okazji kongresu Prognosfruit 2005 w Danii miałem okazję zwiedzić jedno z największych gospodarstw sadowniczych w tym kraju.