765x100_Trooj_aukcja

Fertygacja jabłoni (cz. I)

Długotrwałe okresy suszy stają się czynnikiem ograniczającym rozwój intensywnego sadownictwa. Nawadnianie sadów jest już dzisiaj niezbędnym zabiegiem agrotechnicznym. Znaczne zagęszczenie drzew na jednostce powierzchni, przy ograniczonym zasięgu systemu korzeniowego podkładek karłowych i półkarłowych, zwiększa konkurencję drzew o wodę i składniki pokarmowe w glebie, dlatego wydaje się celowe jednoczesne podawanie wody i nawozów. Stosowanie nawozów wraz z wodą ma potencjalne zalety, ale też i wady. Nie zawsze jednak teoretyczne możliwości fertygacji uda się wykorzystać w praktyce sadowniczej.

Równomierność nawożenia

Niewątpliwie jest to bardzo pozytywna cecha podawana w literaturze opisującej zalety fertygacji. Równomierne nawożenie jest jednak tylko wtedy możliwe, gdy instalacja nawodnieniowa równomiernie rozprowadza wodę. Dyskusyjne też jest, czy fertygacja prowadzona za pomocą systemu kroplowego równomiernie rozprowadza nawozy po powierzchni sadu. Oczywiście, że nie, bo w tym przypadku nawozy podawane są punktowo wzdłuż rzędów drzew. Kiedy jednak instalacja jest prawidłowo zaprojektowana i zbudowana z dobrej jakości materiałów, mamy możliwość równomiernego podania dawki nawozów przeliczanej na jednostkę powierzchni czy na drzewo. Za pomocą prawidłowo działającej instalacji nawodnieniowej możemy także podać bardzo małą dawkę nawozu.

Zmniejszenie dawek nawozów

Wysoka potencjalna efektywność fertygacji wynika z możliwości podawania pożywki o optymalnym stężeniu bezpośrednio do strefy aktywnego systemu korzeniowego. Otwiera to możliwość tworzenia programów nawożeniowych, opartych nie na dotychczas stosowanych dawkach nawozów, przeliczanych na powierzchnię uprawy, lecz na optymalnym dla roślin stężeniu i proporcjach pomiędzy poszczególnymi jonami. Wiele doświadczeń wykazało, że przy nawożeniu sadów pożywką płynną podawaną przez system nawadniania kroplowego można znacznie zmniejszyć stosowane dzisiaj dawki nawozów, bez negatywnego wpływu na plonowanie drzew.

Ograniczanie wymywania nawozów z gleby

W przypadku fertygacji nawozów nie podajemy na zapas, a więc możemy ograniczyć ich wymywanie z gleby. Nie zawsze jednak w praktyce udaje się to uzyskać. Zbyt długie nawadnianie doprowadzić może do wymywania mobilnych składników pokarmowych z gleby, co nie tylko wiąże się z zanieczyszczeniem środowiska naturalnego, ale wymusza dodatkowe nawożenie. Nasi sadownicy bardzo rzadko używają mierników wilgotności gleby pozwalających na zwilżenie profilu glebowego do określonej głębokości.

Nawożenie według potrzeb

Ważną zaletą tej techniki nawożenia jest możliwość swobodnego regulowania wielkości dawek oraz częstotliwości nawożenia, w zależności od wieku drzew, ich fazy rozwojowej oraz przebiegu pogody. Do optymalizacji nawożenia niezbędna jest jednak odpowiednia wiedza oraz dynamicznie (w ciągu całego okresu uprawy) prowadzona diagnostyka gleby i roślin. Nowe technologie polegające m.in. na ocenie stanu odżywienia roślin i zasobności gleby bezpośrednio na polu, ze względu na dodatkowe koszty, wprowadzane są tylko w gospodarstwach wielkoobszarowych. Mniejszym gospodarstwom pozostaje zastosowanie schematów nawożeniowych, które nie zawsze dokładnie uwzględniają potrzeby roślin rosnących w danym sadzie. A więc dla większości sadowników nawożenie wg potrzeb jest tylko teorią, bardzo trudną do zastosowania w praktyce.

Ograniczenie wykorzystania
maszyn, paliwa i robocizny

Dzięki nawożeniu poprzez system nawodnieniowy niewątpliwie ograniczamy czas pracy ciągnika i zużycie rozsiewacza do nawozów. Ograniczenie robocizny związanej z nawożeniem to kolejny bardzo ważny element zmniejszania kosztów prowadzenia sadu. Ograniczenie czasu pracy przy nawożeniu możliwe jest tylko w dużych gospodarstwach, które mają zautomatyzowane systemy dozowania nawozów. Fertygacja polega na wielokrotnym podawaniu nawozu, a więc w mniejszych gospodarstwach, w których nie wykorzystuje się automatyki, czas pracy związany z nawożeniem może się jednak wydłużyć.

Wady

Do głównych wad fertygacji można zaliczyć, np. wyższą cenę nawozów wykorzystywanych do tego celu, związaną z wyższymi wymaganiami jakościowymi. Nawozy te muszą być w pełni rozpuszczalne. W wielu przypadkach stosuje się nawozy wieloskładnikowe. Trzeba jednak pamiętać, że podajemy niższe dawki nawozów, do czego wymagana jest niezbędna wiedza dotycząca tej technologii. Nie zawsze wiedza wystarczająca do prawidłowego nawożenia posypowego jest odpowiednia do opracowania i prowadzenia optymalnego programu fertygacji. Z uwagi na specyfikę fertygacji, niezbędne są wiadomości związane z rozpuszczalnością nawozów, możliwością ich mieszania, toksycznością w wyższych stężeniach dla roślin, itp.

Fertygację powszechnie wykorzystuje się w uprawie roślin pod osłonami w podłożach inertnych, jest to jedyny sposób nawożenia roślin uprawianych w wełnie mineralnej czy perlicie. Metoda ta pozwala kontrolować stężenie oraz proporcje pomiędzy jonami znajdującymi się w podłożu. W przypadku upraw sadowniczych okazało się, że fertygacja niesie ze sobą pewne problemy i ograniczenia, a jej efekty uzyskane w różnych ośrodkach naukowych nie są jednoznaczne.

Wzrost a plonowanie

Łatwiej jest za pomocą fertygacji kontrolować wzrost drzew niż ich plonowanie. Wysoki poziom i stała dostępność azotu wpływa, szczególnie wiosną, bardzo silnie na wzrost drzew, co może powodować pogorszenie ich owocowania. Siła wzrostu drzew zależy nie tylko od sposobu nawożenia, ale także od składu pożywki. W przypadku azotu ważne jest też, jaką jego formę zastosujemy. Potwierdzają to wyniki badań przeprowadzonych na Węgrzech i w Kanadzie, gdzie zaobserwowano, że młode jabłonie nawożone saletrą wapniową rosły silniej niż nawożone saletrą amonową.

Nasuwa się także pytanie, czy efektywne jest stosowanie droższych nawozów wieloskładnikowych, czy lepiej nawozić przez system nawodnieniowy tylko azotem. W doświadczeniach holenderskich uzyskano lepsze wyniki przy nawożeniu nawozem wieloskładnikowym o składzie N : P2O5 : K2O = 19 : 6 : 6 niż przy podawaniu mocznika, saletry wapniowej czy też saletry potasowej. Wyników tych nie można jednak uogólniać.

Potrzeby dodatkowego nawożenia zależą od zasobności gleby i zapotrzebowania roślin. Także w ISK przeprowadziliśmy wieloletnie szczegółowe badania nad efektywnością fertygacji w sadzie jabłoniowym. Więcej na ten temat napiszę w drugiej części artykułu, która będzie traktowała o tym, jak rosną i plonują jabłonie w sadzie z ferygacją i bez niej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię