Nowe otwarcie w rosyjskim szkółkarstwie

W połowie sierpnia w Stawropolskim Kraju (południe Rosji) odbyła się ważna dla sadownictwa narada zwołana i prowadzona przez dyrektora Departamentu Produkcji Roślinnej, Mechanizacji, Chemizacji i Ochrony Roślin Ministerstwa Rolnictwa Federacji Rosyjskiej Piotra Czekmariewa. Przydługi tytuł gospodarza spotkania przytoczony w całości podkreśla wagę poruszanych na nim zagadnień i miejsce w urzędniczej hierarchii jego uczestników.
Zadanie, jakie przekazał zgromadzonym sadownikom i szkółkarzom dyrektor departamentu to zwiększenie produkcji sadowniczej kraju w najbliższych 1-3 latach (nie określił jak duże ma ono być). Zaznaczył jednak wyraźnie, że zadanie dotyczy wszystkich regionów kraju, a zacząć trzeba od produkcji szkółkarskiej. Z danych posiadanych przez Ministerstwo Rolnictwa wynika, że na obszarze Rosji pracuje 208 szkółek produkujących materiał sadowniczy – w tym około 10 mln drzewek (gatunków nie podano) rocznie. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że w ostatnich kilku latach polski eksport drzewek różnych gatunków sadowniczych do Rosji jest szacowany na 100 mln szt.
W procesie intensyfikacji sadownictwa ministerstwo stawia przed szkółkarstwem kilka koniecznych do wykonania zadań. Pierwszym jest stworzenie rejestru szkółek produkujących materiał sadowniczy oraz wychodzącego z nich asortymentu i doprowadzenie tych gospodarstw do uzyskania certyfikatu jakości produkowanego materiału. Władze przygotują system szkolenia kadr – między innymi powołany ma być instytut podnoszenia kwalifikacji zawodowych, zadbają o dostawy potrzebnego szkółkarzom sprzętu, maszyn, środków technicznych. Planowane jest uruchamianie krajowych odpowiedników tych importowanych teraz produktów. Każdy region kraju – zdaniem Ministerstwa Rolnictwa powinien mieć swoją  wysoko produktywną  szkółkę.

Włodarzom regionów moskiewski gość uprzytomnił, że dobre wykorzystanie państwowych subwencji dla sadownictwa to  dla lokalnych władz  dobra inwestycja – możliwość czerpania później  z podatków (w wysokości 72 tys. rubli z hektara). 
Potwierdzenie rozpoczęcia „nowej ery rozwoju sadownictwa” dał w kilka dni później sam minister rolnictwa A. Tkaczow – podczas swojej wizyty w Republice Kabardyno-Bałkarskiej (południowej sąsiadce Kraju Stawropolskiego). Jego zdaniem kraj potrzebuje w najbliższych latach po 500 ha rocznie nowych szkółek produkujących materiał dla sadowników. Ma temu pomóc zwiększenie 1,5 razy subwencji na hektar zakładanych szkółek – do 300 tys. RUB/ha. Do 2020 roku trzeba założyć w całej Federacji 72 tys. hektarów nowych sadów, w tym 68 tys. ha intensywnych (!?). Ma to zwiększyć o 500 tys. ton produkcję sadowniczą. 
Minister przyznaje, że przyznane przez rząd subsydia dla sadownictwa na 2017 rok w wysokości 2,1 mld RUB uważa za niewystarczające – potrzebnych jest 4 mld RUB. (W ubiegłym, 2015 roku kwota ta wynosiła 2,5 mld RUB i pozwoliła założyć 14,3 tys. ha sadów, w tym 9,6 tys. ha intensywnych). Chciałby także wprowadzenia państwowych dopłat do hektara zakładania super intensywnych sadów w wysokości 350 tys. RUB/ha i 40 tys. RUB/ha rocznie na ich prowadzenie.

Na podstawie materiałów Ministerstwa Rolnictwa FR

Tekst i zdjęcia: Piotr Grel

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię