Fala mrozów: kiedy i gdzie będzie najzimniej?

Przed nami największa od 6 lat fala mrozów. To dobry czas, aby na jej nadejście odpowiednio się przygotować.

Kiedy będzie najzimniej?
Największy mróz przyniesie piątkowy (3.02) poranek. Na zachodzie kraju temperatura wyniesie minus 17-18 stopni, na południu, północy i w centrum będzie minus 20 stopni, a na wschodzie minus 25 stopni.

Najniższą temperaturę wskażą termometry na północnym wschodzie, gdzie będzie około minus 30 stopni. Najzimniej w ciągu dnia z kolei będzie w czwartek i piątek (2-3.02).

W najcieplejszej porze dnia na zachodzie będzie minus 11-12 stopni, na południu, północy i w centrum kraju minus 15-16 stopni, a na wschodzie minus 17-18 stopni. Najzimniej będzie na północnym wschodzie, gdzie temperatura nie wzniesie się wyżej niż do minus 19-20 stopni.

Gdzie będzie najzimniej?
Biegunem zimna będą Kujawy, Warmia, Mazury i Suwalszczyzna. Tam w piątek (3.02) w okolicach wschodu słońca termometry mogą pokazać około minus 30 stopni, lokalnie wartość ta może zostać przekroczona. Mowa oczywiście o temperaturze zmierzonej na wysokości 2 metrów nad powierzchnią ziemi. Tymczasem przy samym gruncie będą 32-34 stopnie mrozu.

Gdzie będzie najcieplej?
Nie we wszystkich regionach kraju mróz będzie równie silny. Najlżejszy mróz spodziewany jest na północno-zachodnim krańcu Polski, a więc w rejonie Świnoujścia. Tam temperatura w najzimniejszym momencie, a więc w piątek (3.02) o poranku nie powinna spaść poniżej minus 10 stopni. Im bliżej morza, tym będzie cieplej. W godzinach popołudniowych temperatura wzrośnie do około minus 6-7 stopni.

Jak długo będzie słonecznie?
Od środy chmur będzie systematycznie przybywać, najpierw na wschodzie, potem na południu i w centrum kraju. Nocami jednak niebo będzie się rozpogadzać, a w większości regionów kraju nie będzie na nim ani jednej chmurki. Zachmurzenie zacznie szybko wzrastać dopiero do piątku (3.03).

Kiedy zacznie sypać śnieg?
W środę słabe, przelotne opady śniegu niewykluczone są na północnych krańcach Polski. Więcej będzie ich w czwartek i obejmą wybrzeża Bałtyku oraz Zalewu Wiślanego. Większa strefa opadów śniegu wkroczy do południowo-wschodniej części kraju w nocy z piątku na sobotę (3/4.02) zapowiadając słabnięcie mrozów.

W sobotę (4.03) sypać, chwilami dość obficie, będzie na południu i wschodzie. Strefa opadów przemieszczać się będzie na północ w niedzielę (5.02) przynosząc śnieg w większości regionów. Nie mniej jednak opady będą systematycznie słabnąć i jeśli poprószy, to tylko symbolicznie. Bez opadów w dzielnicach zachodnich i północno-zachodnich.

Czy mrozy okażą się rekordowe?
Nic na to nie wskazuje. Na północnym wschodzie spadki temperatury do minus 30 stopni zdarzają się co mniej więcej 5 lat. Ostatnio mieliśmy z nimi do czynienia w styczniu 2006 roku, a wcześniej w 2003 roku. Przed 6 laty w Olsztynie odnotowano minus 29 stopni, a w Suwałkach minus 27 stopni. Natomiast w 2003 roku było odpowiednio minus 28 stopni i minus 31 stopni. Najniższa temperatura w Suwałkach zmierzona począwszy od 1921 roku wyniosła minus 32 stopnie. Spodziewamy się, że w piątkowy (3.02) poranek temperatura zbliży się do tego rekordu, ale go nie przebije.

Wśród najzimniejszych miast znajdzie się także Toruń, gdzie również będzie około minus 30 stopni, jednak mniej niż w 2006 roku, kiedy odnotowaliśmy rekord wszech czasów, minus 32 stopnie. W pozostałych regionach kraju temperatura będzie porównywalna z tą sprzed 6 lat, jednak od rekordu wszech czasów dzielić ją będzie przeszło 10 stopni.

Co jest przyczyną tak silnych mrozów?
Intensywne mrozy w okresie zimowym sprowadza do nas wyż rosyjski. Ściąga on lodowate masy powietrza polarno-kontynentalnego znad środkowej Rosji. Powietrze jest suche, a więc mróz jest lepiej znoszony niż gdyby wilgotność powietrza była podwyższona.

Suchy mróz jest charakterystyczny, ponieważ “szczypie” w nos i podrażnia oczy, które ulegają błyskawicznemu wysuszeniu. Wystarczy tylko nieco silniejszy powiew wiatru, aby temperatura odczuwalna przez skórę gwałtownie się obniżyła.

Przy temperaturze minus 25 stopni i wietrze osiągającym średnią prędkość 10 kilometrów na godzinę, temperatura odczuwalna może sięgać minus 35 stopni. Podczas takich mrozów ważniejsza jest więc temperatura odczuwalna, a nie faktycznie zmierzona temperatura powietrza. Grożące życiu wychłodzenie organizmu może nastąpić już w zaledwie kilkanaście minut.

Czy to oznacza, że ocieplenie klimatu to bzdura?
Nie, ponieważ Polska znajduje się pod wpływem klimatu umiarkowanego, a więc bardzo zmiennego. Doświadczamy na przemian bardzo zimnych, jak i łagodnych zim. Podobnie okresy letnie raz są słoneczne i gorące, a innym razem mokre i chłodne.

Zdarza się, że kilka zim z rzędu jest bardzo mroźnych i śnieżnych, a innym razem pęczkami pojawiają się zimy wyjątkowo łagodne. Tendencja jednak nie ulega zmianom i obserwuje się od lat 80. ubiegłego wieku stopniowe ocieplanie się klimatu w naszym kraju.

Mroźnych zim jest coraz mniej, zdarzają się coraz rzadziej, a okresy z mrozami są coraz krótsze. Nie zapominajmy, że pomimo obecnych mrozów grudzień i znaczna część stycznia były wyjątkowo ciepłe.

Informacje pogodowe pochodzą z serwisu TwojaPogoda

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię