Produkcja żywności, która nie niszczy planety

Rosnąca wrażliwość konsumentów na zmiany klimatyczne wywołuje oczekiwanie, że również rolnicy i producenci rolni będą wdrażać więcej pro-środowiskowych standardów w uprawie roślin oraz hodowli zwierząt.

Aż 47% Polaków mówi, że w przyszłości będzie wybierać produkty spożywcze mając na uwadze troskę o środowisko naturalne – wynika z danych firmy Mintel.

Bank BNP Paribas pracuje nad kalkulatorem emisji gazów cieplarnianych dla rolników, którzy będą mogli zacząć wprowadzać prośrodowiskowe praktyki do swoich gospodarstw.

Dziś, kupując produkt spożywczy, Polacy biorą pod uwagę ten sam zestaw kryteriów co kilkanaście i kilka lat temu. Na przestrzeni czasu zmieniła się jednak ważność poszczególnych parametrów. Przez wiele lat bezapelacyjnie najważniejsze były cena i smak, później do głosu doszły inne kryteria. Mniej więcej siedem-osiem lat temu konsumenci zaczęli na większą skalę poszukiwać produktów bez chemicznych dodatków, sztucznych barwników czy wzmacniaczy smaku. Ostatnie lata charakteryzują się rosnącą popularnością produktów z upraw ekologicznych i lokalnych.

Surowce rolne, które nie niszczą środowiska

Trend ekologiczny bardzo wzmocnił się i rozszerzył w ostatnich dwóch-trzech latach. Dziś konsumenci chcą, żeby żywność, którą jedzą, była wyprodukowana w sposób jak najmniej inwazyjny dla środowiska naturalnego. Te oczekiwania spotęgowała dodatkowo pandemia COVID-19. W konsekwencji producenci, którzy będą dopasowywać się do konsumentów, też zmienią swoje oczekiwania. Będą wprowadzać nowe opakowania czy metody produkcji, ale przede wszystkim będą intensywniej szukać dostawców, których uprawy czy hodowla spełniają standardy środowiskowe.

Ważne jest też, że konsumenci coraz częściej interesują się szczegółami całego procesu produkcji żywności. Chcą wiedzieć jak to, co trafia na ich talerz, jest przetwarzane od samego początku do końca. Producenci tym bardziej będą sięgać po plony z upraw czy hodowli neutralnych dla środowiska – mówi Anna Link, dyrektor Biura Rozwoju Bankowości i Klientów Strategicznych w International Food & Agri Hub BNP Paribas.

Trudności w zielonych zmianach

Co kryje się pod pojęciem „rolnictwo, które nie niszczy środowiska”? Polskie Stowarzyszenie Rolnictwa Zrównoważonego wskazuje, że to aż 16 praktyk, w tym m.in. obniżanie emisji CO2, zapobieganie erozji gleby, zmniejszanie zużycia wody i innych zasobów naturalnych czy eliminowanie pestycydów.

W „Strategii zrównoważonego rozwoju wsi, rolnictwa i rybactwa 2030” wskazano, że w kolejnych latach największym wyzwaniem rolników będzie zarządzanie emisją gazów cieplarnianych. Eksperci BNP Paribas Food & Agro zauważają, że w pierwszej kolejności trudnością będzie w ogóle śledzenie wielkości tej emisji.

Zużycie nawozów czy wody można stosunkowo łatwo zmierzyć. Wielkość emisji gazów cieplarnianych jest jednak bardzo trudna do oszacowania. Naukowcy skonstruowali do tego algorytm, ale jest on bardzo złożony, dla przeciętnej osoby właściwie niemożliwy do zastosowania. Uznaliśmy, że chcemy dać wsparcie producentom żywności i zmienić algorytm na przystępne, proste narzędzie. Niedługo skończymy pracę nad kalkulatorem, który jest oparty o naukową metodologię, ale ma zupełnie inną formę: jest intuicyjny i szybki – mówi Anna Link.

Jak podkreśla Bank BNP Paribas, przechodzenie na zrównoważoną produkcję rolną to proces, który wymaga czasu. Dzięki kalkulatorowi, rolnicy będą mogli już teraz zacząć krok po kroku wprowadzać prośrodowiskowe praktyki do swoich gospodarstw, np. podjąć pierwsze próby wdrażania zmian w produkcji czy hodowli. To pozwoli im zdobyć doświadczenie w zarządzaniu emisyjnością zanim będzie to obowiązkowe.

Przygotowania do Zielonego Ładu

O tym, że obniżanie emisyjności gospodarstw rolnych stanie się w kolejnych latach koniecznością od momentu ogłoszenia w 2019 r. unijnej polityki Zielonego Ładu, w której rolnictwo jest jednym z kluczowych obszarów, w którym do 2050 r. muszą zajść duże zmiany.

Bardzo dobrze wiemy, że pro-klimatyczne oczekiwania konsumentów oraz Zielony Ład są poważnymi wyzwaniami dla rolników. Potrzebują oni wsparcia na każdym etapie wdrażania założeń nowej polityki czy uwzględnienia różnych problemów z przestawieniem produkcji na model zrównoważony. Według nas, zmiany warto wprowadzać na zasadzie ewolucji, a nie rewolucji i właśnie dlatego nasz kalkulator oddamy rolnikom wcześniej niż mogłoby to wynikać z harmonogramu zmian unijnych – podkreśla Anna Link.

źródło: materiał prasowy BNP Paribas

Poprzedni artykułPelargonia jako kwiatowy upominek
Następny artykułJak rozwiązywać wspólne problemy sadowników?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię

ZGODA NA PRZETWARZANIE DANYCH OSOBOWYCH *

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.