ASORTYMENT DRZEW I KRZEWÓW W POLSKICH SZKÓŁKACH

    Przemiany polityczno-ekonomiczne ostatnich lat w Polsce stymulowały szybki rozwój szkółkarstwa roślin ozdobnych (fot. 1). Duży w tym okresie popyt na drzewa i krzewy doprowadził do powstania wielu nowych gospodarstw i kilkukrotnego wzrostu powierzchni już istniejących. Rosnąca w związku z tym konkurencja wpłynęła z kolei na zmiany w asortymencie uprawianych roślin. Na rynek krajowy trafia więc coraz więcej atrakcyjnych drzew i krzewów, nie zawsze odpornych na mróz. Aby scharakteryzować te zmiany, prześledziłem katalogi i oferty handlowe krajowych szkółek z 2000 roku, a także przeprowadziłem wiele rozmów ze szkółkarzami.


    Fot. 1. W ostatnim dziesięcioleciu szybko rozwijała się produkcja w polskich szkółkach krzewów ozdobnych


    Oferta


    W sezonie 1999 i 2000 w obrocie hurtowym w Polsce dostępne było1846 gatunków i odmian drzew oraz krzewów ozdobnych, z czego 440 taksonów* (23,8%) stanowiły rośliny iglaste (tab. 1), a 1406 (76,2%) — liściaste (tab. 2). Wśród tych ostatnich najwięcej oferowano różaneczników i azalii (205 taksonów, czyli 11,1% całego asortymentu szkółkarskiego i 14,5% wszystkich roślin liściastych) oraz róż (172 taksony, odpowiednio — 9,3% i 12,2%). Wśród roślin iglastych najliczniej reprezentowane były odmiany żywotnika zachodniego (47, czyli 10,7% asortymentu iglastych) oraz cyprysika Lawsona (44, czyli 10%).


    TABELA 1. DRZEWA I KRZEWY IGLASTE OFEROWANE PRZEZ POLSKIE SZKÓŁKI W 2000 ROKU


    TABELA 2. DRZEWA I KRZEWY LIŚCIASTE OFEROWANE PRZEZ POLSKIE SZKÓŁKI W 2000 ROKU


    W zestawieniach nie uwzględniłem gatunków i odmian rozmnażanych w małych ilościach, często w pojedynczych gospodarstwach i nie zawsze wymienianych w cennikach (około 650 taksonów). Najczęściej były to rośliny szczepione, o wartości kolekcjonerskiej, np. Picea pungens 'Glauca Pendula’ i 'Iseli Fastigiate’, Picea jezoensis 'Aurea’, Pinus densiflora 'Pendula’, Betula 'Trost’s Dwarf’, Quercus robur 'Frst Schwarzenberg’. Nie uwzględniłem również gatunków i odmian nieodpornych na mróz —  nowych w uprawie i rzadko do tej pory spotykanych w kolekcjach ogrodów botanicznych i arboretów, np. Prunus lusitanica 'Variegata’, Lonicera nitida 'Baggesen’s Gold’, Cedrus deodara i odmiany, Podocarpus sp., Viburnum tinus i odmiany, Ligustrum delavayanum. Rośliny te, sadzone jesienią 1999 roku do gruntu, w centralnej Polsce, nie przetrwały pod okryciem zimy 1999/2000. Według Krssmanna (1978 r.), można je bezpiecznie uprawiać w strefie, gdzie średnia temperatura zimą wynosi od 0oC do –5oC, a niektóre zaleca się zimować w szklarni (np. Sophora prostrata 'Little Baby’, Podocarpus sp.).


    Błędy w nazewnictwie


    W literaturze polskiej brakuje opisów większości taksonów znajdujących się w asortymencie szkółek, dlatego w ofertach pojawiają się błędy w nazewnictwie. Dla przykładu, w 2000 roku szkółkarze oferowali 125 taksonów jałowców, podczas gdy w najnowszym wydaniu „Dendrologii” W. Senety i J. Dolatowskiego są wzmianki na temat 34 taksonów w obrębie rodzaju Juniperus (9 gatunków, 21 odmian, 2 odmian o pochodzeniu mieszańcowym, 1 podgatunku i 1 formy).


    Najczęściej pojawiają się w nazwach błędy literowe, które czasami je zniekształcają, sugerując, że chodzi o zupełnie inną odmianę, np. Malus x purpurea 'Elein’ (poprawnie 'Eleyi’), Picea abies 'Barey’ (poprawnie 'Barryi’), Taxus x media 'Hickesii’ (poprawnie 'Hicksii’). W wielu cennikach spotyka się rozdzielanie na dwa człony nazw odmianowych, które powinno się pisać razem, np. Alumi Gold zamiast Alumigold, Gold Flame zamiast Goldflame, Gold Finger zamiast Goldfinger czy Summer Gold zamiast Summergold. Niektórzy tworzą też „własne” odmiany, niekiedy dla poszerzenia oferty i zwiększenia sprzedaży. Zdarza się, że np. cyprysik Lawsona 'Columnaris’ sprzedawany jest także pod nazwą 'Columnaris Glauca’ i ta pierwsza odmiana określana jest jako forma kolumnowa (tańsza), a druga jako „kolumnowa niebieska” (droższa). Częste jest też stosowanie nazw synonimowych i błędne przypisywanie odmian do gatunków. Poprawne zaszeregowanie odmian do gatunku bywa trudne, gdyż w taksonomii często zachodzą zmiany. Użycia nazwy synonimowej nie można więc uznać za ewidentny błąd, ale robienie tego na przemian z obecnie obowiązującą nazwą w tym samym cenniku jest mylące (np. prawidłowa Picea abies 'Maxwellii’ obok niewłaściwej już Picea excelsa 'Procumbens’). Zdarza się też podawanie synonimów niestosowanych już od dawna, np. Picea alba dla Picea glauca. W niektórych cennikach można ponadto spotkać te same odmiany podane przy dwóch różnych gatunkach, np. Juniperus squamata 'Loderii’ oraz J. pingii 'Loderii’ (nazwa obecnie poprawna).


    Zmiany


    W latach 1989–2000 powstało wiele nowych szkółek, najwięcej małych i średnich, o powierzchni do 3 ha. Ich właściciele twierdzili, że w asortymencie nie mają roślin, które chcieliby wycofać z produkcji, gdyż dążą raczej do zwiększania asortymentu niż do jego ograniczania. Wiele roślin traci jednak popularność. Są to najczęściej stare odmiany bądź naturalne formy wielu znanych od dawna roślin. Do najczęściej wymienianych przez szkółkarzy wśród tych o malejącym znaczeniuMw produkcji należą odmiany żywotnika zachodniego 'Ellwangeriana’, 'Ericoides’, 'Ohlendorfii’, 'Wagneri’, 'Wareana’, 'Wareana Lutescens’, cyprysika groszkowego 'Filifera’, 'Plumosa’, Plumosa Aurea’, 'Squarrosa’, świerki kłujące i jodłyMz siewu, a z roślin liściastych — ligustry, niektóre tawuły, oliwnik, amorfa, rokitnik i wiele innych. Rośliny te znikają przeważnie z ofert szkółek dużych i bardzo dużych, ponieważ zapotrzebowanie rynku detalicznego na takie produkty maleje.


    Z rozmów z producentami wynika, że prawie 70% szkółkarzy chce zwiększyć w najbliższym czasie powierzchnię swojego gospodarstwa. Co czwarty właściciel szkółki deklarował wprowadzenie lub zwiększenie produkcji drzew i krzewów iglastych (fot. 2), co piąty — roślin liściastych, a tylko co siódmy — drzew alejowych. Produkcja tych ostatnich wzrośnie jednak przede wszystkim w szkółkach bardzo dużych.



    Fot. 2. W dalszym ciągu zwiększa się krajowa produkcja krzewów iglastych


    Sporo jest gospodarstw, w których część roślin pozostawia się do dalszej uprawy na większe lub tzw. soliterowe formy drzew i krzewów. Przyczyną tego zjawiska — jak przyznaje gros producentów — jest to, że nie wszystko udaje się sprzedać w danym roku. Ilość takich roślin wynosiła 1–20% produkcji gospodarstwa. W wielu szkółkach produkcja dużych okazów jest jednak planowana i nie wynika z przypadku czy z konieczności, w takich gospodarstwach stanowi 20–80% całości upraw.


    Coraz więcej gospodarstw importuje rośliny, zwłaszcza „młodzież” do dalszej produkcji. Przyczyną jest chęć uzupełnienia i poszerzenia asortymentu lub skrócenia okresu uprawy. Szkółkarze twierdzą też, że nie ma odpowiedniego materiału wyjściowego w polskich szkółkach. Dostawy z zagranicy nie przekraczają jednak 30% własnej produkcji (zwykle 10–20%). Powszechne jest także importowanie roślin (ale w niewielkich ilościach) do zakładania mateczników, zwłaszcza przez większe firmy, które w nowości odmianowe zaopatrują później małe szkółki. Najmniej szkółkarze sprowadzają materiału handlowego, gdyż uznają to za podcinanie gałęzi, na której siedzą.

    Related Posts

    None found

    Poprzedni artykułŚWIĘTO RÓŻANECZNIKÓW
    Następny artykułO NEGOCJACJACH ZAMIAST NEGOCJACJI

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Wpisz treść komentarza
    Wpisz swoje imię

    ZGODA NA PRZETWARZANIE DANYCH OSOBOWYCH *

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.