Czy „miejski” miód jest czysty?

fot. J. Klepacz-Baniak
Jesień to czas zbiorów. Ciesząc się darami natury, zwykle oceniamy nie tylko ich ilość, ale też jakość. Przebadano jakość miodu z eksperymentalnej pasieki miejskiej GIORiN, zlokalizowanej przy Centralnym Laboratorium w Toruniu.

Zakładając wraz z Regionalnym Związkiem Pszczelarskim w Toruniu naszą mini-pasiekę, oprócz jej zacisznego i bezpiecznego usytuowania, braliśmy pod uwagę potencjalną bazę pszczelich pożytków, corocznie wzbogacając menu pszczół ich ulubionymi roślinami miododajnymi. Różnorodny i bardzo bogaty skład naszego miodu potwierdzają wyniki badań zawartości pyłków roślin nektarujących, przeprowadzone w Laboratorium Specjalistycznym Głównego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w Lublinie. Obok pyłków kwiatów drzew parkowych, jak kasztanowiec, lipa, wierzba i akacja, są w nim pyłki jabłoni i maliny, ale też warzyw, roślin ozdobnych i dziko rosnących – informuje PIORiN na swojej stronie internetowej.

O tym, że miejski miód pochodzący z pasieki GIORiN jest pozbawiony pozostałości pestycydów świadczą wyniki tegorocznych badań laboratoryjnych, wykonane w Pracowni Badania Pozostałości Środków Ochrony Roślin Centralnego Laboratorium GIORiN. Analizy z zastosowaniem czułych technik: chromatografii gazowej i cieczowej oraz metody podwójnej spektrofotometrii potwierdzają, że miód jest wolny od 248 związków, które stanowią substancje czynne najczęściej stosowanych środków ochrony roślin.

Często zadawane pytania o jakość miejskiego miodu dotyczą przede wszystkim zawartości metali ciężkich, które są przecież obecne w środowisku miasta. Wysokospecjalistyczne analizy laboratoryjne wykonane w Państwowym Instytucie Weterynaryjnym – PIB w Puławach wykazują, że poziom obecności arsenu (0,002 mg/kg), chromu (0,006), kadmu (0,001), niklu (0,074), ołowiu (0,010) i rtęci (<0,001) w tym miodzie jest znacznie niższy niż normy dopuszczające miód do spożycia przez człowieka.

Główny Inspektor Andrzej Chodkowski stwierdził, że wysoka jakość miodu jest dowodem na prawidłowość założeń projektu realizowanego od 2017 roku w Toruniu oraz jego właściwą lokalizację. Dodatkowym efektem jest wzmacnianie obecności pszczół w mieście, a przez to uświadamianie społeczeństwu, że ochrona zapylaczy powinna stać się priorytetem dla nas wszystkich.

Źródło: PIORiN (www.piorin.gov.pl)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię