700-300-katalogi-warzyw

Cebula bez tajemnic…

…to hasło spotkań zorganizowanych na Kujawach i w Wielkopolsce pod koniec stycznia przez firmę Hazera w ramach projektu Elite Onion Club. Oprócz prezentacji nowych odmian cebuli, środków ochrony roślin i nawozów, uczestnicy tych spotkań mieli okazję poznać technologię produkcji cebuli w Nowej Zelandii.

O ofercie odmian cebuli z firmy Hazera mowił Wiesław Jakubowski. Spośród nowości polecał odmiany w typie Rijnsburger – wczesną Vento F1, do bardzo długiego przechowywania oraz średnio wczesną Firmo F1, wyróżniającą się plennością i dobrą trwałością przechowalniczą (do końca czerwca). Prelegent zachęcał rownież do uprawy odmian cebuli w typie amerykańskim, które ze względu na silny wigor są bardziej tolerancyjne na stresowe warunki uprawy w porównaniu z odmianami typu Rijnsburger. Z odmian amerykańskich w ofercie Hazery najwcześniejsza jest ustalona Virgilio, a także wczesna Valentino F1, tworząca bardzo duże cebule. Dużymi i wyrównanymi zgrubieniami wyróżnia się również wczesny mieszaniec Meranto F1. Niestety odmiany te nie nadają się do długiego przechowywania. Wyjątek w tym typie stanowi Dacapo F1, która jest wczesna, ale tworzy mocną łuskę i dzięki temu można cebulę tę przechować do kwietnia. W. Jakubowski polecał również do uprawy odmiany o innej, niż żółta, barwie łuski – czerwoną – Retano F1, która ma długą i cienką szyjkę, dobrze się przechowuje oraz białe – Venus F1 i Maxia F1 – na najwcześniejsze zbiory.

Ponadto reprezentant firmy Hazera informował, że uruchomiono dla plantatorów bezpłatną aplikację na smartfony typu iPhone i z systemem Android, pomocną w ochronie cebuli przed chorobami i szkodnikami.

Wiesław Jakubowski z firmy Hazera przedstawił ofertę odmian cebuli; fot. A. Andrzejewska

Możliwości ochrony cebuli przed chorobami i szkodnikami przedstawił Radosław Suchorzewski z firmy Bayer CropScience (BCS). Przeciwko mączniakowi rzekomemu i alternariozie polecał fungicyd układowy i wgłębny, do stosowania zapobiegawczego i interwencyjnego – Infinito 687,5 SC (w dawce 1,6 l/ha), zawierający chlorowodorek propamokarbu oraz fluopikolid. Do zwalczania tych samych chorób koncern BCS oferuje także środek układowy, do stosowania zapobiegawczego i interwencyjnego – Mildex 711,9 WG (w dawce 2,5 kg/ha), którego substancją czynną (s.cz.) są fosetyl glinowy oraz fenamidon. Przeciwko zgniliźnie szyjki cebuli i mączniakowi rzekomemu prelegent rekomendował preparat Fandango 200 EC (w dawce 1–1,25 l/ha).

– Substancjami czynnymi środka są protiokonazol i fluoksastrobina, działa on układowo i quasi-układowo, jest przeznaczony do stosowania zapobiegawczego i interwencyjnego. Preparat ten działa nie tylko grzybobójczo, ale również wpływa na fizjologię rośliny, zwiększając intensywność fotosyntezy (tzw. efekt zielonego liścia). Dodatkowo ogranicza takie patogeny szczypioru, jak Stemphyllium spp., Cladosporium spp. czy Botrytis spp. W Holandii i Niemczech wysoką skuteczność w zwalczaniu nie tylko mączniaka rzekomego, ale wymienionych wcześniej pozostałych chorób wykazała w trudnym, minionym sezonie ochrony cebuli mieszanina Fandango® z fungicydem, którego s.cz. jest mankozeb – mówił  R. Suchorzewski. Ze względu na ryzyko uodporniania się patogenów na s.cz. preparatów, prelegent polecał stosować przemiennie środki zawierające s.cz. z różnych grup chemicznych oraz wykorzystywać na przemian środki o działaniu systemicznym i kontaktowym.

Wojciech Kopeć z firmy Yara Poland informował o zróżnicowanym nawożeniu cebuli. Zwracał uwagę, że w wielu polskich gospodarstwach woda używana do podlewania ma wysokie pH (zasadowy odczyn), co może w późniejszym czasie powodować problemy z przyswajaniem fosforu przez rośliny. W celu optymalnego odżywienia cebuli zachęcał do dokarmiania dolistnego nawozami z serii Kristalon, które zawierają NPK, magnez, siarkę oraz mikroskładniki. – W pierwszej fazie wzrostu roślin zalecam wykorzystanie nawozu startowego o wysokiej zawartości fosforu, następnie w czasie intensywnego wzrostu wegetacyjnego roślin – nawozu o zrównoważonej zawartości podstawowych makroskładników, natomiast pod koniec okresu wegetacji – nawozu o podwyższonej zawartości potasu – informował W. Kopeć.

O uprawie cebuli w Nowej Zelandii mówił Steve McArthur, który od 21 lat zajmuje się doradztwem w uprawie tego warzywa. Rolnictwo stanowi podstawę gospodarki tego państwa, ale problemem są duże odległości od rynków zbytu. Produkcja cebuli w Nowej Zelandii od kilku lat utrzymuje się na stałym poziomie i wynosi ok. 0,5 mln ton rocznie (na powierzchni ok. 5 tys. ha). W uprawie dominują odmiany typu Rijnsburger, ze względu na możliwość ich długotrwałego przechowywania. Prawie 80% nowozelandzkiej cebuli kierowane jest na rynek Japonii, a niewielkie ilości trafiają również do Europy – głównie Holandii i Wielkiej Brytanii, ponieważ na tych rynkach można za nią uzyskać wysoką cenę.

W Nowej Zelandii są uprawiane przede wszystkim odmiany cebuli o żółtej łusce (90%), a pozostałe to głównie te o czerwono- fioletowej. Zakres plonowania cebuli z hektara waha się od 30 do 100 ton. Cebula uprawiana jest na glebach wulkanicznych i torfowych, dlatego zamiast orki podstawowym zabiegiem jest głęboszowanie, następnie agregat wyrównuje powierzchnię pola. Nawozy aplikuje się bezpośrednio przed siewem cebuli, np. fosfor (w formie płynnej) dostarczany jest doglebowo. Nasiona cebuli wysiewane są na zagonach o szerokości 1,8 m w 10 rzędach. Dużym problemem na początku uprawy jest zaskorupianie się gleby podczas wschodów, a po wschodach silne wiatry wysuszające siewki. W celu ich ochrony, w międzyrzędziach wysiewany jest owies.

Spośród szkodników największe zagrożenie w uprawie cebuli na nowozelandzkich polach stanową nicienie – guzak północny (Meloidogyne hapla) i niszczyk zjadliwy (Ditylenchus dipsaci), a także śmietka kiełkówka (Delia platura).

S. McArthur informował, że do zwalczania chwastów w uprawie cebuli w Nowej Zelandii wykorzystuje się przed wschodami pendimetalinę, a na ok. 12 godzin przed wschodami – glifosat z dodatkiem pendimetaliny. Gdy siewki cebuli są w fazie flagi, chwasty eliminuje się herbicydem, którego s.cz. jest loxynil lub methabenzthiazuron. Następnie, gdy cebula jest w fazie 2. liścia, stosuje się fluroxypyr lub methabenzthiazuron, po pojawieniu się 3. liścia – graminicydy, a od 4. – oksyfluorofen. Do zabiegów herbicydowych używane są rozpylacze niskociśnieniowe, wytwarzające duże krople, gdyż takie łatwiej spływają po liściach cebuli i stwarzają mniejsze ryzyko jej uszkodzenia. W pełni wegetacji cebula chroniona jest głownie przed wciornastkiem oraz mączniakiem rzekomym.

Prelegent zwracał uwagę na to, że w momencie tworzenia się zgrubienia, producenci w Nowej Zelandii nie używają fungicydów systemicznych. Przeciwko mączniakowi rzekomemu stosują we wczesnej fazie wzrostu metalaksyl lub mieszaninę dimetomorfu i mankozebu. Informował również, że wykorzystują kwas fosforawy (w dawce 5 l/ha) do osuszania spor patogenu. Spośród chorób dużym zagrożeniem są fuzarioza i biała zgnilizna. Przed zbiorem szczypior cebuli nie jest ścinany. Cebula jest przechowywana przez około 10 miesięcy.

Z względu na wysokie koszy transportu, który odbywa się w kontenerach w temperaturze 4–8°C, producent z Nowej Zelandii jest zobowiązany do dostarczenia towaru przeznaczonego na eksport pierwszorzędnej jakości, za którą odpowiada do końca transportu. Dlatego bardzo dużą uwagę zwraca się na ochronę roślin.

Aleksandra Andrzejewska

Artykuł pochodzi z numeru 5/2015 “Hasła Ogrodniczego”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię